Jan Paweł II
PRZESŁANIE DO MINISTRA GENERALNEGO ZAKONU BRACI MNIEJSZYCH Z OKAZJI PONOWNEGO OTWARCIA PORCJUNKULI W ASYŻU
Castel Gandolfo, 01 sierpnia 1999 r.
Najczcigodniejszy Ojciec
Giacomo Bini
Minister Generalny
Zakonu Franciszkańskiego Braci Mniejszych
1. Ponowne otwarcie Bazyliki oraz Kaplicy Porcjunkuli, po pracach restauracyjnych podjętych wskutek zniszczeń spowodowanych trzęsieniem ziemi w 1997 roku, daje mi dobrą sposobność, aby skierować serdeczne pozdrowienie do Ciebie, umiłowany Bracie, oraz do Wspólnoty Franciszkańskiej, która w Asyżu pełni cenną posługę kościelną i troszczy się o piękno miejsc drogich pamięci Biedaczyny z Asyżu, jak również do wiernych i pielgrzymów przybywających na ziemię Franciszka i Klary, aby przeżyć głębokie doświadczenie duchowe. Stopy wiernych zatrzymują się u bram Asyżu, który — ze względu na liczne dzieła miłosierdzia, jakie się tam dokonały — słusznie nazywany jest „szczególnym miastem Pana” (Fonti Francescane, 3201).
Dziś Kaplica Porcjunkuli oraz Patriarchalna Bazylika, która ją chroni, otwierają swoje podwoje, aby przyjąć rzesze ludzi przyciąganych tęsknotą i urokiem świętości Boga, tak obficie objawionej w Jego słudze Franciszku.
Biedaczyna wiedział, że „łaska Boża może być udzielana wybranym Boga wszędzie; jednak sam doświadczył, że miejsce świętej Maryi od Aniołów, czyli Porcjunkuli, było napełnione łaską szczególnie obfitą […] i zwykł mówić do braci […]: To miejsce jest święte, jest mieszkaniem Chrystusa i Jego Matki Dziewicy” (Speculum perfectionis, 83: FF 1780). Pokorna i uboga kapliczka stała się dla Franciszka ikoną Najświętszej Maryi Panny, „Dziewicy, która stała się Kościołem” (Salutatio B.M.V. 1: FF 259), pokornej i „małej cząstki świata” (FF 604), a zarazem niezbędnej Synowi Bożemu, aby mógł stać się człowiekiem. Dlatego Święty wzywał Maryję jako przybytek, dom, szatę, służebnicę i Matkę Boga (por. FF 259).
Właśnie w Kaplicy Porcjunkuli, którą własnymi rękami odrestaurował, Franciszek — oświecony słowami dziesiątego rozdziału Ewangelii według św. Mateusza — postanowił porzucić wcześniejsze krótkie doświadczenie życia pustelniczego, aby oddać się przepowiadaniu wśród ludzi, „z prostotą słowa i wielkodusznością serca”, jak zaświadcza pierwszy biograf Tomasz z Celano (Vita I, 23: FF 358). W ten sposób zapoczątkował swoje charakterystyczne itinerarium misyjne. W Porcjunkuli miały miejsce także obłóczyny św. Klary i powstanie Zakonu „Ubogich Pań z San Damiano”. Tutaj również Franciszek wyprosił u Chrystusa, za wstawiennictwem Królowej Aniołów, wielki dar przebaczenia, czyli „odpust Porcjunkuli”, potwierdzony przez mojego czcigodnego Poprzednika, papieża Honoriusza III, począwszy od 2 sierpnia 1216 roku. Stąd też wzięła początek działalność misyjna, która zaprowadziła Franciszka i jego braci do niektórych krajów muzułmańskich oraz do różnych narodów Europy. Tutaj wreszcie Święty przyjął, śpiewając, „naszą siostrę śmierć cielesną” (Pieśń stworzeń, 12: FF 263).
2. Mała świątynia Porcjunkuli zachowuje i przekazuje z doświadczenia Biedaczyny z Asyżu szczególne orędzie oraz łaskę, które trwają także dzisiaj i stanowią silne wezwanie duchowe dla wszystkich, którzy dają się pociągnąć jego przykładem. W tym kontekście znacząco brzmi świadectwo Simone Weil, córki Izraela zafascynowanej Chrystusem: „Gdy byłam sama w małej romańskiej kaplicy Matki Bożej Anielskiej, niezrównanym cudzie czystości, w której Franciszek modlił się tak często, coś silniejszego ode mnie zmusiło mnie, po raz pierwszy w życiu, do uklęknięcia” (Autobiografia duchowa).
Porcjunkula jest jednym z najbardziej czcigodnych miejsc franciszkanizmu, drogim nie tylko Zakonowi Braci Mniejszych, lecz wszystkim chrześcijanom, którzy tutaj — niemal ogarnięci intensywnością historycznych wspomnień — otrzymują światło i impuls do odnowy życia, w duchu głębszej wiary i bardziej autentycznej miłości. Dlatego pragnę podkreślić szczególne orędzie, które płynie z Porcjunkuli oraz związanego z nią odpustu. Jest to orędzie przebaczenia i pojednania, a więc łaski, którą dobroć Boża wylewa na nas, jeśli jesteśmy odpowiednio przygotowani, ponieważ Bóg jest naprawdę „bogaty w miłosierdzie” (Ef 2, 4).
Jakże nie odnawiać w sobie każdego dnia pokornej i ufnej modlitwy o zbawczą łaskę Boga? Jak nie uznać wielkości tego daru, który On ofiarował nam w Chrystusie „raz na zawsze” (Hbr 9, 12), a który nieustannie na nowo nam daje ze swoją niezmienną dobrocią? Jest to dar bezinteresownego przebaczenia, który uzdalnia nas do pokoju z Nim i z samymi sobą, napełniając nas odnowioną nadzieją i radością życia. W świetle tego wszystkiego łatwo zrozumieć surowe życie pokuty Franciszka, podczas gdy my jesteśmy wezwani do przyjęcia wezwania do nieustannego nawrócenia, które odwraca nas od egoistycznego postępowania i kieruje zdecydowanie naszego ducha ku Bogu, centrum naszego istnienia.
3. Jako namiot spotkania Boga z ludźmi, Sanktuarium Porcjunkuli jest domem modlitwy. „Tutaj ten, kto modli się z pobożnością, otrzyma to, o co prosi” — zwykł powtarzać Franciszek (Vita I, 106: FF 503), po tym jak sam tego doświadczył. Wśród dawnych murów małego kościoła każdy może zasmakować słodyczy modlitwy w towarzystwie Maryi, Matki Jezusa (por. Dz 1, 14), i doświadczyć jej potężnego wstawiennictwa.
Nowy człowiek Franciszek, w tej świątyni odnowionej jego własnymi rękami, usłyszał wezwanie Jezusa, aby kształtować swoje życie „według formy świętej Ewangelii” (Testamento, 14: FF 116) i iść drogami ludzi, głosząc Królestwo Boże i nawrócenie, w ubóstwie i radości. To święte miejsce stało się w ten sposób dla Franciszka „namiotem spotkania” z samym Chrystusem, żywym Słowem zbawienia.
Porcjunkula jest w szczególny sposób „ziemią spotkania” z łaską przebaczenia, dojrzewającą w osobistym doświadczeniu Franciszka, który — jak pisze św. Bonawentura — „pewnego dnia, gdy […] płakał, gorzko wspominając swoją przeszłość, został napełniony radością Ducha Świętego i otrzymał pewność, że wszystkie jego grzechy zostały mu całkowicie odpuszczone” (Legenda maior III, 6: FF 1057). Pragnął on uczynić wszystkich uczestnikami tego swojego osobistego doświadczenia miłosierdzia Bożego dlatego wyprosił oraz uzyskał odpust zupełny dla tych, którzy skruszeni i pojednani przybędą jako pielgrzymi do tej kaplicy, aby otrzymać odpuszczenie grzechów i obfitość łaski Bożej (por. Rz 5, 20).
4. Tym wszystkim, którzy w autentycznej postawie pokuty i pojednania idą śladami Biedaczyny z Asyżu i przyjmują odpust Porcjunkuli z wymaganymi dyspozycjami wewnętrznymi, życzę, aby doświadczyli radości spotkania z Bogiem i czułości Jego miłosiernej miłości. To jest właśnie „duch Asyżu” — duch pojednania, modlitwy i wzajemnego szacunku. Z całego serca pragnę, aby był dla każdego zachętą do komunii z Bogiem i z braćmi. Jest to ten sam duch, który towarzyszył spotkaniu modlitewnemu o pokój z przedstawicielami religii świata, jakie odbyło się w Bazylice Matki Bożej Anielskiej dnia 27 października 1986 roku, wydarzenie, które zachowuję w żywej i wdzięcznej pamięci.
Z tymi uczuciami również ja udaję się duchowo na dzisiejszą uroczystość odpustu Porcjunkuli, która odbywa się w odnowionej Bazylice Najświętszej Maryi Panny, niebieskiej Królowej, w przededniu Wielkiego Jubileuszu Wcielenia Chrystusa. Matce Bożej, wybranej córze Ojca, powierzam wszystkich, którzy w Asyżu i w każdym innym miejscu świata zechcą dziś przyjąć „Przebaczenie Asyżu”, aby uczynić ze swego serca mieszkanie i namiot dla przychodzącego Pana.
Wszystkim udzielam mojego błogosławieństwa.
Z Castel Gandolfo, dnia 1 sierpnia 1999 roku, w dwudziestym pierwszym roku Pontyfikatu.
Jan Paweł PP. II
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana