Rozmowa red. Małgorzaty Bochenek z o. dr hab. Szczepanem T. Praśkiewiczem OCD, relatorem Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.
Jesteśmy w przededniu 130. rocznicy urodzin Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej heroicznej położnej z niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, nazywanej Aniołem Życia. Jej fama świętości trwa?
– Stanisława Leszczyńska urodziła się w Łodzi 8 maja 1896 roku. W 1957 roku zaczęła pisać „Raport położnej z Oświęcimia”, relacjonując doświadczenia obozowe. W KL Auschwitz-Birkenau została uwięziona wraz z córką w maju 1943 r. Widząc, w jak okrutny sposób traktowane są kobiety w połogu i nowo narodzone dzieci, sama zgłosiła się do pracy położnej. Nigdy nie wykonała rozkazu Josefa Mengelego, obozowego lekarza, aby każde urodzone dziecko traktować jak martwe. Przyjęła na świat około 3 tys. noworodków. Mimo zakazów i dramatycznych warunków obozowych, żadne z dzieci nie zmarło podczas porodu, ale niestety, z powodu tychże strasznych warunków, a nadto celowych działań esesmanów, większość z nich nie przeżyła.
Zmarła w opinii świętości 11 marca 1974 roku w Łodzi. I tuż po odejściu Stanisławy Leszczyńskiej do domu Ojca, na podstawie jej „wspomnień” powstało oratorium oświęcimskie, którego premiera miała miejsce w 1975 roku. Ponadto ks. bp Bohdan Bejze, ówczesny biskup pomocniczy łódzki, interesując się jej postacią zebrał wspomnienia licznych osób. Owocem tego była książka o Stanisławie Leszczyńskiej pt. „Macierzyńska miłość życia”, która ukazała się w 1984 roku nakładem Archidiecezjalnego Wydawnictwa Łódzkiego. W kolejnych latach miała też swoje wznowienia.
Na początku lat 80. została obrana patronką krakowskiego oddziału położonych. Powstawały dalsze liczne publikacje, książki dokumentujące opinię jej świętości, wśród nich są teksty również przez nią napisane, w tym niewielka broszura „Nie, nigdy! Nie wolno zabijać dzieci”. To jej słowa, które pozostają dla nas współczesnych aktualnym przesłaniem polskiej więźniarki, heroicznej położnej, z niemieckiego koncentracyjnego obozu Auschwitz-Birkenau. W 1989 roku ukazała się już też publikacja ks. Kazimierza Gabryela pt. „Stanisława Leszczyńska 1896-1974”.
Te wszystkie materiały drukowane, ale też różne inne wydarzenia organizowane na jej cześć – wystawy, spotkania kulturalne, były wyrazem opinii świętości o niej. Czy miały wpływ na rozpoczęcie jej procesu beatyfikacyjnego?
– Zdecydowanie tak. To ogromne zainteresowanie wielu ludzi jej życiem, skłoniło ówczesnego biskupa łódzkiego Władysława Ziółka do rozpoczęcia jej procesu beatyfikacyjnego. W 1986 roku mianował on postulatorem sprawy ks. Ireneusza Pękalskiego, który później został biskupem pomocniczym łódzkim.
Biskup Władysław Ziółek, od 2004 r. arcybiskup, podjął wszystkie kroki prawne potrzebne do rozpoczęcia procesu, który zainaugurowany został w 1992 roku. Najpierw uzyskał zgodę Konferencji Episkopatu Polski, pozytywna opinia w sprawie została wydana 28 lutego 1992 roku. Niewiele ponad miesiąc później (9 kwietnia) otrzymał nihil obstat, czyli wymagany dokument ze Stolicy Apostolskiej, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozpocząć proces „Stanisławy Leszczyńskiej, wiernej świeckiej i matki rodziny”. Jeszcze w tym samym miesiącu, a dokładnie 30 kwietnia, biskup łódzki wydał edykt informując diecezjan, że rozpoczyna się proces beatyfikacyjny Stanisławy Leszczyńskiej. W dokumencie była prośba kierowana do wiernych, mających informacje, pamiątki, listy kandydatki na ołtarze, aby zechcieli doręczyć je do kurii diecezjalnej.
Przystąpiono też do zbierania relacji świadków. W latach od 1992-1997 przesłuchano ich ośmioro. W setną rocznicę urodzin Stanisławy Leszczyńskiej – 8 maja 1996 roku – dokonano ekshumacji doczesnych szczątków Sługi Bożej. Przeniesione zostały z cmentarza św. Rocha na Radogoszczu w Łodzi, do łódzkiego kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, świątyni chrztu Stanisławy Leszczyńskiej.
Dlaczego jej proces na etapie diecezjalnym trwał jednak dość długo?
– Przez kilka lat, na skutek różnych okoliczności, prace procesowe zostały spowolnione. Jednak nie gasła fama jej świętości, nawiedzano jej grób, powstawały dalsze publikacje, podjęto prace nad filmem „Położna” dokumentującym jej bohaterską postawę. Jego reżyserem jest Maria Stachurska, krewna Stanisławy Leszczyńskiej. Premiera filmu odbyła się w Łodzi w 2021 roku, planowana była rok wcześniej jednak ze względu na pandemię została przesunięta. Wspomniana krewna Maria Stachurska napisała również biografię „Położna. O mojej cioci Stanisławie Leszczyńskiej”. Przejawem trwającego prywatnego kultu jest m.in. Droga krzyżowa na dzień świętości życia, przygotowana w opracowaniu ks. Stanisława Maślanki i Teresy Olearczyk. Poprowadzona została na Jasnej Górze w 2021 roku.
Przełom w pracach procesowych nastąpił w roku 2020. Nowy metropolita łódzki, mianował nowego postulatora procesu beatyfikacyjnego Stanisławy Leszczyńskiej, ks. abp Grzegorz Ryś mianował wówczas nowego postulatora procesu beatyfikacyjnego Stanisławy Leszczyńskiej, którym został ks. Dominik Sujecski. Zostało zlecone opracowanie historyczne o kandydatce na ołtarze kompetentnym historykom. Po tym wznowieniu procesu przesłuchano 47 świadków w tym współwięźniarki, które jeszcze żyły, członków rodziny, świadków kultu, m.in. kilku księży i siostry zakonne. Jako świadkowie z urzędu zeznania złożyli też wcześniejsi arcybiskupi łódzcy: ks. abp Władysław Ziółek i ks. abp Marek Jędraszewski oraz biegli historycy, którzy gromadzili dokumentację dotyczącą Sługi Bożej.
Dwa lata temu zakończył się proces na etapie diecezjalnym. Co dalej dzieje się w sprawie?
– Akta procesu, liczą sześć tomów, blisko 1700 stron. Jest to ogromny materiał. Dołączone zostały do nich również książki dokumentujące opinię świętości oraz teksty kandydatki na ołtarze. W aktach procesowych zostały też dołączone fotografie z wymownych wystaw, obchodów rocznic, związanych ze Sługą Bożą. Wszystkie dowodzą jej ustawicznej sławy świętości. To było też motywem rozpoczęcia procesu i wznowienia dochodzenia, po pewnym zastoju przez dłuższy czas.
Proces na etapie diecezjalnym zakończony został w 50. rocznicę śmierci Stanisławy Leszczyńskiej w marcu 2024 roku. Akta sprawy przekazane zostały do Rzymu, gdzie już otrzymały dekret ważności dochodzenia diecezjalnego. Mianowany został relator, to zadanie zostało powierzone mojej osobie. Postulatorem na etapie rzymskim został ks. bp Krzysztof Nykiel – regens Penitencjarii Apostolskiej. Obecnie trwają prace nad Positio Sługi Bożej. Oczekujemy na ich sfinalizowanie w przeciągu kilku najbliższych lat i przedłożenie tego opracowania historykom, teologom, konsultorom Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.
Jutro 8 maja w 130. rocznicą urodzin bohaterskiej położnej w Warszawie odsłonięty zostanie Wizerunek Stanisławy Leszczyńskiej przy Szpitalu im. Księżnej Anny Mazowieckiej. To ważne wydarzenie?
– Wszystkie podejmowane inicjatywy, również te obecne, na okoliczność 130. rocznicy urodzin Sługi Bożej, dowodzą trwającego nieprzerwanie jej prywatnego kultu. Dają też nadzieję, że wyproszony zostanie cud za jej wstawiennictwem. Trzeba prosić o łaskę mającą znamiona cudu, ponieważ po zakończeniu dochodzenia procesowego, by stwierdzić heroiczność cnót, do beatyfikacji potrzebna będzie ta nadprzyrodzona pieczęć – cud. Dlatego bardzo zachęca się żeby kierować modlitwę za przyczyną Sługi Bożej.
Wymowne, że zanim jeszcze rozpoczął się proces beatyfikacyjny Stanisławy Leszczyńskiej, powstało szczególne wotum – Kielich Życia i Przemiany. 2 maja 1982 roku polskie kobiety ofiarowały go na Jasnej Górze. Kielich mszalny wykonany ze złota, ozdobiony czterema figurami z kości słoniowej: św. królowej Jadwigi Andegaweńskiej; św. Jadwigi Śląskiej; bł. s. Marii Teresy Ledóchowskiej i właśnie sługi Bożej, położnej Stanisławy Leszczyńskiej. Wotum to zostało ofiarowane przez polskie kobiety dla Jasnogórskiej Matki Życia jako dar dziękczynienia za 600-letnią obecność Maryi w polskim Narodzie. Znajduje się on w jasnogórskim skarbcu.
Wiele okien życia, które istnieją w Polsce, są dedykowane czy też noszą imię Stanisławy Leszczyńskiej. Szkoły medyczne, domy samotnej matki, towarzystwa pomocy chorym – mają jej patronat. Powstała Fundacja im. Stanisławy Leszczyńskiej. Działa również Stowarzyszenie Pamięci Położnej Stanisławy Leszczyńskiej.
W aktach procesowych zamieszczona jest lista wszystkich ośrodków, placówek, miejsc, które świadczą, że Sługa Boża wywiera wpływ na życie ludu Bożego. Szerzy się i wciąż wzrasta fama jej świętego życia. Aktualnym pozostaje jej wołanie o szacunek dla każdego człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Powszechne jest przekonanie, iż zasługuje na wyniesienie do chwały ołtarzy.
Dziękuję za rozmowę.
Małgorzata Bochenek
Nasz Dziennik, 7 maja 2026, s. 13.