Jan Paweł II
LIST DO SŁUŻEBNIC MARYI POSŁUGUJĄCYCH CHORYM Z OKAZJI XXIII KAPITUŁY GENERALNEJ
Watykan, 13 listopada 2002 r.
Drogie Siostry!
1. Z radością kieruję do was serdeczne pozdrowienie, do was, które reprezentując wszystkie Służebnice Maryi Posługujące Chorym, uczestniczyłyście w pracach XXIII Kapituły Generalnej, która ma być znakiem jedności Instytutu, obecnego w wielu częściach świata, aby ubogacać Kościół charyzmatem, jaki ponad półtora wieku temu przekazała wam Matka Założycielka, święta Soledad Torres Acosta. Do was należy zadanie umacniania wierności pierwotnemu duchowi oraz rozeznawania najlepszego sposobu jego przeżywania dzisiaj, gdy rozpoczęło się nowe tysiąclecie, w którym Kościół czuje się w sposób szczególny wezwany do ukazywania w sposób konkretny „do jakiego stopnia może posunąć się miłość wobec najuboższych” (Novo millennio ineunte, 49).
Pozdrawiam szczególnie Przełożoną Generalną, jej Radne oraz najbliższe współpracownice, dla których proszę o obfite dary Boże w ich odpowiedzialności za kierowanie Zgromadzeniem z roztropną jasnością oraz towarzyszenie w siostrzanym duchu swoim Siostrom w zaangażowaniu, by z odwagą i twórczością na nowo ożywiać drogę świętości wskazaną przez waszą Świętą Matkę, jak to wskazałyście podczas Kapituły. Istotnie, świętość, oprócz tego, że jest jednoznacznym dążeniem każdej osoby konsekrowanej, stanowi pierwszy warunek dawania świadectwa o Królestwie Bożym w świecie oraz przypominania innym o powołaniu, do którego są wezwani chrześcijanie (por. Vita consecrata, 39).
2. Charyzmat, który was charakteryzuje, troska o chorych w ich własnych domach, dobrze współbrzmi z twórczą siłą miłości, jaką powinna odznaczać się każda działalność Kościoła, a zarazem starać się konkretnie urzeczywistniać wymaganie, aby każdy „gest pomocy był odczuwany nie jako upokarzająca jałmużna, lecz jako braterskie dzielenie się” (Novo millennio ineunte, 50).
Podczas waszej Kapituły chciałyście również podkreślić potrzebę umiejętności bycia z Maryją i jak Maryja w świecie cierpienia. Ten maryjny wymiar charyzmatu, tak trafnie uchwycony przez waszą Założycielkę, przywołuje postać Matki Jezusa, która trwała niewzruszenie, stojąc u stóp Krzyża, gdy niemal wszyscy inni odeszli. Ta scena może ukazać bogactwo waszej misji, gdyż objawia się w niej siła niezachwianej wiary w Chrystusa oraz możliwość kontemplowania Jego zranionego oblicza w każdym cierpiącym bracie, przemieniając w ten sposób posługę w prawdziwą chwilę modlitwy.
W tym duchu, w ubiegłym roku, w dniach szczególnie znaczących dla Instytutu, prosiłem, aby Dziewica Maryja „weszła z wami do domów, by ukazywać Jezusa, prawdziwego Zbawiciela i Odkupiciela każdego człowieka” (Do Służebnic Maryi Posługujących Chorym, 16 II 2001, 3). Powtarzam teraz to samo, zalecając, abyście podejmowały to, odmawiając często Różaniec podczas posługi chorym. Istotnie, „przechodzić z Maryją przez sceny Różańca to jakby iść do ‘szkoły’ Maryi, aby czytać Chrystusa, wnikać w Jego tajemnice, rozumieć Jego orędzie” (Rosarium Virginis Mariae, 14). Czyż istnieje lepszy sposób, aby przyswoić sobie „te same uczucia, które miał Chrystus” (Flp 2, 5), błagać Jego Matkę, aby czuwała nad Jego chorymi dziećmi, lub pogłębiać sens zbawczy cierpienia?
W ten sposób spokojny rytm Zdrowaś Maryjo, podczas kontemplacji tajemnic Jego Boskiego Syna, przenika modlitwą chwile towarzyszenia chorym. Ponadto może to być znakomita okazja, aby oni sami odczuli szczególną miłość Boga do nich i – być może – budząc w sobie sens wiary i pobożności, czasem uśpiony lub zapomniany, zjednoczyli się, na miarę swoich możliwości, z modlitwą tak umiłowaną przez Kościół i tak odpowiednią dla ich stanu (por. Rosarium Virginis Mariae, 38).
3. Na zakończenie pragnę powierzyć owoce Kapituły i przyszłość Zgromadzenia w ręce naszej Matki w niebie. Ona, która jest Uzdrowieniem chorych i Pocieszycielką strapionych, będzie najlepszą nauczycielką w wypełnianiu waszej misji i będzie was umacniać przykładem swojej całkowitej gotowości na wolę Bożą (por. Łk 1, 38), abyście z radością, ofiarnością i stanowczością wypowiadały wasze codzienne „tak” bezwarunkowego daru z siebie, także pośród niepewności, które mogą się pojawiać.
Przyzywam wstawiennictwa świętej Soledad Torres Acosta, której figurę miałem dziś szczęście poświęcić, gdy została umieszczona na zewnątrz Bazyliki św. Piotra, i proszę ją, aby ubogacała wasz Instytut nowymi powołaniami. Z tymi uczuciami z serca udzielam wam Błogosławieństwa Apostolskiego, które rozciągam na wszystkie Służebnice Maryi Posługujące Chorym.
Watykan, 13 listopada 2002
JAN PAWEŁ II
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana