Jan Paweł II
PRZESŁANIE DO WSPÓLNOTY BENEDYKTYŃSKIEJ Z OKAZJI DWUSETNEJ ROCZNICY WYBORU PAPIEŻA PIUSA VII
Castel Gandolfo, 14 sierpnia 2000 r.
Do Czcigodnych Ojców
Dom Isidora Catanesiego
Prezesa Kongregacji Benedyktyńskiej Kasyneńskiej
oraz
Dom Innocenza Negrata
Wizytatora Prowincji Włoskiej
Kongregacji Benedyktyńskiej Sublaceńskiej
1. Z żywą radością dowiedziałem się, że Kongregacja Benedyktyńska Kasyneńska oraz Włoskie Centrum Historyczne Benedyktynów pragną uczcić, poprzez stosowne inicjatywy, dwusetną rocznicę wyboru na Stolicę Piotrową mojego czcigodnego poprzednika, papieża Piusa VII. Z tej szczęśliwej okazji pragnę skierować do całej Wspólnoty benedyktyńskiej, a także do organizatorów Międzynarodowego Kongresu Historycznego oraz do wszystkich, którzy wezmą udział w obchodach jubileuszowych, moje serdeczne i życzliwe pozdrowienie, radując się, że zostaną godnie przypomniane postać i dzieło tak wybitnego Papieża i wiernego syna świętego Benedykta.
Luigi Barnaba Chiaramonti, najmłodszy z sześciorga dzieci hrabiego Scypiona i markizy Joanny Coronaty Ghini, przyszedł na świat w Cesenie 14 sierpnia 1742 roku, w wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, patronki klasztoru, w którym miał otrzymać swoje wykształcenie. W tę samą uroczystość maryjną, tak drogą ludowi Ceseny, został ochrzczony w katedrze św. Jana Chrzciciela. Sama data jego narodzin zdaje się zatem łączyć go z benedyktyńskim opactwem Santa Maria del Monte koło Ceseny, które miałem radość odwiedzić w 1986 roku.
W wieku jedenastu lat wstąpił jako nowicjusz do tego opactwa, gdzie jego mistrzem nowicjatu był dom Gregorio Calderara, który przed śmiercią mógł zobaczyć swojego dawnego nowicjusza jako Najwyższego Pasterza Kościoła. Po uroczystej profesji ślubów monastycznych w 1758 roku Gregorio Chiaramonti został wysłany do Padwy, do opactwa św. Justyny – kolebki starożytnej Kongregacji benedyktyńskiej – aby dopełnić studiów filozoficznych i teologicznych, w których wyróżniał się bystrością umysłu. Następnie przybył do Rzymu, aby doskonalić się w Papieskim Kolegium św. Anzelma, związanym z miejską rezydencją opactwa św. Pawła za Murami, czyli przy San Callisto na Zatybrzu, przeznaczonym dla najzdolniejszych studentów Kongregacji Benedyktyńskiej Kasyneńskiej.
Dyscyplina monastyczna oraz duchowe i kulturowe bogactwo, zdobyte wytrwałym wysiłkiem w latach formacji, były najlepszym przygotowaniem do wysokiej i powszechnej posługi, którą miał pełnić w czasie szczególnie burzliwym dla Kościoła i Europy.
2. Wyświęcony na kapłana w 1765 roku, dom Gregorio został wysłany do Parmy jako wykładowca filozofii w klasztorze św. Jana Ewangelisty. Tam, po ukończeniu trzydziestego roku życia, w 1772 roku, otrzymał stopień akademicki „lektora”, przez który jego Kongregacja upoważniała go do nauczania teologii i prawa kanonicznego. Warto przypomnieć, że dziewięć lat spędzonych w Parmie miało decydujące znaczenie dla formacji intelektualnej przyszłego Papieża. W tym środowisku zetknął się on bowiem po raz pierwszy w szerszym zakresie z kulturą francuską i jej postulatami odnowy, które później znalazły swój dramatyczny wyraz w Rewolucji.
Młody mnich Chiaramonti odczuwał potrzebę poważnej odnowy swojej Kongregacji, zwłaszcza w dziedzinie formacji. Z jednej strony pragnął powrotu do pierwotnego natchnienia życia monastycznego, z drugiej zaś – unowocześnienia programów nauczania, aby prowadzić młodych mnichów do bardziej bezpośredniego kontaktu z konkretnymi i aktualnymi problemami, zarówno religijnymi, jak i społecznymi.
Później został wykładowcą i bibliotekarzem Kolegium św. Anzelma w Rzymie oraz przeorem opactwa św. Pawła za Murami. Pius VI, który poznał go osobiście, gdy jeszcze jako Kardynał pełnił urząd opata komendatoryjnego Subiaco, odstępując autorytatywnie od przepisów konstytucji starożytnej Kongregacji Kasyneńskiej, mianował go opatem tytularnym.
3. W grudniu 1782 roku został mianowany biskupem Tivoli, a w 1785 roku przeniesiony na stolicę biskupią Imoli i jednocześnie wyniesiony do godności kardynalskiej. Dnia 14 marca 1800 roku, po zakończeniu konklawe, które odbyło się w Wenecji, Pan powołał go do kierowania Kościołem Rzymskim i całym ludem chrześcijańskim jako Następcę Apostoła Piotra. Wybór ten nastąpił w okresie poważnych obaw i niepokojów o przyszłość wspólnoty chrześcijańskiej. Jak wiadomo, w roku 1800 nie było nawet możliwe obchodzenie Roku Świętego. Po przezwyciężeniu trudnej sytuacji, naznaczonej różnymi formami ucisku wobec wierzących, pojawił się okres względnej tolerancji wobec wiary chrześcijańskiej, która jednak nadal pozostawała na marginesie życia społeczeństw europejskich.
W takim klimacie przebiegał jego pontyfikat, podczas którego mógł on na szeroką skalę i w sposób zdecydowany pomnażać cenne talenty natury i łaski, jakimi Bóg go obdarzył: ducha prostoty i łagodności, wyczucie sprawiedliwości, zdolność łączenia roztropności z stanowczością oraz wyjątkową gorliwość o zbawienie dusz. Pontyfikat Piusa VII wywarł znaczący ślad w dziejach Kościoła, także dzięki skutecznemu narzędziu prawnemu, jakim był konkordat, który później okazał się bardzo użyteczny w regulowaniu relacji z państwami.
4. Pius VII był w pełni świadomy klimatu społecznego i politycznego, naznaczonego trudną konfrontacją z osobowością Napoleona Bonapartego oraz pojawieniem się tendencji do przywrócenia obalonych dynastii we Włoszech i w Europie. Nie brakowało mu zatem prób i konfliktów: w 1809 roku został aresztowany na rozkaz Cesarza i uprowadzony jako więzień do Francji, a następnie do Savony. Uwolniony w 1814 roku, po roku znów został zmuszony – w następstwie inwazji na Rzym i Państwo Kościelne – do ponownego podjęcia bolesnej drogi wygnania i udania się do Genui. W tych okolicznościach wykazał stałość w obronie Kościoła oraz niezłomną odwagę w znoszeniu zniewag i cierpień. Umocniony wiarą, nie uległ przemocy ani bezprawiu, dając świadectwo przywiązania do swojej misji oraz do służby Kościołowi i światu, które pozostaje przedmiotem trwałego podziwu.
W istocie Pius VII od chwili wyboru był świadomy trudów, jakie przyjdzie mu podjąć. W swojej pierwszej encyklice, skierowanej do świata katolickiego z weneckiego klasztoru św. Jerzego, wspominając bolesne losy swojego bezpośredniego poprzednika, papieża Piusa VI i cofając się stopniowo w dziejach Kościoła, ukazywał, że prześladowania i niezrozumienie nie są nowością w życiu Wikariuszy Chrystusa. Jednocześnie wzywał chrześcijan do mężnego trwania pośród przeciwności, z ufnością w Bogu i wiernością wobec świadectwa ewangelicznego. Dobrze wiedział, na czym polega misja Następcy Piotra: na umacnianiu braci w wierze (por. Łk 22,32).
5. W posłudze zawsze podtrzymywała Piusa VII niezłomna ufność w Panu oraz synowska miłość do niebieskiej Matki Boga. Pragnę w tym miejscu podkreślić jego szczególne nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny, które niemal wraz z mlekiem matki zostało mu przekazane w rodzinie i które pielęgnował przez całe życie. Wyniesiony na Stolicę Piotrową, dawał temu liczne świadectwa. Wystarczy przypomnieć, że osobiście koronował wiele wizerunków maryjnych. Podczas pierwszej podróży do Rzymu, przejeżdżając przez Spoleto, 30 czerwca 1800 roku ukoronował świętą ikonę Matki Bożej z San Luca, czczoną w tamtejszej katedrze. Uwolniony z niewoli napoleońskiej 22 stycznia 1814 roku, przed powrotem do Rzymu, nie tylko osobiście ukoronował 1 maja 1814 roku czczony wizerunek Matki Bożej z Góry w Cesenie, lecz w tym samym miesiącu ponowił ten akt głębokiej pobożności wobec Matki Bożej della Pietà, zwanej ludowo dell’Acqua, czczonej w katedrze w Rimini oraz wobec Matki Bożej Królowej Wszystkich Świętych z katedry w Ankonie. Ponadto 10 maja 1815 roku powrócił do Savony, aby uroczyście ukoronować tam wizerunek Matki Bożej Miłosierdzia, spełniając ślub złożony podczas długich miesięcy trzyletniego wygnania w Savonie.
6. Właśnie dla podkreślenia stałej więzi tego Papieża z Matką Bożą Kongres historyczny upamiętniający jego wybór wybrał na dzień rozpoczęcia 15 września – liturgiczne wspomnienie Matki Bożej Bolesnej, które on sam 18 września 1814 roku rozszerzył na cały Kościół, na pamiątkę cierpień, jakimi Kościół został dotknięty w epoce Rewolucji francuskiej i dominacji napoleońskiej. Ponadto 15 września 1815 roku, aby utrwalić pamięć o swoim triumfalnym powrocie do Rzymu 24 maja 1814 roku, postanowił, by diecezja rzymska obchodziła corocznie 24 maja święto Maryi Wspomożycielki Wiernych – święto, które później zostało włączone do kalendarza własnego wielu diecezji i rodzin zakonnych. W burzliwych momentach pontyfikatu to właśnie Ona, Najświętsza Dziewica, była jego podporą w niezachwianej pewności, że prawa Boga i Kościoła ostatecznie zatriumfują.
Inną cechą pontyfikatu tego znakomitego mojego Poprzednika była wielka miłość – zaczerpnięta z tradycji benedyktyńskiej – do nauki i kultury, która uczyniła go szczególnie zasłużonym w dziele odzyskiwania artystycznego i historycznego dziedzictwa Stolicy Apostolskiej, w dużej mierze rozproszonego przez grabieże napoleońskie. Zabiegał on również o jego pomnożenie, o czym wymownie świadczy Muzeum Chiaramonti, noszące jego imię oraz freski w Bibliotece Watykańskiej, które do dziś opowiadają o jego dokonaniach.
7. Istnieje zatem wiele doniosłych powodów, by zachować pamięć o tym godnym Następcy Apostoła Piotra, ciężko doświadczonym przez przeciwności i niezrozumienie. Świadectwo jego niezłomnej i wytrwałej służby Kościołowi stanowi cenną naukę dla wszystkich. Rozważanie trudów, jakie musiał znosić w wypełnianiu swojej posługi apostolskiej, prowadzi do refleksji nad powołaniem każdego apostoła Chrystusa. Istotnie, chrześcijanie wszystkich epok, mimo sprzeciwów i upokorzeń, przeszkód i prześladowań, są wezwani do nieustannej wierności swemu Panu. Wiedzą oni, że muszą przylgnąć do Ewangelii bez kompromisów i bez lęku, gotowi każdego dnia brać swój krzyż, aby iść za Nim – Mistrzem ukrzyżowanym. Iść za Nim, z miłością przyjąć Jego Ewangelię – oto czynne i ofiarne zaangażowanie wszystkich uczniów Jezusa. Z tą misją nierozerwalnie związane jest doświadczenie krzyża, zgodnie ze słowami samego Pana: „Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie swój krzyż i Mnie naśladuje” (Mt 16,24).
Z całego serca życzę, aby ta jubileuszowa rocznica stała się okazją do głębszego poznania przesłania Papieża Chiaramontiego oraz do jeszcze pełniejszego docenienia jego mądrości i wewnętrznej mocy. Spoglądając na jego życie i przykład, niech ludzie naszych czasów potrafią czerpać cenne wskazania, by z równą gorliwością misyjną stawiać czoła wyzwaniom epoki nowoczesnej. Dziś, podobnie jak w czasach, w których on żył, trzeba umieć przechodzić przez twarde doświadczenia życia, pozostając niezłomnymi w słuchaniu i posłuszeństwie Ewangelii.
Niech Pan, za wstawiennictwem Maryi, Matki chrześcijan, obdarzy w sposób szczególny klasztory obu Kongregacji, wywodzących się z jednej starożytnej Kongregacji Kasyneńskiej, darem coraz większej wierności własnemu charyzmatowi. Niech udzieli im także licznych powołań do „szkoły służby Bożej”, zgodnie z wskazaniami Reguły świętego Benedykta.
W tym duchu zapewniam o pamięci w modlitwie i jako wyraz życzeń obfitych łask niebieskich z radością udzielam Czcigodnym Ojcom Opatom, męskim i żeńskim wspólnotom benedyktyńskim oraz wszystkim uczestnikom Międzynarodowego Kongresu Historycznego upragnionego Błogosławieństwa Apostolskiego.
Castel Gandolfo, 14 sierpnia 2000 r.
Jan Paweł II
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana