“Przeszłość z wdzięcznością, teraźniejszość z optymizmem, przyszłość z odwagą”. Pod takim hasłem odbywały się obchody srebrnego jubileuszu dzieła salezjańskiego w Mongolii, co miało miejsce w dniach 23 i 24 października.
Uwzględniajac dziedzictwo historyczne i kontekst społeczny kraju, obchody te miały dwie odrębne części: uroczystości o charakterze świeckim, które odbyły się 23 października, a także uroczystości religijne, obejmujące również Mszę świętą, w dniu 24 października.
W obchodach Srebrnego Jubileuszu wzięli również udział goście z różnych zakątków świata, w tym ks. William Matthews, radca regionu Azja Wschodnia i Oceania; ks. Marcello Baek, przełożony inspektorii Korei Południowej pw. Świętych Męczenników Koreańskich; ks. Joseph Kim Khánh, wikariusz inspektorii wietnamskiej, który położył pierwsze fundamenty pod misję mongolską przed jej włączeniem do inspektorii Korei Południowej, a także ks. Joseph Toth, misjonarz ze Słowacji, który przybył tu po raz pierwszy 25 lat temu i obecnie pracuje w Jakucku na Syberii. Wszyscy oni wspólnie z miejscową społecznością dzielili radość i wdzięczność za te dwie i pół dekady łaski i błogosławieństwa.
23 października: wdzięczność i jedność, dzielone ze społeczeństwem mongolskim
Uroczystości rozpoczęły się 23 października w “Don Bosco Erdem Technical School” w Ułan Bator. Ich program obfitował w tradycyjne występy artystyczne z udziałem morin khuur (skrzypiec z głową konia) oraz towarzyszeniem urtyn duu (tradycyjnego śpiewu mongolskiego); nie zabrakło także wystąpień przedstawicieli różnych ośrodków salezjańskich, którzy przybliżyli 25-letnią historię i działalność salezjańską w Mongolii.
Wzruszającym momentem tego dnia było świadectwo Marka, byłego ucznia tej szkoły salezjańskiej, który z wdzięcznością mówił o salezjańskim wychowaniu prewencyjnym. Obecnie jest on szanowanym i lubianym nauczycielem. Przy tej okazji serdecznie podziękował salezjanom za to, że ukształtowali nie tylko jego ścieżkę zawodową, ale także jego życie i wiarę.
W ciągu tego dnia również lokalna społeczność mongolska złożyła salezjanom wzruszający hołd. Mieszkańcy i młodzież, którzy zazwyczaj nie okazują zbytnio swoich emocji, zaprosili na scenę zagranicznych misjonarzy salezjańskich, honorując ich. Salezjanie, ubrani w kolorowe tradycyjne mongolskie deel jako wyraz szacunku dla lokalnej kultury, zostali przyjęci w duchu szczerej wdzięczności przez ludzi, którym służyli w ciągu tych 25 lat.
24 października: Rodzina Salezjańska gromadzi się w katedrze św. Piotra i Pawła, aby wspólnie wielbić Boga
Natomiast w dniu 24 października ponad 300 członków Rodziny Salezjańskiej, w tym salezjanie, a także goście, a wśród nich polski ambasador w Mongolii, księża i zakonnicy z Prefektury Apostolskiej w Ułan Bator, wierni świeccy, córki Maryi Wspomożycielki (FMA), salezjanie współpracownicy oraz członkowie Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki (ADMA), wypełnili katedrę św. Piotra i Pawła, biorąc udział w uroczystej Mszy św., której przewodniczył ks. William Matthews.
Ten drugi dzień obchodów rozpoczął się od wystąpienia ks. Timothy’ego Choia, przełożonego delegatury Mongolii, który mówił o życiu ks. Carlo Marii Savio De Ocampo Villegasa, pierwszego salezjanina misjonarza, który przybył do Mongolii w 2001 roku. Po 17 latach oddanej posługi ks. Carlo doznał udaru mózgu podczas sprawowania Mszy św. wielkanocnej w Darchan, co doprowadziło do paraliżu jednej części ciała. Musiał wrócić na Filipiny. Z okazji 25. rocznicy ks. Carlo przekazał ks. Timothy’emu swój ukochany medalik z wizerunkiem Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych.
Kolejnym momentem wywołującym wielkie wzruszenie podczas tego wydarzenia było wspólne wykonanie przez salezjanów i publiczność słynnej mongolskiej pieśni „Nutgiin Shuvuud”. Utwór ten oddaje w głęboki sposób ducha koczowniczego życia narodu mongolskiego, uwzględniając przy tym to całe ogromne poświęcenie misjonarzy salezjańskich, którzy opuścili swoją ojczyznę, by służyć z miłością w tej odległej krainie.
Salezjańska Misja w Mongolii stoi przed konkretnymi wyzwaniami wynikającymi z braku odpowiedniego personelu, kryzysu finansowego oraz różnych innych problemów społecznych i kulturowych. Mimo to Rodzina Salezjańska w Mongolii nadal trwa, realizując swoje powołanie z wiernością i nadzieją “wbrew wszelkiej nadziei” (por. Rz 4,18), kierując się przy tym słowami papieża Franciszka, które ten wypowiedział w czasie swojej wizyty w Mongolii: „Bóg kocha to, co małe, i poprzez to dokonuje wielkich rzeczy”.
Jak to zaświadczył ks. Carlo Maria Savio, historia misji salezjańskiej w Mongolii to nieustanna droga łaski, przemierzana pod matczyną opieką Maryi Wspomożycielki. Salezjanie z Mongolii z optymizmem patrzą w przyszłość, pielęgnując w sercach cuda, jakie miały miejsce w czasie tych ostatnich 25 lat.
Za: www.infoans.org