Tysiące motocyklistów z polskimi flagami na Jasnej Górze!

Tego jeszcze nie było! Aż 50 tys. motocyklistów (dane na godz. 12.00, 17 kwietnia br.) przybyło na Jasną Górę na VIII Motocyklowy Zlot Gwiaździsty im. ks. ułana Zdzisława Peszkowskiego. W Niedzielę Palmową, 17 kwietnia nastąpiło rozpoczęcie tegorocznego sezonu motocyklowego.
przyjechałem, bo wierzę i kocham Polskę!

 
„Wymiar historyczny, patriotyczny, wymiar nowej kultury uczestnictwa w ruchu drogowym, ale także swoistej formy nowoczesnej ewangelizacji – mówi o tegorocznym Zlocie Sławomir Maślikowski z Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach, współorganizator spotkania – Liczba uczestników Zlotu świadczy sama za siebie. Na podstawie szacunków z lat ubiegłych możemy powiedzieć, iż jest to największe zgromadzenie motocyklistów w Europie. Uczestnicy pochodzą z całej Polski. Formuła tzw. Rajdu Gwiaździstego na tym polega, że zawsze w trzecią niedzielę kwietnia w różnych miejscach kraju następuje start, i wszyscy spotykamy się na Jasnej Górze, u stóp Maryi, aby na rozpoczęcie sezonu powierzyć Jej swoje troski, problemy, aby w większym czy mniejszym stopniu dać takie świadectwo wiary, prawdy, no i miłości do bliźniego. Wydaje się, że wszyscy motocykliści to jedna wielka wspólna rodzina, a co za tym idzie, wszyscy jesteśmy odpowiedzialni i za uczestników ruchu drogowego, i za siebie".

Od wczesnych godzin rannych w niedzielę, 17 kwietnia, uczestnicy Zlotu gromadzili się na Górce Przeprośnej na obrzeżach miasta Częstochowy. Wielu z motocyklistów przyjechało tam już w sobotę, a noc spędziło w namiotach. Następnie motocykliści wyruszyli paradą na Jasną Górę. Dołączyli do nich pozostali, którzy zebrali się na Starym Rynku w Częstochowie.

„Moją pasją jest jeżdzenie na motocyklu na długie wyprawy, m.in. na Rajd Katyński. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że się to tak rozwinęło. To jest wspaniała rzecz, że ludzie o nas słyszą i tak się rozpoczyna sezon – opowiada Zbigniew Kozłowski z Wołomina – Prywatnie zacząłem jeździć od 16-stego roku życia. Obecnie jeżdżę na Hondzie, nie dojeżdżam jednak do pracy, nie mam takich możliwości i czasu, ale staram się wykorzystywać ją do codziennego użytku".

„Mam trzy rzeczy na motocyklu: pierwsza to jest św. Krzysztof, tzn. przyznaję się, że jestem katolikiem i chrześcijaninem; jest orzeł Polski z koroną – jestem Polakiem; jest mój klub. Nie wyobrażam sobie rozpoczęcia sezonu, czy jazdy bez poświęcenia motocykli, bez wysłuchania Mszy – podkreśla Stanisław Skwarek, ksywa SS-man od inicjałów SS – Staszek Skwarek – Żeby być motocyklistą szanowanym trzeba mieć zasady. Zasady są takie: jeżeli ktokolwiek poprosi cię o pomoc, musisz jej udzielić, jeżeli jeździsz na zloty – udzielaj się, nie nachlaj się na zlotach, masz się zachowywać jak człowiek, jak normalny facet".

„Jeżdzę od 15-stego roku życia na czym się dało, byłem na IX Rajdzie Katyńskim – mówi Paweł z Torunia – Do Częstochowy przyjechałem rozpocząć sezon motocyklowy, pomodlić się. Jazda jest dla mnie przyjemością, daje wolność, bo ciężko się pod drogach poruszać, a motocyklem jest sprawniej. Inaczej odbiera się podróż motocyklem. Jeżdzę na Suzuki sportowo-turystycznym, lubię sprawnie się poruszać i mieć możliwości załadowania się".

„Kiedyś byłam pasażerem i poczułam to, że powinnam jeździć sama – podkreśla Ania z Torunia – Kobiety, technika, motoryzacja – to jest jeszcze jakis próg do pokonania. Dobra jazda motocyklem to jest sztuka, to może nie jest dla każdego. Tak jak są dobrzy i źli kierowcy samochodów, to tutaj to jest tak, że motocykl nie wybaczy błędu, dlatego trzeba bardzo uważać".

„Pokochałem to kilka lat temu, jest super! Czuje się wolność, ucieczkę od problemów" – mówi o swojej pasji motocyklowej Paweł z Częstochowy. O Jasnogórskim Zlocie opowiada: „Jest to ogromna integracja wszystkich ludzi, każdy każdemu podaje rękę, jest fajnie. Ale też chwila zadumy, przemyślenia, wspomnienia kolegów, którzy niestety już nie pokręcą z nami".

W Zlocie uczestniczy m.in. 60 motocyklistów z Węgier, którzy przyjechali z o. Batorem Botondem, prowincjałem paulinów na Węgrzech. „Przyjechaliśmy już trzeci raz. Dla nas jest bardzo ważnym miejscem Jasna Góra. Prosiliśmy Matkę Bożą w różnych intencjach, które przynieśliśmy tutaj. Około 10 lat temu kupiliśmy w parafii motor, ale tylko dlatego, żebyśmy mogli łatwiej poruszać się w mieście, łatwiej parkować. I wtedy ludzie zobaczyli, że ojcowie jeżdżą motorem, i bardzo ich to ciekawiło. No i później widzieliśmy, że ludzie się tym interesują. Na Węgrzech jest spotkanie motocyklistów, ale nie takie religijne. Dlatego pomyśleliśmy, że trzeba organizować taką pielgrzymkę" – mówi o. Bator Botond, który jeździ na Suzuki 600.

W tym roku, podobnie jak w latach ubiegłych, motocykliści przywieźli zabawki dla dzieci z sierocińców w Polsce i na Kresach Rzeczypospolitej. Mieli ze sobą także wielkanocne palemki, z racji przypadającej dziś Niedzieli Palmowej. Podczas Jasnogórskiego Zlotu zostanie przeprowadzona zbiórka na rzecz najbiedniejszych Polaków na Kresach Rzeczypospolitej. W ubiegłym roku zebrano 116.614,87 zł. Za te pieniądze ufundowane zostały kolejne 2 pomniki Jana Pawła II. Motocykliści wsparli także polskich harcerzy i sierociniec na Białorusi, zakupili 7 rowerów dla harcerzy z Wilna, na których pojechali do Katynia i byli tam 10 kwietnia 2010 roku. W czasie Motocyklowego Rajdu Katyńskiego zawiezione zostały także polskie książki, zabawki i sprzęt sportowy, również dla dzieci w rosyjskich sierocińcach.

Porządku pilnowali Motocykliści z klubów „Knight Riders" z Łodzi z prezydentem Krzysztofem Białkiem i „Bad Seven MC" z Częstochowy z prezydentem Sebastianem Leżańskim. Koordynował Krzysztof Białek. W tym roku, ze względu na chorobę, na Zlocie nie mógł być obecny Wiktor Węgrzyn, organizator wszystkich Zlotów Gwiaździstych na Jasną Górę. W imieniu Stowarzyszenia „Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński", Jasnogórskim Zlotem kieruje wiceprezes Stowarzyszenia – Kasia Wróblewska. Zlotowi patronuje przeor Jasnej Góry o. Roman Majewski.


 
kocham Polskę i Ty ją kochaj!

O godz. 12.00 rozpoczęła się Msza św. na Szczycie. Celebransi zeszli na plac przed Szczytem, i tam miał miejsce obrzęd poświęcenia palm oraz motocykli. Eucharystii przewodniczy o. Bator Botond, paulin z Węgier, z zamiłowania motocyklista. Poruszające kazanie wygłosił ks. Stanisław Małkowski. Grała orkiestra OSP z Mielca i okolic.

Na początku Eucharystii wyemitowane zostało nagranie słów śp. ks. Zdzisława Peszkowskiego (Warszawa, 22 września 2007 r.), pod patronatem którego odbywa się Motocyklowy Zlot Gwiaździsty. Ks. Peszkowski dziękował wówczas za organizację Motocyklowego Rajdu Katyńskiego. „Umiłowany przyjacielu, komandorze Wiktorze Węgrzynie, mówiłem: pędź, i nieś Polskę do naszej Najdroższej, Najbliższej. A teraz wróciłeś wraz z Twoją drużyną. Polscy Motocykliści, jak orły skrzydlate. Jesteście znów w Polsce. Zostawiliście tam, na Wschodzie niezapomniane wrażenia, pocałunek pokoju dla ziemi, która ciągle krwawi i tęskni. Tyle tam jeszcze nie zagojonych ran. Przyjaciele drodzy, oni już czekają, kiedy wrócicie, niosąc pamięć i tożsamość. Jesteście pokoleniem Jana Pawła II, który pragnął, aby pamięć była utrwalona i ubogacona prawdą naszych dziejów, naszego trwania. Ona jest znakiem naszej tożsamości, ona pomaga nam odpowiedzieć na pytanie, kim jesteśmy. Komandorze, z serca dziękuję wam za ten błogosławiony trud, który podjęliście w imię hasła: Kocham Polskę i ty ją kochaj’".

Wszystkich uczestników Zlotu powitał o. Sebastian Matecki, podprzeor Jasnej Góry. „Czujemy tę bliskość, która jest niewymierna z wysokości nieba wielu patronów, czujemy bliskość ks. prałata Peszkowskiego, czujemy bliskość błogosławionego Jana Pawła II, który stawał tak wiele razy u Jasnogórskiej Maryi, a dziś oręduje za nami i wyprasza dla nas łaski. W imieniu ojców i braci paulinów witam was, wszystkich uczestników już VIII Gwiaździstego Zlotu Motocyklowego pod patronatem ks. prałata Peszkowskiego, cieszymy się waszą obecnością" – mówił witając zgromadzonych o. Sebastian Matecki.

W czasie Podniesienia na 10 sekund motocykliści włączyli klaksony swoich maszyn.

Spotkanie motocyklistów rozpoczęło się już w sobotę, 16 kwietnia, o godz. 18.00 w Sali O. Kordeckiego. Wystąpił zespół Wujka Mańka – motocyklisty z Wilna. Zaplanowano także projekcję filmu z Rajdu Katyńskiego, prelekcję Leszka Rysaka z IPN o Kresach Rzeczypospolitej. O godzinie 21.00 motocykliści uczestniczyli w Apelu Jasnogórskim.

Warto dodać, że 1. Pielgrzymka Motocyklistów na Jasnę Górę 25 kwietnia 2004 roku przybyła na… 70 motocyklach. Chociaż w tzw. ‘oficjalnych’ mediach pielgrzymka ta jest kompletnie przemilczana, chociaż nie ma o niej żadnych zapowiedzi, to jednak spontanicznie, dzięki samym motocyklistom, rozwija się i rośnie. Z roku na rok motocyklistów na tej pielgrzymce jest coraz więcej!

Drogi Panie Wiktorze Węgrzyn, komandorze zlotu ze swoim sztabem organizacyjnym, Panie i Panowie na motocyklach – gratulujemy Wam tego dzieła! Gratulujemy Wam tych wspaniałych ośmiu lat pielgrzymowania na Jasną Górę!

o. Stanisław Tomoń
BPJG/ dr, mś, es
2011-04-17, niedziela, godz. 12.25

Zobacz więcej: www.rajdkatynski.net 

 
Za: www.jasnagora.com

Wpisy powiązane

Niepokalanów: XXX Międzynarodowy Katolicki Festiwal Filmów i Multimediów

Piknik kapucyński w Stalowej Woli

Dziękczynienie za pontyfikat u franciszkanów w Krakowie