Anglia: najnowsza żeńska wspólnota zakonna idzie pod prąd religijnej obojętności

Dla członkiń najnowszego żeńskiego zgromadzenia zakonnego w Anglii możliwości prowadzenia działalności apostolskiej i misyjnej są dziś równie realne jak zawsze, mimo powszechnych opinii o kryzysie religijności i narastającej obojętności wobec wiary katolickiej. „Wydaje się, że w naszym kraju idziemy pod prąd ogólnej tendencji – wyjaśniła s. Catherine Williams ze Wspólnoty Matki Bożej z Walsingham, znanej pod angielskim skrótem COLW. – Już się rozrosłyśmy i mamy kolejne kandydatki pragnące do nas dołączyć, mimo naszych ograniczeń lokalowych. Z przyszłością wiążemy wiele nadziei”.

Ta dwudziestoośmioletnia zakonnica rozmawiała z amerykańską stroną Global Sisters Report (GSR), gdy jej młoda wspólnota – jedna z bardzo nielicznych założonych w Anglii w ciągu ostatniego stulecia – przygotowywała się do otwarcia domu misyjnego w Walsingham, w pobliżu narodowego sanktuarium Maryjnego. Wyjaśniła, że COLW, oficjalnie mająca status „kościelnej rodziny życia konsekrowanego”, stara się odpowiadać na nową otwartość młodych Brytyjczyków na religię. Zjawisko to wciąż ma niewielką skalę, ale może się rozwijać.

Z kolei starsza od niej współzałożycielka wspólnoty wyjaśniła, że kieruje się ona „opcją preferencyjną na rzecz młodych i ubogich duchowo” oraz pragnie uczynić swoją placówkę w Walsingham „ośrodkiem rozeznawania powołania dla wszystkich młodych ludzi”. „Istnieje skłonność do myślenia, że powołanie dotyczy wyłącznie księży i zakonnic. Tymczasem my pomagamy młodym zdobyć narzędzia potrzebne do samodzielnego rozeznawania” – powiedziała s. Camilla Oberding, która wcześniej pracowała jako pielęgniarka w opiece paliatywnej. Wskazała, że „czerpiąc z kontemplacyjnych, karmelitańskich korzeni, wspieramy także tych, którzy dokonali już życiowych wyborów, w tym duchownych i małżonków, często odczuwających osamotnienie na drodze swojego powołania. Chcemy być ukrytym zaczynem, dzięki któremu ciasto odnowy będzie mogło po cichu wzrastać”.

Wspólnota powstała w styczniu 2004 r., a jej statuty zatwierdził kard. Cormac Murphy-O’Connor, ówczesny katolicki prymas Anglii. Początkowo prowadziła dom modlitwy dla diecezji Brentwood, kierując się hasłem: „Modlitwa, wspólnota i misja wplecione w każdy dzień”.

Pierwsze członkinie złożyły śluby w 2006 r., a cztery lata później – śluby wieczyste. W 2014 r. wspólnota przeniosła się do katolickiej diecezji East Anglia, a w 2017 r. założyła swój pierwszy klasztor i dom formacyjny w Dereham, niedaleko Walsingham.

Tego lata, dzięki zbiórce funduszy, zakupiono w samym Walsingham nowy Dom Maryi. Dzięki temu zwolnią się miejsca w Dereham dla kolejnych nowicjuszek. Nowy dom jest obecnie przygotowywany do zamieszkania; siostry mają również nadzieję wybudować kaplicę w jego ogrodzie.

Wspólnota prowadzi atrakcyjną stronę internetową i profile w mediach społecznościowych, posługując się określeniem „Colwelian”, utworzonym od skrótu COLW. Żyje według karmelitańskiej Reguły św. Alberta z początku XIII wieku, poświęcając codziennie kilka godzin na modlitwę i kontemplację skoncentrowaną na tajemnicy Zwiastowania.

Jak czytamy na jej stronie internetowej, misją wspólnoty jest dawanie świadectwa „jedności w różnorodności” w społeczeństwie, które „żywi się indywidualizmem”, sprzecznym z ideałami wspólnotowymi. Siostry prowadzą także apostolat kierownictwa duchowego i towarzyszenia w rozeznawaniu powołania, organizują rekolekcje i konferencje oraz spotykają się z młodzieżą w szkołach.

Siostra Williams, która dołączyła do wspólnoty w 2021 r., po pierwszym pandemicznym lockdownie w Wielkiej Brytanii, powiedziała, że siostry cieszą się wsparciem miejscowych wspólnot kościelnych. Same również wiele wnoszą w ich życie. Większość członkiń jest młoda; dwie posługują w duszpasterstwie więziennym, a jedna w duszpasterstwie akademickim. – Prowadzimy też coraz więcej misji parafialnych, zgodnie z planem duszpasterskim naszego biskupa: wygłaszamy konferencje, odwiedzamy chorych i osoby niemogące wychodzić z domu oraz pomagamy rozwijać życie modlitwy tym, którym brakowało do tego przygotowania – powiedziała zakonnica.

„Kiedy wstąpiłam do wspólnoty w wieku 23 lat, ogromne wrażenie zrobiło na mnie to, jak szuka ona prawdziwego dobra w każdym człowieku, pomagając mu wzrastać i stawać się takim, jakim stworzył go Bóg. Może się to dokonywać na różne sposoby i nie musi prowadzić do powołania zakonnego” – wyjaśniła s. Wiliams.

W Anglii i Walii mieszka obecnie około 4 mln katolików, najwięcej w Wielkim Londynie i północno-zachodniej części kraju. Według danych konferencji episkopatu 1,2 mln regularnie uczestniczy w Mszy św. Działa tam również 130 żeńskich zakonów i zgromadzeń, mających około tysiąca domów. Wśród nich jest 26 wspólnot klauzurowych, przede wszystkim benedyktynek, karmelitanek, cysterek, franciszkanek i klarysek.

W 2024 r. w całym kraju zaledwie 17 kobiet rozpoczęło formację do życia zakonnego. Wszystkie miały od 19 do 50 lat. Choć liczby pozostają niewielkie, widać oznaki ożywienia: w ciągu dziesięciu lat do 2023 r. do wspólnot zakonnych wstąpiło łącznie 231 kobiet, wobec 189 w poprzedniej dekadzie.

Związek z Walsingham może okazać się dla nowej wspólnoty cennym atutem. Pielgrzymkowa tradycja tej miejscowości sięga 1061 r., kiedy Maryja ukazała się miejscowej szlachciance Richeldzie de Faverches i poprosiła ją o zbudowanie repliki domu Świętej Rodziny z Nazaretu. Walsingham, nazywane „angielskim Nazaretem”, stało się jednym z czterech głównych celów pielgrzymkowych średniowiecznej Europy, obok Rzymu, Jerozolimy i Santiago de Compostela. W połowie XII wieku powstał tam klasztor augustianów pod wezwaniem Zwiastowania, w którym znajdowała się prosta figura Maryi siedzącej na tronie z Dzieciątkiem Jezus.

Katolickie sanktuarium zostało ograbione i zniszczone w 1538 r., za panowania Henryka VIII. Podprzeora klasztoru i dziesięć innych osób stracono wówczas pod zarzutem zdrady stanu. Sanktuarium odtworzono dopiero w 1897 r., a w 2015 r. otrzymało ono tytuł bazyliki mniejszej. W 1931 r. anglikański Kościół Anglii utworzył we wsi odrębny ośrodek maryjny. Obecnie znajdują się tam także cerkiew i kaplica prawosławna. W Walsingham działają również inne domy zakonne, a regularnie odbywają się tam spotkania hinduistów, muzułmanów i przedstawicieli innych religii.

W rozmowie z GSR, s. Oberding powiedziała, że członkinie wspólnoty chcą „budować mosty” dla coraz liczniejszych pielgrzymów i gości przybywających do Walsingham, przeżywając na nowo radość, której niemal tysiąc lat temu doświadczyła szlachetnie urodzona fundatorka sanktuarium. Dodała, że „obecność, która jednoczy”, nabiera coraz większego znaczenia, ponieważ do sanktuarium przybywa coraz więcej osób o różnym pochodzeniu etnicznym i religijnym, a także ludzi „zlaicyzowanych i poszukujących”, potrzebujących „otwarcia na chrześcijańską wizję”.

„To wspaniałe miejsce do ewangelizacji. Mamy nadzieję służyć duszpasterskim wsparciem jako modląca się wspólnota w samym sercu miejscowości” – podkreśliła s. Oberding, która pierwsze śluby złożyła w 1987 r. w instytucie maryjnym we Włoszech, ale później go opuściła w poszukiwaniu „bardziej kontemplacyjnego życia”. Jest przekonana, że „jeśli ludzie zrozumieją przesłanie Walsingham, przyswoją je sobie i zaczną nim żyć w swoich domach i wspólnotach, pomoże to przybliżyć przyszłe nawrócenie kraju”.

Kładąc nacisk na ciszę i słowo Boże, wspólnota utrzymuje bliskie relacje z klasztorami karmelitańskimi w Londynie i Oksfordzie, a także z pobliskim klasztorem w Quidenham w hrabstwie Norfolk, który istnieje w tym miejscu od 1948 r.

W 2023 r. Wspólnota Matki Bożej z Walsingham zaczęła przyjmować członków świeckich. Obecnie zaprasza kobiety w wieku od 18 do 35 lat, które chcą rozeznać swoje powołanie. Ponieważ jej statuty jako rodziny kościelnej dopuszczają również przyjmowanie mężczyzn, poszukuje także młodych ludzi powołanych do życia zakonnego, którzy chcieliby dołączyć do niej jako przyszli bracia i kapłani.

W styczniu i lipcu 2027 r. wspólnota zorganizuje dni „Przyjdź i zobacz” dla mężczyzn w wieku od 18 do 40 lat. Na swojej stronie internetowej zamieściła otwarte zaproszenie do „młodych mężczyzn o wewnętrznej sile i determinacji”, którzy mieliby odwagę i powołanie, by zapoczątkować jej męską gałąź.

Siostra Williams, urodzona i wychowana we wschodniej Anglii, określa się jako „katoliczka od urodzenia”. Jak mówi, siostry poznała podczas pracy w duszpasterstwie młodzieży miejscowej diecezji. Dojrzewanie jej powołania wymagało czasu. W wywiadzie dla BBC z czerwca 2024 r. wspominała, że jako studentka wyjechała do Austrii do pracy jako pomoc domowa, nie mając jasnego wyobrażenia o swojej przyszłości. „Będąc tam, uświadomiłam sobie, że w głębi siebie najbardziej tęsknię za Bogiem. Wróciłam więc, zrobiłam krok wiary i dołączyłam do sióstr, zamierzając zostać przez trzy tygodnie. Sześć lat później nadal tu jestem i wciąż noszę habit. Duża część mojej obecnej posługi polega po prostu na słuchaniu. Sama Maryja dokonała wielkich rzeczy przez swoje życie ukryte w Panu. Jeśli pozostaniemy wierne naszemu charyzmatowi i pozwolimy Panu działać przez nas, wiara może się tutaj rozwijać w niezwykłym tempie, nawet bez naszej wiedzy” – zauważa zakonnica.

Global Sisters Report, o. jj/KAI

Wpisy powiązane

Peru: pierwsze na świecie sanktuarium bł. Michała Tomaszka i bł. Zbigniewa Strzałkowskiego

Misje Sióstr zakonnych na antypodach. Edukacja, opieka i pomoc w Australii i Oceanii

Uzbekistan: dwie nowe parafie, Kościół jak w Dziejach Apostolskich