Bernardyni: 400-lecie z Generałem Zakonu w Piotrkowie

23 czerwca 2024 r. w naszym kościele w Piotrkowie Trybunalskim miała miejsce uroczysta, dziękczynna eucharystia za 400-lecie przybycia bernardynów do tego miasta. Przewodniczył jej Generał Zakonu Braci Mniejszych – o. Massimo Fusarelli OFM.

Ojcu Generałowi towarzyszyli o. Konrad Cholewa – Definitor Generalny i o. Alojzy Warot z Prowincji Matki Bożej Anielskiej. Na uroczystość przybyli współbracia z okolicznych klasztorów. Zebranych powitał kustosz sanktuarium, o. Micheasz Okoński, który przywołał szczególną okazję do świętowania:

Przeżywany rok jubileuszowy – 400 lat od przybycia pierwszych bernardynów do Piotrkowa Trybunalskiego – jest szczególnym czasem łaski, bo każdego dnia roku jubileuszowego, pielgrzymując do tego Sanktuarium, możemy na mocy dekretu Stolicy Apostolskiej zyskiwać odpusty zupełne. Jubileusz to także okazja, by podziękować Bogu za wszelkie dobro, które się tutaj dokonało przez wierną służbę naszych współbraci.

W homilii o. Massimo odniósł się do Ewangelii XII niedzieli zwykłej, gdzie czytaliśmy opowiadanie o uciszeniu burzy. Zauważył w swym rozważaniu m.in.:

W uczniach jest wiara, ale muszą przebyć jeszcze długą drogę. Muszą jeszcze wiele zrozumieć o Jezusie. I przede wszystkim muszą wykonać skok jakościowy. Ten, który pozwala przechodzić od lęku do całkowitego powierzenia się w ręce Jezusa. W ręce tego, który śpi i pozornie jest nieobecny. Ale jednak taką drogą trzeba nam iść. W Nowym Testamencie łódź jest symbolem Kościoła, który płynie po morzach podczas burzy, burzy historii, ale i własnych problemów. Na tej łodzi nie jesteśmy sami, ponieważ Pan Jezus jest z nami. Chce od nas wiary, chce zawierzenia, aby móc przemierzyć to morze. Ważnym punktem we wierze jest zawsze odpowiedź na pytanie, kim jest Jezus, Syn Boży w swoim człowieczeństwie, kim jest dla nas, dla wspólnoty Jego uczniów, kim jest dla mnie.

Dalej Ojciec Generał odniósł się do przeżywanego jubileuszu:

W tym roku świętujecie 400 lat franciszkańskiej obecności na tym miejscu i jestem bardzo szczęśliwy, że mogę tutaj być dzisiaj z wami. 400 lat to wiele lat, które przeszły przez wzburzoną historię waszego narodu, który we wierze znalazł swoją jedność i siłę. 400 lat to nie tylko następowanie po sobie kolejnych dni. To czas, który ma swój wewnętrzny wymiar utkany przez tyle różnych momentów, ludzkich twarzy i historii. Nie można przywoływać ich wszystkich i poznać ich wszystkich. Nie chodzi tylko o braci mniejszych, którzy tutaj żyli, ale także tylu wiernych, którzy tutaj modlili się, płakali, radowali się, zwłaszcza przed obrazem Matki Bożej. Dzielili ideał franciszkański, znaleźli miejsce pokoju i modlitwy, jedności i siły. Dziękujemy Panu za to, że łódź Jego Kościoła przepłynęła ciemne, ale i spokojne wody tych 400 lat na tym miejscu.

Począwszy od tej celebracji patrzymy w przyszłość, albowiem wspomnienie przeszłości pozwala nam żyć teraźniejszością. i otwierać się na przyszłość, którą jest ukrzyżowany i zmartwychwstały Pan, który w Duchu Świętym pociąga nas, aby wejść w życie Ojca, w życie wieczne. Dziękczynienie za przeszłość staje się naszą odpowiedzią wiary na nasze chrześcijańskie i franciszkańskie powołanie.

Życzę temu klasztorowi, aby nadal przez przynajmniej następne 400 lat był w naszych czasach miejscem, gdzie bracia nadal żyją dynamiczną wiernością regule św. Franciszka jako wspólnota, która szuka oblicza Boga i głosi Ewangelię życiem i słowem. Życzę temu klasztorowi, aby był miejscem, gdzie bracia otwierają oazę dla tego, kto poszukuje sensu życia i doświadczenia spotkania z Bogiem. Chodzi o to, aby ten klasztor, to sanktuarium było miejscem otwartym dla ludzi tego miasta, otwartym na ich pytania i ich obecność. Miejscem rodzinnym i dostępnym, gdzie wszyscy mogą czuć się jak w domu, i doświadczać obecności Pana oraz braci i sióstr, przyjaciół.

Na koniec Eucharystii nasz Prowincjał, o. Egidiusz Włodarczyk, skierował słowo do Ministra Genialnego:

To wielka radość dla tego miejsca i dla nas, że dzisiaj po raz pierwszy w historii jest obecny tu, między nami następca św. Franciszka. Kronika tego klasztoru informuje, że 7 września 1937 roku, a więc blisko 90 lat temu, przez to miasto przejeżdżał pociągiem Minister Generalny Leonard Bello. Wtedy bracia z tego klasztoru czekali na dworcu, aby go pozdrowić. To było wielkie wydarzenie. Dzisiaj dzięki Bogu nie musimy czekać na dworcu. Minister Generalny jest między nami. Dziękujemy za Twoją obecność i Twoją modlitwę. Wierzymy, że dzisiaj, kiedy świat tak bardzo tęskni za św. Franciszkiem, Twoja obecność pomoże nam uwierzyć, że każdy z nas może nieść „Pokój i dobro” tam, gdzie żyje, modli się, pracuje i odpoczywa.

Na zakończenie uroczystości o. Micheasz podarował Ojcu Generałowi wizerunek Matki Bożej Piotrkowskiej, zaś o. Massimo zostawił w prezencie temu klasztorowi błogosławieństwo na pergaminie oraz medal Ministra Generalnego wybity z okazji 800. lat stygmatyzacji św. Franciszka z Asyżu.


Za: www.bernardyni.pl

Wpisy powiązane

Modernizacja Hospicjum Bonifratrów we Wrocławiu

200 rocz. pobytu F. Chopina w klasztorze w Oborach

Eliasz, prorok jak ogień