Federacja publikuje list otwarty do opinii publicznej i władz państwowych
Za nami wyjątkowo trudny tydzień dla ochrony życia w Polsce. Sejm przyjął dwie ustawy liberalizujące prawo aborcyjne. Jedna ogranicza odpowiedzialność karną związaną z pomocą w aborcji i nakłanianiem do niej. Druga ponownie dopuszcza aborcję ze względu na ciężką chorobę lub niepełnosprawność dziecka – mimo że taka przesłanka została w 2020 roku uznana przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodną z Konstytucją.
Polska Federacja Ruchów Obrony Życia przyjęła wynik tych głosowań ze smutkiem i niedowierzaniem. Proces legislacyjny jednak się nie zakończył. Przed ustawami pozostaje Senat, a następnie decyzja Prezydenta Rzeczypospolitej.
– Wraz z wieloma środowiskami ochrony życia oraz organizacjami, które na co dzień wspierają kobiety, dzieci i rodziny, zwracamy się do Pana Prezydenta z prośbą o zawetowanie obu ustaw. Wierzymy, że stanie po stronie życia i konstytucyjnej ochrony najsłabszych. To niezwykle ważny moment odpowiedzialności. Liczymy, że Prezydent Rzeczypospolitej ochroni tych, którzy sami nie mogą upomnieć się o swoje prawa – mówi Jakub Bałtroszewicz, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.
22 października w wielu polskich miastach odbyły się protesty środowisk domagających się dalszej liberalizacji prawa aborcyjnego. Ich skala była mniejsza niż mobilizacja po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w 2020 roku. Federacja podkreśla jednak, że nie jest to powód do triumfalizmu.
– Mniejsza skala protestów niż kilka lat temu nie oznacza, że nasza praca jest zakończona. Przeciwnie. Pokazuje, jak ważne jest spokojne i cierpliwe tłumaczenie, czym naprawdę jest ochrona życia. Nie chcemy wojny plemiennej ani przekonywania kogokolwiek krzykiem. Chcemy budować Polskę, w której kobieta w najtrudniejszej sytuacji otrzymuje taką pomoc, opiekę i bezpieczeństwo, że nie czuje się zmuszona szukać rozwiązania w aborcji. Ochrona życia musi iść razem z realną troską o kobietę – podkreśla Jakub Bałtroszewicz.
Federacja zwraca uwagę, że w debacie publicznej zbyt często tworzy się fałszywe przeciwstawienie między dobrem kobiety a dobrem jej dziecka. Życie i zdrowie kobiety oraz życie dziecka, które nosi pod sercem, nie są wartościami przeciwnymi. Troska o jedno nie może oznaczać odrzucenia drugiego. Trzeba chronić oboje – szczególnie wtedy, gdy pojawia się trudna diagnoza, samotność, lęk, presja partnera czy problemy materialne.
Dlatego Polska Federacja Ruchów Obrony Życia chce zamknąć ten trudny tydzień inaczej niż kolejnym głosem gniewu. Publikuje list otwarty do opinii publicznej i władz państwowych „Przyjęcie życia wymaga realnego wsparcia”. To zaproszenie do wspólnego myślenia o Polsce, w której kobieta w kryzysowej sytuacji nie zostaje sama, a przyjęcie życia dziecka spotyka się z konkretną pomocą.
– Chcemy, żeby ten list był światłem nadziei po bardzo smutnym tygodniu. Ochrona życia nie powinna dzielić Polaków. Powinna nas jednoczyć wokół czegoś elementarnego: miłości do człowieka, odpowiedzialności za matkę i jej dziecko oraz troski o tych, którzy sami nie są w stanie się obronić. Marzy mi się Polska, w której kobieta może powiedzieć: „Chcę urodzić moje dziecko – i wiem, że ktoś będzie przy mnie”. Jeżeli potrafimy się wokół tego zjednoczyć, możemy budować Polskę, w której aborcja stanie się nie do pomyślenia jako odpowiedź na ludzki dramat, bo na strach, samotność i trudną diagnozę będziemy odpowiadać pomocą, obecnością i miłością. Tylko Życie ma przyszłość! – mówi prezes Federacji.
Poniżej publikujemy pełną treść listu otwartego Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia do opinii publicznej i władz państwowych.
Kraków, 23 października 2026 r.
PRZYJĘCIE ŻYCIA WYMAGA REALNEGO WSPARCIA
List otwarty Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia
do opinii publicznej i władz państwowych
Szanowni Państwo,
W debacie o aborcji bardzo łatwo usłyszeć hasła, a znacznie trudniej usłyszeć lęk konkretnej kobiety. Tymczasem za dramatyczną sytuacją kobiety w ciąży często stoją bardzo zwyczajne i bardzo trudne pytania: co zrobię, jeśli moje dziecko okaże się ciężko chore? Co będzie, jeśli zostanę sama? Czy poradzę sobie finansowo? Co, jeśli partner lub rodzina będą naciskać na aborcję? Czy znajdzie się ktoś, kto naprawdę będzie przy mnie?
Nie chcemy odpowiadać na te pytania etykietami ani kolejnym sporem. Polska Federacja Ruchów Obrony Życia jasno opowiada się za ochroną życia każdego dziecka od poczęcia. Jednocześnie jesteśmy przekonani, że wiarygodna obrona życia i podstawowych praw człowieka oznacza realną troskę o kobietę – o jej bezpieczeństwo, zdrowie, sytuację materialną, wolność od nacisku i pewność, że nie zostanie sama. To obowiązek państwa i samorządu, organizacji obywatelskich, wspólnot i nas wszystkich.
Dlatego kierujemy dziś do opinii publicznej i władz państwowych kilka pytań. Są to pytania o to, jak stworzyć w Polsce warunki, w których przyjęcie życia dziecka będzie realnie możliwe i otoczone konkretnym wsparciem.
1. Czy kobieta, która doświadcza presji partnera, rodziny lub otoczenia, by nie urodziła poczętego dziecka, ma dokąd pójść po pomoc?
Potrzebne są miejsca i ludzie, którzy powiedzą jej: „Jesteśmy z tobą, pomożemy ci”, a następnie zapewnią rzeczywistą pomoc prawną, psychologiczną, mieszkaniową i interwencyjną.
2. Co usłyszy kobieta, która właśnie dowiedziała się, że jej dziecko jest ciężko chore?
Czy od razu otrzyma rzeczową informację o leczeniu, hospicjum perinatalnym, opiece paliatywnej, wsparciu psychologicznym i pomocy dla całej rodziny? Trudna diagnoza nie powinna oznaczać samotności ani poczucia, że aborcja jest jedynym rozwiązaniem.
3. Czy lęk przed biedą, utratą pracy lub mieszkania może w Polsce przestać popychać kobietę w stronę aborcji?
Jeżeli kobieta w ciąży jest w trudnej sytuacji, państwo i społeczeństwo powinny zrobić wszystko, aby nie myślała, że musi dokonać aborcji dlatego, że nie ma pieniędzy, mieszkania albo boi się utraty pracy.
4. Czy wystarczająco stanowczo wymagamy odpowiedzialności od ojców dzieci?
Kobieta nie może pozostawać sama z ciężarem finansowym, organizacyjnym i emocjonalnym. Odpowiedzialność za dziecko jest obowiązkiem obojga rodziców, a wychowanie, kultura, prawo i instytucje powinny tę odpowiedzialność wzmacniać i skutecznie egzekwować.
5. Czy potrafimy być przy kobiecie także wtedy, gdy po aborcji doświadcza cierpienia, żalu lub kryzysu?
Nie po to, aby ją oceniać, lecz po to, aby żadna kobieta potrzebująca pomocy nie została sama ze swoim doświadczeniem. Troska o kobietę musi obejmować także czas po doświadczeniu aborcji.
Nie chcemy lekceważyć emocji i pytań kobiet, które dziś domagają się od państwa odpowiedzi. Przeciwnie – chcemy, aby te pytania zostały naprawdę usłyszane. Odpowiedzią na strach nie powinno być pozostawienie kobiety samej ani przedstawianie aborcji jako rozwiązania jej problemów. Odpowiedzią powinny być obecność, opieka, bezpieczeństwo i konkretna możliwość przyjęcia życia.
Ochrona życia dziecka i troska o jego matkę nie są wartościami konkurencyjnymi.
Autentyczna afirmacja życia oznacza jedno i drugie: chronić dziecko i być przy kobiecie.
Nie chcemy, aby jakakolwiek kobieta rozważała aborcję dlatego, że czuje się sama, bezradna, przestraszona albo pozbawiona pomocy. Chcemy Polski, w której kobieta może powiedzieć:
„Chcę urodzić moje dziecko – i wiem, że ktoś będzie przy mnie.”
Przyjęcie życia wymaga realnego wsparcia. Żadna kobieta nie powinna zostać sama.
Z wyrazami szacunku
W imieniu Zarządu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia
Jakub Bałtroszewicz, prezes – Fundacja JEDEN Z NAS
ks. Tomasz Kancelarczyk, wiceprezes – Fundacja Małych Stópek
Grzegorz Nienartowicz, wiceprezes – Fundacja Ku Pełni Życia
Magdalena Bartoszewicz – Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna
Maria Cisło – Fundacja Fala Życia
Ewa Kowalewska – Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia – HLI Polska
Rafał Szczypta – Rycerze Kolumba
oraz
Antoni Szymański – Pro Ecclesia et Populo
List otwarty w formacie PDF