Bp Wodarczyk o s. Dulcissimie: Jej życie było ukryte, ale bardzo owocne

W Raciborzu trwają V Dni Dulcissimiańskie. W tym roku przypada 90. rocznica śmierci sługi Bożej s. M. Dulcissimy Hoffmann SMI.

Jednym z wydarzeń V Dni Dulcissimiańskich była Eucharystia sprawowana w Kościele pw. Świętych Apostołów Mateusza i Macieja w Raciborzu-Brzeziu. Liturgii przewodniczył bp Adam Wodarczyk, biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej. – Gromadzimy się w piękny dzień czasu wielkanocnego, kiedy wpatrujemy się wraz z apostołami w niebo, w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. To jest moment, w którym doświadczamy też ukazania kierunku naszej drogi tej rzeczywistości, ku której zmierzamy. Wspominamy dziś ten moment, kiedy w tajemnicy nieba zaczęła uczestniczyć sługa Boża s. Dulcissima – mówił na rozpoczęcia liturgii bp Adam.

W homilii bp Wodarczyk nawiązał do obchodzonej w niedzielę 17 maja uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego. – To niezwykłe, że właśnie tutaj, przy grobie s. Dulcissimy Kościół przypomina nam dziś słowa Chrystusa: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody”. To ostatnie słowa Pana Jezusa wypowiedziane przed wniebowstąpieniem. Nie są one pożegnaniem pełnym smutku, ale posłaniem pełnym nadziei. Jezus odchodzi do Ojca, ale nie zostawia uczniów samych – mówił. – Obiecuje swoją obecność. „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. Właśnie w tym duchu Kościół przeżywa obecny rok duszpasterski w Polsce pod hasłem „Uczniowie-misjonarze”. Najpierw stajemy się uczniami Chrystusa, tymi, którzy słuchają Mistrza, a potem, kiedy On posyła swojego Ducha, stajemy się jego misjonarzami, czyli tymi, którzy niosą Chrystusa innym. Nie można być prawdziwym misjonarzem bez wcześniejszego spotkania z Panem Jezusem – nauczał kaznodzieja.

Bp Adam wskazując na patronów miejscowej parafii – apostołów Mateusza i Macieja – zauważył, że Bóg powołuje do wielkich dzieł ludzi wiernych i gotowych. – Czyż nie widzimy podobnej drogi w życiu czcigodnej sługi Bożej s. Dulcissimy? Ona nie głosiła kazań na wielkich placach świata, nie powędrowała na odległe kontynenty. Żyła w ciszy klasztornego domu. Żyła tutaj w tej społeczności, w innym pokoleniu, ale pośród was. W znaku oczekiwania na zmartwychwstanie ciał pozostała w tym grobie, który skrywa jej czcigodne doczesne szczątki. Nie zakładała wielkich dzieł, a jednak stała się wielką misjonarką Chrystusa w życiu, które prowadziła na ziemi przez cierpienie przeżywane z miłością, przez głęboką modlitwę, przez pokorne oddanie się Bogu – powiedział biskup.

– Myślę, że jeszcze bardziej ta misja rozpoczęła się w jej życiu właśnie 90 lat temu, kiedy skończyła się ziemska droga, kiedy odeszła, aby doświadczyć też radości z tajemnicy Wniebowstąpienia Pańskiego, aby stanąć przed obliczem Tego, którego umiłowała, z krzyżem, którego szczególnie się jednoczyła, a równocześnie, żeby być szczególnym orędownikiem dla nas, którzy jesteśmy w drodze – zaznaczył hierarcha. – S. Dulcissima przypomina, że pierwszym miejscem misji jest serce człowieka. Twoje i moje. Człowiek, który naprawdę należy do Chrystusa, promieniuje Ewangelią nawet wtedy, gdy milczy. A jednak dociera z tym przesłaniem dalej. Myślę, że s. Dulcissima bardzo pięknie to spełniła w swoim życiu i nadal spełnia – przekonywał biskup.

Helena Hoffmann (s. M. Dulcissima) urodziła się 7 lutego 1910 w Zgodzie (obecnie dzielnica Świętochłowic). Szkołę powszechną ukończyła 1 grudnia 1923. Nie podjęła dalszej nauki, lecz pomagała rodzinie w domu. Wtedy też silnie związała się ze Zgromadzeniem Sióstr Maryi Niepokalanej, które pracowały w parafii. Do Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej została przyjęta w 1928 roku, a 23 października 1929 podczas nowicjatu w Nysie przybrała imię Maria Dulcissima. W późniejszych latach wiele chorowała, a swe cierpienia ofiarowywała w konkretnych intencjach, które się spełniały. Zmarła 18 maja 1936 w Brzeziu nad Odrą. Grób siostry Dulcissimy w Brzeziu stał się od samego początku miejscem spontanicznego kultu. Za jej wstawiennictwem ludzie otrzymywali od Boga liczne łaski. 18 maja 2019 został zamknięty etap diecezjalny jej procesu beatyfikacyjnego.

Za: www.katowice.gosc.pl

Wpisy powiązane

Generał jezuitów w Warszawie: św. Andrzej Bobola uczy przezwyciężania podziałów i wojen słownych

800-lecie dominikanów we Wrocławiu oraz istnienia parafii pw. św. Maurycego

Dzień skupienia sióstr zakonnych archidiecezji wrocławskiej