Dom Pomocy Społecznej prowadzony przez zgromadzenie dalej będzie działał. Pożegnanie sióstr odbędzie się w najbliższą niedzielę.
Z końcem października dom zakonny boromeuszek w Nakle Śląskim został zamknięty. Tutejszą wspólnotę zakonną tworzyły dwie siostry – s. Wojciecha Michałek i s. Stefana Pudzisz.
– Decyzja ta jest wynikiem głębokiego namysłu, rozeznania i ma na uwadze obecną sytuacją personalną zgromadzenia. Jednocześnie informujemy, że działający w tym miejscu Dom Pomocy Społecznej dla osób dorosłych oraz dzieci i młodzieży niepełnosprawnych intelektualnie będzie nadal prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Mikołowie. A funkcję dyrektora, jak dotychczas, będzie pełniła s. Stefana Pudzisz – informuje s. M. Natana Bańczyk, sekretarka generalna Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeuszka.
Boromeuszki przybyły do Nakła Śląskiego w 1899 r. na prośbę hrabiego Łazarza Henkla von Donnersmarcka. Prowadziły sierociniec, przedszkole oraz szkołę gospodarstwa domowego dla dziewcząt. Pielęgnowały także chorych w ich domach. Zmiana charakteru domu nastąpiła w latach 50-tych XX w., gdy władze państwowe przekształciły go na placówkę dla osób niepełnosprawnych intelektualnie.
Msza św. jako podziękowanie za 127-letnią historię domu zakonnego sióstr boromeuszek odbędzie się w najbliższą niedzielę, 8 listopada o 10.30 w Kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nakle Śląskim.
– Będzie to czas wdzięczności za dobro, które było i jest nadal czynione w tym miejscu. Równocześnie pragniemy prosić Boga o dar nowych powołań zakonnych. Składamy serdeczne podziękowania, wyrazy wdzięczności i dar naszej modlitwy wszystkim zaangażowanym i wspierającym posługę miłosierdzia wobec osób mieszkających w Domu Pomocy Społecznej w Nakle Śląskim i sióstr naszego zgromadzenia – podkreśla s. M. Natana Bańczyk.