45. Piesza Pielgrzymka Mariańska z Góry Kalwarii do Lichenia

Po dziewięciu dniach wędrówki i pokonaniu 290 kilometrów z Góry Kalwarii, 15 lipca do Lichenia dotarła po raz 45. Mariańska Piesza Pielgrzymka. Łzy wzruszenia mieszały się z uśmiechami, zmęczenie ustępowało miejsca niewypowiedzianej radości, a spojrzenia kierowały się ku Licheńskiej Pani.

Pielgrzymów powitał ks. Roman Frąckowiak MIC, proboszcz parafii św. Doroty w Licheniu Starym. Udzielił pątnikom błogosławieństwa oraz zawierzył ich dalszej opiece Matki Bożej. Tegorocznej pielgrzymce towarzyszyło hasło „W szkole Maryi”. Każdego dnia skupiano się na życiu Matki Bożej oraz Jej drodze jako Uczennicy i Misjonarce.

„Uczucia po przyjściu do Licheńskiej Mamy są nie do opisania”
Na twarzach przybyłych widać było ogromną radości, ale także ulgę. Nie brakowało łez wzruszenia.
 – Uczucia po przyjściu do Licheńskiej Mamy są nie do opisania – mówiła ze łzami w oczach Pani Ela z Łodzi. – Kiedy szliśmy i modliliśmy się za zmarłych oraz dusze w czyśćcu, odczuwaliśmy ich obecność i wsparcie. Podczas pielgrzymki czuje się każdy krok, ale zupełnie inaczej, z nadzieją, że dotrze się do Matki.

 „Droga zmienia człowieka”
– Jesteśmy wspólnotą, bardzo się lubimy i wspieramy nie tylko podczas drogi, ale także w życiu codziennym – powiedział ks. Marcin Rożek MIC, organizator pielgrzymki.
Jak podkreśla, to właśnie droga ma największą wartość.
– Każdy coś niesie – swoje prośby, troski, problemy. Jest dużo modlitw, ale też dużo radosnego uwielbienia Pana Boga, który zmienia nas podczas tej drogi, dlatego to właśnie ta droga jest ważniejsza od samego dojścia do celu.

Droga, która trwa całe życie
Wśród uczestników był również pan Wojciech z Góry Kalwarii – pielgrzym z wieloletnim doświadczeniem. Ukończył pieszą pielgrzymkę do Santiago de Compostela, trwającą sześć miesięcy, a także trzymiesięczną drogę do Rzymu – przeszedł tysiące kilometrów. Z Licheniem jest związany od dziecka, służył tutaj do Mszy św. jako ministrant.
– Czasami na pielgrzymim szlaku spotykamy ludzi, których wcześniej nie znaliśmy, a nowe osoby dołączają do nas na trasie. Wystarczy jednak kilka wspólnie przeżytych dni, by obcy stali się braćmi i siostrami. To ogromna radość bycia razem, we wspólnocie – podkreśla pan Wojciech.
Dodaje, że najważniejsza jest ufność do Matki Bożej.
– Kiedy podejmujemy decyzje o wyruszeniu, wszystko zostawiamy w Jej rękach. Najważniejsza jest wola pójścia do Matki i pozwolenie, by Ona prowadziła. Ona naprawdę czuwa.
W pielgrzymce biorą udział także pracownicy sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej, co nadaje temu wspólnemu wędrowaniu jeszcze głębszy wymiar wspólnoty i świadectwa wiary. Po wspólnej modlitwie w kościele parafialnym pielgrzymi udali się na posiłek do lokalnych rodzin.  Jedną z  najpiękniejszych pielgrzymich tradycji, jest to, że mieszkańcy od wielu lat otwierają swoje domy dla wędrowników, a z biegiem czasu między gospodarzami i pielgrzymami naradzają się głębokie przyjaźnie. Dla wielu jest to już coroczne spotkanie z bliskimi sobie ludźmi.

Światło prowadzące do Matki
Wieczorem, po chwili radości i odpoczynku, pielgrzymi, trzymając w dłoniach świece, ruszyli w procesji z kościoła św. Doroty w kierunku bazyliki licheńskiej. Migoczące światła stały się symbolem wiary, nadziei i wdzięczności za szczęśliwie pokonane kilometry.
Następnego dnia o godz. 10.00 odbyła się Msza św. w Bazylice Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej, podczas której pielgrzymi powierzali Licheńskiej Pani swoje troski, ale także dziękowali za opiekę i możliwość ponownego spotkania w Jej Domu.

Rodzina, która wraca co roku
Mariańska piesza pielgrzymka do Lichenia od 45 lat jest czymś znacznie więcej niż jedynie pokonaniem 290 kilometrów. To wspólnota ludzi, pragnących się poznać, wspierać nawzajem i wracać do siebie każdego roku, co jest naprawdę zauważalne.
Jak zgodnie powtarzają pielgrzymi – najpiękniejsze nie jest tylko dotarcie do celu. Najpiękniejsza jest droga, która wspólnie prowadzi do Matki i jednocześnie prowadzi człowieka do przemiany własnego serca.
Ks. Marcin zachęca wszystkich, którzy zastanawiają się nad udziałem w kolejnych edycjach, aby po prostu spróbowali.
– Dla tych, którzy mają wątpliwości, ale czują pragnienie dołączenia do pielgrzymki – przyjdźcie i zobaczcie, doświadczcie tego. Jeśli nigdy nie byliście na pielgrzymce, dołączcie choćby na jeden odcinek lub jeden dzień. Do naszej wspólnoty można dołączyć w każdym momencie.

Za: marianie.pl

Wpisy powiązane

Braniewo: wystawa o ojcu Bernardzie Łubieńskim

„Pociągnij nas Maryjo, za Tobą pobiegniemy” – odpust Matki Bożej Szkaplerznej

Otwarcie wystawy czasowej „Dotknięcie Tajemnicy. Twórczość s. dr Natanaeli Błażejczyk CSSF” w Muzeum Archidiecezjalnym Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie