Treść przesłania, jakie Maryja przekazała w Gietrzwałdzie można streścić w trzech słowach: nawrócenie, pokora i zaufanie – powiedział nuncjusz apostolski. Abp Antonio Guido Filipazzi przewodniczył dziś Mszy św. w Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej w 149. rocznicę objawień maryjnych. Objawienia z 1877 roku przyczyniły się nie tylko do odnowy wiary, ale też ożywienia polskości w pozostającym pod zaborami społeczeństwie.
– Chcemy, aby ta rocznica nie była jedynie wspomnieniem wydarzeń sprzed lat, ale okazją do odnowienia naszej wiary i głębszego odkrycia gietrzwałdzkiego orędzia – apelował przed uroczystością abp Józef Górzyński, metropolita warmiński.
Nuncjusz apostolski w Polsce powiedział w homilii, że treść przesłania, jakie Maryja przekazała w Gietrzwałdzie można streścić w trzech słowach, które są zarazem programem życia chrześcijańskiego: nawrócenie, pokora i zaufanie.
Hierarcha zaznaczył, że objawienia w Gietrzwałdzie wydały obfite owoce w życiu wiernych, przyczyniając się do głębokiej odnowy moralnej, czego wyrazem było między innymi porzucenie nadużywania alkoholu. “Nasza pielgrzymka do tego błogosławionego miejsca wyda owoce, jeśli umocni w naszych rodzinach miłość do modlitwy, szczególnie do różańca, i jeśli w każdym z nas wzrośnie ta wewnętrzna wolność, która pozwala przezwyciężać grzech, wady i uzależnienia oraz wybierać dobro” – powiedział nuncjusz.
Wskazując na wartość pokory abp Filipazzi wskazał, że nie jest ona słabością, ale warunkiem jedności w Kościele i źródłem zgody w życiu społecznym. “Jak bardzo Kościół i świat potrzebują dziś tej cnoty, aby przezwyciężyć tak wiele bolesnych podziałów i zgubnych polaryzacji!” – powiedział nuncjusz.
Zwrócił też uwagę na wciąż aktualne znaczenie zaufania w świecie, w którym wojny, podziały, samotność i zagubienie naznaczają życie wielu ludzi. “Maryja nie usuwa tych trudności w sposób cudowny, lecz uczy nas stawiać im czoła, kierując nasze spojrzenie ku Chrystusowi. Dlatego nieustannie zachęca do modlitwy, a szczególnie do modlitwy różańcowej” – powiedział abp Filipazzi. Przekonywał też, że “kto modli się na różańcu, nie ucieka od historii, lecz wkracza w nią z cichą, a zarazem potężną siłą Ewangelii”.
Abp Filipazzi wskazał, że misją Maryi jest przygotowywać ludzi na spotkanie z Chrystusem. Maryja niczego nie zatrzymuje dla siebie, lecz zawsze prowadzi do swojego Syna, mówił nuncjusz dodając, że ta prawda pozwala lepiej zrozumieć znaczenie tego i wszystkich innych sanktuariów maryjnych, a także autentycznych objawień.
Objawienia nie wnoszą niczego nowego do Ewangelii, lecz pomagają Kościołowi głębiej nią żyć – zwrócił uwagę watykański hierarcha Dlatego, sanktuaria maryjne nieustannie prowadzą do tego, co w życiu chrześcijańskim najważniejsze: do modlitwy, sakramentów i nawrócenia. Takie jest także przesłanie Matki Bożej przekazane przez nią w Gietrzwałdzie – zaznaczył.
Od XIV w. w Gietrzwałdzie rozwijał się kult maryjny: początkowo związany z Pietą, a od XVI w. z obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem, umieszczonym w miejscowym kościele.
27 czerwca 1877 r. 13-letnia Justyna Szafryńska, przygotowująca się do I Komunii Świętej, wracając z kościoła, zobaczyła na klonie obok plebanii niezwykłą jasność i postać kobiety w bieli, siedzącej na złocistym tronie. Obok niej pojawił się anioł w białej szacie ze złotymi skrzydłami. Po odmówieniu „Pozdrowienia Anielskiego” postacie uniosły się ku niebu. Tak rozpoczęły się objawienia, które trwały do 16 września.
Już następnego dnia wizjonerka zobaczyła Maryję ponownie – tym razem z Dzieciątkiem Jezus na kolanach i otoczonymi aniołami. 30 czerwca do Justyny dołączyła 12-letnia Barbara Samulowska, która również doznała widzenia.
Od lipca 1877 r. obie wizjonerki doświadczały codziennych objawień podczas nabożeństw różańcowych. W sumie Maryja ukazała się 160 razy, mówiąc o potrzebie nawrócenia, modlitwy i życia zgodnie z Ewangelią, a także odpowiadając za ich pośrednictwem na pytania pielgrzymów. Objawienia przyczyniły się nie tylko do odnowy wiary, ale też ożywienia polskości w pozostającym pod zaborami społeczeństwie.
W marcu br. papież Leon XIV zezwolił na promulgację dekretu o heroiczności cnót służebnicy Bożej s. Stanisławy Barbary Samulowskiej. To kluczowy moment w procesie kanonizacyjnym szarytki. Do jej beatyfikacji niezbędne pozostaje zatwierdzenie przez Kościół cudu, który wydarzył się za jej wstawiennictwem.
Barbara Samulowska urodziła się 21 stycznia 1865 r. we wsi Woryty na Mazurach. W 1883 r. wstąpiła do zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo. Podobnie uczyniła Justyna Szafryńska. Większość życia zakonnego s. Samulowska spędziła w Gwatemali, gdzie była m.in. mistrzynią nowicjatu, pracownicą szpitala i kierowniczką sierocińca. Zmarła w Gwatemali, 6 grudnia 1950 r., wskutek złośliwego nowotworu jamy ustnej.
Publikujemy tekst homilii:
NARODZENIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
Drodzy Bracia i Siostry, cieszę się, że mogę sprawować Eucharystię w tym sanktuarium, którego patronalnym świętem są Narodziny Najświętszej Maryi Panny. Serdecznie pozdrawiam drogiego Arcybiskupa Józefa i dziękuję mu za zaproszenie. Pozdrawiam również kanoników regularnych laterańskich, którzy pełnią tutaj swoją posługę duszpasterską, wszystkich kapłanów, osoby konsekrowane, przedstawicieli władz oraz was wszystkich, drodzy wierni i pielgrzymi.
Narodzenie Najświętszej Maryi Panny oznacza początek nowych dziejów. Każde narodziny niosą ze sobą nadzieję, jednak przyjście na świat Maryi przynosi nadzieję całej ludzkości, ponieważ poprzez Nią Bóg przygotowuje przyjście swojego Syna. Drugie czytanie przypomniało nam odwieczny zamysł Boga, który zna, powołuje, usprawiedliwia i prowadzi do chwały tych, których umiłował. Wydarzenie, które dziś wspomina liturgia, wpisuje się właśnie w ten plan zbawienia, przygotowany przez Ojca od początku wieków. W swoim odwiecznym zamyśle postanowił On, że Jego Syn stanie się człowiekiem, abyśmy my mogli stać się dziećmi Bożymi.
W świetle tego Bożego planu liturgia zachęca nas, abyśmy spojrzeli na nowo narodzoną Maryję oczami wiary. Ojcowie Kościoła porównywali Jej narodziny do jutrzenki zapowiadającej wschód słońca. Taka właśnie jest misja Maryi: przygotowywać ludzi na spotkanie z Chrystusem. Nawet Ewangelia, której przed chwilą wysłuchaliśmy, nie opowiada o narodzinach Maryi, lecz o narodzinach Jezusa. Jest to przypomnienie, że cała wielkość Dziewicy polega na Jej całkowitym odniesieniu do Chrystusa. Maryja niczego nie zatrzymuje dla siebie, lecz zawsze prowadzi do swojego Syna.
Ta prawda o Maryi pozwala lepiej zrozumieć znaczenie tego i wszystkich innych sanktuariów maryjnych, a także autentycznych objawień. Nie wnoszą one niczego nowego do Ewangelii, lecz pomagają Kościołowi głębiej nią żyć. Dlatego sanktuaria maryjne nieustannie prowadzą nas do tego, co w życiu chrześcijańskim najważniejsze: do modlitwy, sakramentów i nawrócenia. Takie jest również zasadnicze przesłanie, które Najświętsza Dziewica przekazała w Gietrzwałdzie.
Jaka jest treść tego przesłania? Można ją streścić w trzech słowach, które są zarazem programem życia chrześcijańskiego: nawrócenie, pokora i zaufanie.
a) Przede wszystkim – nawrócenie. Objawienia, które miały tu miejsce, wydały obfite owoce w życiu wiernych. Oprócz szerzenia modlitwy różańcowej w rodzinach przyczyniły się również do głębokiej odnowy moralnej, czego wyrazem było między innymi porzucenie nadużywania alkoholu. Wstrzemięźliwość jest bowiem wyrazem prawdziwej wolności człowieka, który dzięki łasce Bożej uczy się panować nad sobą, aby całkowicie należeć do Pana.
Współczesny człowiek często uważa się za wolnego, a jednak pozostaje zniewolony na wiele sposobów. Uzależnienia zmieniają swoje oblicza, lecz nie przestają odbierać człowiekowi jego prawdziwej wolności. Dlatego Matka Boża nieustannie powtarza wezwanie Ewangelii: nawracajcie się, czyńcie pokutę i żyjcie nowym życiem w Chrystusie.
Nasza pielgrzymka do tego błogosławionego miejsca wyda owoce, jeśli umocni w naszych rodzinach miłość do modlitwy, szczególnie do różańca, i jeśli w każdym z nas wzrośnie ta wewnętrzna wolność, która pozwala przezwyciężać grzech, wady i uzależnienia oraz wybierać dobro.
b) Drugim słowem jest pokora. Także w Gietrzwałdzie, podobnie jak podczas wielu innych objawień, Matka Boża wybrała sobie pokornych świadków. Były nimi dwie proste i ubogie dziewczynki. Taki jest styl Boga. Wybiera to, co małe, aby dokonać rzeczy wielkich. Historia zbawienia nie rozwija się według logiki ludzkiej potęgi, lecz według logiki pokory – logiki „Magnificat”, w którym Maryja wysławia Boga wywyższającego pokornych i strącającego pysznych z tronu. Ten sam styl odnajdujemy także w narodzinach Dziewicy Maryi. Przychodzi Ona na świat w ciszy, w prostej i nieznanej rodzinie, choć została wybrana, by stać się Matką Boga.
Jest to niezwykle aktualna lekcja również dla naszych czasów. Pokora nie jest słabością, ale warunkiem jedności w Kościele i źródłem zgody w życiu społecznym. Tam, gdzie zwycięża pycha i egoizm, rodzą się podziały i konflikty. Tam natomiast, gdzie żyje się w pokorze, rozkwitają pojednanie, wspólnota i braterstwo. Jak bardzo Kościół i świat potrzebują dziś tej cnoty, aby przezwyciężyć tak wiele bolesnych podziałów i zgubnych polaryzacji!
c) Wreszcie trzecie słowo – zaufanie. Matka Boża nie obiecała życia wolnego od prób i cierpień, ale zapewniła o swojej nieustannej, matczynej obecności. Święty Jan Paweł II, w liście z okazji sto dwudziestej piątej rocznicy objawień, przypomniał Jej słowa: „Nie smućcie się, bo Ja zawsze będę z wami”.
Także dzisiaj wojny, podziały, samotność i zagubienie naznaczają życie wielu ludzi. Maryja nie usuwa tych trudności w sposób cudowny, lecz uczy nas stawiać im czoła, kierując nasze spojrzenie ku Chrystusowi. Dlatego nieustannie zachęca do modlitwy, a szczególnie do modlitwy różańcowej.
Podczas objawień, gdy wierni odmawiali różaniec, Maryja powtarzała: „Odmawiajcie różaniec codziennie”. Różaniec jest Ewangelią kontemplowaną sercem Matki. Modląc się nim, uczymy się patrzeć na Chrystusa Jej oczami, a na całe nasze życie spojrzeniem wiary. Modlitwa różańcowa przemienia nie tylko tego, kto ją odmawia, ale czyni go uczestnikiem zwycięstwa Bożej miłości, która pokonuje zło, rozbraja nienawiść, rodzi przebaczenie i otwiera drogi pokoju. Kto modli się na różańcu, nie ucieka od historii, lecz wkracza w nią z cichą, a zarazem potężną siłą Ewangelii.
Drodzy Bracia i Siostry, zachowajmy w sercu i wcielajmy w życie to potrójne przesłanie, które Matka Boża nieustannie przekazuje nam poprzez to Sanktuarium: nawrócenie, pokorę i zaufanie.
3. Prośmy Najświętszą Dziewicę, aby Jej Sanktuarium stawało się coraz bardziej szkołą wiary i nawrócenia, miejscem, w którym wielu ludzi na nowo odkrywa piękno sakramentu pokuty, Eucharystii i modlitwy różańcowej oraz uczy się od Maryi wypowiadać Bogu swoje „tak” każdego dnia.
Wyrazistym znakiem obecności i znaczenia przesłania Gietrzwałdu w Kościele powszechnym jest mozaika, która została niedawno umieszczona w Ogrodach Watykańskich. Niech Matka Boża nadal czuwa nad całym Kościołem oraz nad Ojcem Świętym Leonem XIV w jego posłudze umacniania braci w wierze.
Jej powierzamy nasze rodziny, młodzież, chorych i osoby starsze, powołania oraz wszystkich, którzy szukają pocieszenia i nadziei. Błagajmy Ją również o dar prawdziwego pokoju, który rodzi się w sercu człowieka i stopniowo obejmuje cały świat.
Niech Matka Boża z Gietrzwałdu, która przez swoje narodzenie stała się dla świata jutrzenką odkupienia, nieustannie nam towarzyszy, abyśmy wytrwale kroczyli drogą nawrócenia, wzrastali w pokorze i zaufaniu Bogu oraz osiągnęli kiedyś pełnię życia w spotkaniu z Chrystusem, Słońcem sprawiedliwości, który żyje i króluje z Ojcem w jedności Ducha Świętego, na wieki wieków.
Amen