Ewangelizacja w wielokulturowym mieście wymaga przezwyciężenia lęku przed innym człowiekiem, gościnności, budowania osobistych relacji oraz uznania, że różnorodność może być wartością dla chrześcijańskiej wspólnoty – mówił o. Wiesław Dawidowski OSA podczas konferencji naukowej „Ewangelizacja w wielkich miastach”. Wydarzenie otworzyło obchody XXVI Dnia Papieskiego, przeżywanego w tym roku pod hasłem „Św. Jan Paweł II. Uczeń-Misjonarz”. Augustianin, który od lat posługuje wśród obcokrajowców w Warszawie, podkreślił znaczenie katechumenatu dorosłych oraz zaangażowania świeckich w duszpasterstwo.
O. Dawidowski zaznaczył na początku wystąpienia, że niemal całe jego życie zakonne i duszpasterskie związane było z pracą wśród obcokrajowców. Mówiąc o ewangelizacji w wielokulturowym mieście, augustianin podkreślił, że nie istnieje jedna metoda, która mogłaby być zastosowana we wszystkich środowiskach. Jego zdaniem pierwszym warunkiem jest przezwyciężenie lęku przed człowiekiem pochodzącym z innej kultury.
Drugim elementem jest gościnność. O. Dawidowski odwołał się w tym kontekście m. in. do nauczania św. Pawła i Listu do Hebrajczyków. Zwrócił uwagę, że Polacy często mówią o gościnności jako o jednej z własnych tradycji, jednak w praktyce może ona być ograniczana do osób bliskich kulturowo czy światopoglądowo. – Chrześcijaństwo jest najpierw religią otwartej dłoni i otwartego serca – mówił. Zaznaczył, że gościnność nie musi oznaczać od razu pomocy materialnej, a jest przede wszystkim cnotą życzliwości okazywanej człowiekowi, który jest obcy.
Według augustianina właśnie dzięki gościnności chrześcijaństwo mogło rozprzestrzeniać się w początkach swojej historii. Ważną rolę odgrywały przy tym migracje. Jednocześnie przestrzegł przed przekonaniem, że sama otwartość społeczeństwa przyjmującego automatycznie prowadzi do integracji cudzoziemców. Jak zauważył, ewangelizacja oznacza zarówno przemianę kultury, jak i przyjmowanie kultury. Integracja jest więc procesem dwustronnym. Migranci, którzy przybywają do nowego kraju, również mają zobowiązania wobec społeczności, która ich przyjmuje. – Wzruszam się zawsze i cieszę, gdy młodzi studenci podejmują trud nauczenia się polskiego, bo chcą związać z Polską swoją przyszłość – mówił.
O. Dawidowski zwrócił uwagę, że w pracy duszpasterskiej ważne jest pamiętanie, iż obcokrajowcy „nie przychodzą znikąd”. Każdy z nich został wcześniej uformowany w określonej kulturze, rodzinie i tradycji religijnej.
Duszpasterstwo, w którym posługuje o. Dawidowski, tworzą osoby pochodzące z różnych regionów świata, czasem ze sobą mocno skonfliktowanych. Określił je jako „kulturowy tygiel”, który wymaga od duszpasterza szczególnej świadomości swojej posługi. Wskazał przy tym na chrześcijańską wizję jedności. Jak wskazał, sednem misji Kościoła jest przyjęcie prawdy, że wszyscy ochrzczeni stanowią jedność w Chrystusie. To właśnie wspólna wiara powinna być podstawą życia wspólnoty, podczas gdy różnice narodowe i kulturowe pozostają elementem drugorzędnym. Tak rozumiana jedność – mówił – pozwala budować wieloetniczną wspólnotę, w której różnorodność nie jest problemem, lecz wartością. W praktyce duszpasterskiej wymaga to jednak ciągłego uczenia się wzajemnego poznania.
Ważnym elementem działalności warszawskiego duszpasterstwa obcokrajowców jest katecheza przyparafialna, która pomaga integrować dzieci i ich rodziców. Dotyczy to m.in. dzieci uczęszczających do amerykańskich czy brytyjskich szkół w Warszawie, gdzie nie prowadzi się katechezy religii. O. Dawidowski podkreślił znaczenie katechetów i katechistów, którzy nie zawsze posiadają misję kanoniczną, ale – jak zaznaczył – kierują się wiarą, żyją wartościami chrześcijańskimi i relacją z Chrystusem. W jego ocenie ich zaangażowanie jest często bardzo ofiarne, zarówno pod względem czasu, jak i środków przeznaczanych na pomoc dzieciom.
Augustianin podzielił się też doświadczeniami związanymi z przygotowaniem dorosłych do chrztu, w tym osób nawracających się z islamu. O. Dawidowski mówił, że kandydaci do chrztu często dochodzą do chrześcijaństwa w dużej mierze samodzielnie i są to przede wszystkim młodzi ludzie. Jak relacjonował, niektórzy mówią, że chcą zbudować swoje życie na solidnym fundamencie. Katolicyzm może im się przy tym jawić jako wspólnota oparta na określonych wartościach i wymaganiach. Wspomniał również o doświadczeniach osób nawracających się z islamu, które opowiadały o przeżyciach religijnych, m.in. o snach zawierających – jak relacjonowali – symboliczne lub religijne obrazy i pytania egzystencjalne. – To nie my, duchowni, wzbogacamy Kościół, prowadząc neofitów do Chrystusa, ale oni wzbogacają nasze życie – powiedział.
Sercem programu duszpasterskiego o. Dawidowski nazwał katechumenat, który w jego ocenie powinien być ważnym elementem życia parafialnego. Zwrócił również uwagę na potrzebę rozwijania mistagogii, czyli formacji osób już ochrzczonych, którzy potrzebują czasu na pogłębienie wiary i wejście w życie wspólnoty.
Augustianin mocno zaakcentował również rolę świeckich. W jego duszpasterstwie i jego strukturach świeccy są współtwórcami działalności wspólnoty. Wskazał na znaczenie elastyczności i otwartości na nowe kanały komunikacji. Poszczególne grupy – jak mówił – funkcjonują w oparciu o zaufanie do świeckich liderów, pozostających w relacji z duszpasterzem. Ewangelizacja jest w takim ujęciu nie tylko organizowaniem kolejnych wydarzeń, lecz budowaniem od podstaw wspólnoty parafialnej, której współtwórcą jest rodzina.
Mówiąc o własnej praktyce duszpasterskiej, o. Dawidowski wskazał także na znaczenie prostego, osobistego kontaktu z wiernymi np. po Mszy św. Jak zaznaczył, stara się wychodzić do ludzi i rozmawiać z nimi bezpośrednio. Taki gest – jego zdaniem – pomaga budować więź, zaufanie, poczucie bezpieczeństwa i wzajemnego wsparcia.
W późniejszej dyskusji o. Dawidowski mówił także o tym, jakie elementy polskiej pobożności mogą być atrakcyjne i inspirujące dla cudzoziemców. Wskazał m.in. na kulturę ludową i dawne tradycje, przywołując jako przykład procesje Bożego Ciała w Łowiczu. Zauważył również zainteresowanie migrantów polskimi sanktuariami maryjnymi. Jako przykład podał Filipińczyków, którzy – jak mówił – szczególnie upodobali sobie sanktuarium w Gietrzwałdzie. Wśród elementów polskiej religijności wymienił także kult Bożego Miłosierdzia. Jego zdaniem część obcokrajowców pociąga również tradycyjna liturgia łacińska, m.in. ze względu na jej stałość i związek z Rzymem. Wspomniał, że w swoim klasztorze na Wigilię zaprasza także samotnych parafian, którzy cenią sobie możliwość przeżywania w ten sposób polskich tradycji.
W kontekście dyskusji o integracji migrantów z Ukrainy o. Dawidowski zwrócił uwagę na potrzebę mówienia o odpowiedzialności za dobro wspólne. Wskazał, że Ukraińcy mieszkający w Polsce przyczyniają się do wzrostu gospodarczego kraju oraz finansowania systemu ubezpieczeń społecznych. W jego ocenie jest to konkretny wyraz współodpowiedzialności za rzeczywistość, w której żyją. Przestrzegł jednocześnie przed przypisywaniem całej społeczności odpowiedzialności za czyny pojedynczych osób. Zwrócił także uwagę na – jak mówił – aktywność rosyjskiego wywiadu w obszarze wykorzystywania napięć społecznych oraz na odpowiedzialność polskich służb państwowych za przeciwdziałanie takim działaniom. Według augustianina zadaniem duszpasterzy jest w tym kontekście przede wszystkim łagodzenie konfliktów i przeciwdziałanie wzajemnym uprzedzeniom.
Mówiąc o różnych formach ewangelizacji, o. Dawidowski zwrócił uwagę, że niektóre metody po pewnym czasie mogą przestać odpowiadać potrzebom Kościoła. Jako przykład wskazał zgromadzenia zakonne, które przestały istnieć, gdy zanikło zapotrzebowanie na pełnioną przez nie posługę. W jego ocenie Kościół powinien w takich sytuacjach zaufać działaniu Ducha Świętego.
Odnosząc się do pytania o ewangelizację wśród muzułmanów, podkreślił znaczenie osobistej relacji i świadectwa. Jego zdaniem spotkanie człowieka z człowiekiem pozostaje jednym z podstawowych sposobów przekazywania wiary w środowisku wielokulturowym.