Generał jezuitów w Warszawie: św. Andrzej Bobola uczy przezwyciężania podziałów i wojen słownych

O potrzebie jedności, pojednania i przezwyciężania społecznych podziałów mówił w sobotę w sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie przełożony generalny jezuitów o. Arturo Sosa SJ. Podczas uroczystości ku czci patrona Polski i archidiecezji warszawskiej podkreślił, że współczesny świat doświadcza nie tylko wojen zbrojnych, ale także wojen słownych, informacyjnych i postaw, które zatruwają życie społeczne. Zakonnik wskazał, że odpowiedzią chrześcijan powinna być „logika Krzyża”, czyli ofiara miłości i służba pojednaniu.

Mszy św. przewodniczył abp Adrian Galbas, a homilię wygłosił generał jezuitów o. Arturo Sosa SJ. Na Eucharystii zgromadzili się mieszkańcy Warszawy, obecni byli prowincjałowie obu jezuickich prowincji w Polsce, duchowieństwo zakonne i archidiecezjalne, przedstawiciele i przedstawicielki żeńskich i męskich zgromadzeń zakonnych oraz biskupi: płocki Szymon Stułkowski i pomocniczy warszawsko-praski Jacek Grzybowski.

W homilii o. Sosa SJ przypomniał, że tegoroczne obchody zbiegają się ze stuleciem utworzenia dwóch polskich prowincji Towarzystwa Jezusowego – Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej z siedzibą w Warszawie oraz Prowincji Małopolskiej (dziś prowincji Polski Południowej) z siedzibą w Krakowie. W grudniu br. minie także 90 lat posługi jezuitów w parafii przy ul. Rakowieckiej.

Jak zaznaczył, jubileusz nie jest przede wszystkim okazją do wspominania zmian administracyjnych, lecz do dziękczynienia za „wierność Boga” i hojność tych, którzy odpowiedzieli na powołanie do służby w Kościele. “Wielkie rzeczy uczynił nam Wszechmocny” – mówił, nawiązując do słów Magnificat.

Generał jezuitów dużo miejsca poświęcił współczesnym podziałom społecznym i politycznym. Zwrócił uwagę, że obok konfliktów zbrojnych istnieją też „wojny słowne, informacyjne i wojny postaw”, których front przebiega wewnątrz społeczeństw, wspólnot i rodzin.

– Wojny te nie zabijają od razu, ale dzień po dniu zatruwają nasze życie, niszcząc naszą cywilizację i nasze człowieczeństwo – podkreślił jezuita.

Zdaniem o. Sosy, pokusa polaryzacji i walki o władzę kosztem dobra wspólnego dotyka nie tylko społeczeństw, ale czasami także wspólnot kościelnych. W tym kontekście przypomniał modlitwę Jezusa o jedność chrześcijan oraz słowa św. Pawła potępiające podziały wśród pierwszych chrześcijan.

Przełożony generalny jezuitów wskazał, że świadectwo Andrzeja Boboli pozostaje aktualne także dziś. Przypomniał, że święty nie opuścił terenów ogarniętych wojną i konfliktami, lecz pozostał wśród ludzi jako kapłan, służąc im mimo grożącego mu niebezpieczeństwa.

– Pokój nie może zostać osiągnięty przemocą, przebiegłością ani samą ludzką mądrością – mówił o. Sosa. Podkreślał, że trwałym źródłem jedności jest „Krzyż Chrystusa”, rozumiany jako ofiara miłości i dar z siebie dla innych.

Kaznodzieja zaznaczył ponadto, że ani siła militarna, ani pieniądze, ani wpływ mediów nie zapewniły w historii ludzkości sprawiedliwego pokoju. Wskazał, że prawdziwą moc przemiany ludzkich serc niesie mądrość Krzyża Chrystusowego.

Na zakończenie homilii generał jezuitów wezwał wiernych, aby – na wzór św. Andrzeja Boboli – pozostawali wierni Chrystusowi i wierni w Chrystusie, służąc ludziom także w świecie pełnym przemocy, polaryzacji i niesprawiedliwości.

W sanktuarium św. Andrzeja Boboli przy ul. Rakowieckiej na warszawskim Mokotowie, które ma charakter narodowy, spoczywają zachowane w całości relikwie tego męczennika. Sanktuarium, którym opiekują się jezuici, szerzy kult św. Andrzeja Boboli we współpracy ze wszystkimi świątyniami, parafiami i organizacjami pod jego wezwaniem, znajdującymi się na terenie Polski. Rozwija ono szczególną współpracę z ośrodkami duszpasterskimi znajdującymi się w miejscach urodzenia (Strachocina, Archidiecezja Przemyska obrządku łacińskiego) i męczeńskiej śmierci św. Andrzeja Boboli (Janów Poleski, Diecezja Pińska, Białoruś).

Św. Andrzej Bobola urodził się 30 listopada 1591 r. w Strachocinie koło Sanoka. Pochodził ze szlacheckiej rodziny. Wstąpił do jezuitów, w 1622 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pracował jako kaznodzieja, spowiednik, wychowawca młodzieży w Wilnie, Połocku, Warszawie, Łomży, Pińsku. Podejmował szczególne wysiłki na rzecz pojednania prawosławnych z katolikami. Jego gorliwość przyniosła mu określenie „łowcy dusz – duszochwata”. Budziła jednak niechęć wśród wielu ortodoksów. W czasie wojen kozackich przerodziła się w nienawiść i miała tragiczny finał. W maju 1657 r. Kozacy napadli na Janów Poleski i dokonali rzezi wśród katolików i Żydów. Andrzeja Bobolę pochwycili w pobliskiej wiosce. Został bestialsko okaleczony, a następnie zamordowany.

Św. Andrzej Bobola został kanonizowany w 1938 r. przez Piusa XI a w 2002 r. został ogłoszony patronem Polski. W 2007 r. Episkopat nadał kościołowi, w którym znajdują się jego relikwie, tytuł sanktuarium narodowego. Oficjalne ogłoszenie tego tytułu miało miejsce 16 maja 2008 r. podczas uroczystości ku czci świętego.

lk/KAI

Wpisy powiązane

800-lecie dominikanów we Wrocławiu oraz istnienia parafii pw. św. Maurycego

Bp Wodarczyk o s. Dulcissimie: Jej życie było ukryte, ale bardzo owocne

Dzień skupienia sióstr zakonnych archidiecezji wrocławskiej