Ubóstwo duchowe, wielkie pragnienia i zawierzenie

Te trzy pojęcia wyznaczają małą drogę do świętości, którą odkryła wspominana dziś w liturgii św. Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza.

Gościem Wieczoru św. Tereski, który w ostatnią sobotę września siostry ze Wspólnoty Błogosławieństw zorganizowały w Kościele św. Wawrzyńca w Strzelcach Opolskich, był Krzysztof Kliche ze wspólnoty „Pustelnia”, który od lat z wielką pasją odkrywa rękopisy św. Teresy od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza.

Jednym z ważnych elementów dorocznego czuwania są świadectwa o wyproszonych łaskach, a także pisanie listów z prośbami kierowanymi do św. Teresy. – Nie bójmy się prosić o łaski, które wydają się niemożliwe. Tereska w niebie nie jest bezczynna – zachęcała s. Faustyna. Ale wstawiennictwo św. Teresy to nie jest cała prawda o tej wielkiej świętej, ogłoszonej doktorem Kościoła. Już w pierwszych słowach konferencji przekonywał o tym Krzysztof Kliche. Mówił przy tym, że mała droga do świętości, którą św. Teresa odkryła i którą się z nami podzieliła, nie polega na tym, że ktoś ma małe mieszkanie, małą pensję i mały samochód.

– Mamy dostęp do prawdziwych rękopisów św. Teresy, mamy 48 autentycznych jej fotografii. Także możemy zobaczyć jej prawdziwe oblicze, zarówno to fizyczne, jak i duchowe. Dzisiaj jej oblicze duchowe jest dla nas może ważniejsze, bo daje nam wskazówki, jak pokonać drogę do świętości – mówił. Wskazał na trzy pojęcia, które według niego określają zasady obowiązujące na małej drodze: ubóstwo duchowe, wielkie pragnienia i zawierzenie.

– Ubóstwo duchowe jest połączeniem świadomości swojej własnej słabości z pokorą przyznania tego najpierw przez samym sobą, a potem przed Panem Bogiem. Jest to dość trudne, bo jednak mamy skłonność do pewnej zarozumiałości, która powoduje, że dopiero jak trwoga to do Pana Boga, a jak wszystko gra, to próbujemy obejść się bez Pana Boga, który ingerowałby w nasze plany. A nie zawsze Jego pomysły są zgodne z tym, co sami byśmy chcieli zrobić. Zatem ubóstwo duchowe to świadomość własne słabości, świadomość tego, że bez Pana Boga mało co jesteśmy w stanie zrobić – tłumaczył Krzysztof Kliche.

– Dla Teresy ubóstwo duchowe było narzędziem do tego, by do Pana Boga się zbliżyć. Kiedy była mała, miała przekonanie, że do świętości dojdzie sama, o własnych siłach, ale okazało się, że życie nie jest takie proste i zdała sobie sprawę, że o własnych siłach daleko nie zajdzie – mówił.

Drugim pojęciem określającym małą drogę są wielkie pragnienia. – Nie chodzi o pragnienie, żeby kupić sobie nawy samochód czy pojechać na wczasy. Chodzi o pragnienia egzystencjalne, żeby być lepszym człowiekiem, żeby jak najlepiej kochać swojego współmałżonka, żeby nawiązać autentyczną relację z Panem Bogiem. Mówimy o pragnieniach, które mają nas zbliżyć do Pana Boga, spowodować nasz duchowy wzrost – wyjaśnił.

Teresa uczy nas, że Bóg jest z nami cały czas, ale i my cały czas mamy być świadomi tego, że On jest obecny. – To może być nasze wielkie pragnienie: jak żyć na co dzień w postawie otwarcia się na to, co Pan Bóg nam chce ofiarować? – podpowiadał Krzysztof Kliche. Mówił przy tym, że musimy się nauczyć, aby nie odrzucać wielkich pragnień, jakie się w pojawią się w naszych sercach, bo Pan Bóg nie wzbudzałby ich, gdyby nie chciał ich zrealizować.

I wreszcie trzecie pojęcie, czyli zawierzenie. – Teresa była rozpięta między nieskończonym ubóstwem a nieskończonym pragnieniem. Pomiędzy nimi jest przepaść, której nie da się przeskoczyć ani zasypać, ale Teresa nie byłaby sobą, gdyby nie znalazła rozwiązania – podkreślił, tłumacząc, że właśnie zawierzenie, akt ofiarowania się jest tym elementem łączącym. – Teresa całą sprawę swojej świętości oddaje w ręce Pana Boga. I to jest klucz do sukcesu: połączenie ufności z miłością, oddanie każdej chwili naszego życia Panu Bogu. Teresa wszystko przyjmowała jako łaskę i we wszystko, co Pan Bóg jej proponował wkładała maksimum miłości – mówił Krzysztof Kliche. Robić małe rzeczy z wielką miłością i w ukryciu, czyli nie po to, żeby ktoś nas pochwalił, ale żeby sprawić przyjemność Panu Jezusowi – właśnie tego uczy nas św. Teresa.

Za: www.opole.gosc.pl

Wpisy powiązane

Warszawa: 6-8 października – 153. zebranie plenarne przełożonych zgromadzeń żeńskich

Pielgrzymka osób konsekrowanych diecezji gliwickiej

Św. Franciszek od wielu inspiracji