Asyż: Święty Franciszek uczy, że wojna nie jest przeznaczeniem

Laudato si’, bracie Franciszku, ponieważ przypominasz nam, że wojna nie jest przeznaczeniem, a pokój zaczyna się od nas i jest jedyną możliwą przyszłością – mówił kard. Matteo Zuppi w homilii podczas Mszy św. w Bazylice św. Franciszka w Asyżu. We wspomnienie tego wielkiego świętego obchodzono tam 800. rocznicę jego przejścia z tego życia do wiecznego.

W Asyżu celebrowany jest kulminacyjny moment Roku Świętego Franciszka, ustanowionego przez Papieża w 800. rocznicę śmierci świętego. Główne uroczystości rozpoczęły się 3 października, w rocznicę tranzycji świętego, a 4 października uroczystej Mszy św. w Bazylice św. Franciszka w Asyżu przewodniczył kard. Matteo Zuppi, arcybiskup Bolonii i przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch (CEI). Franciszek jest jednym z patronów Włoch.

Aby każdego uczynić bratem

„Laudato si’, mi Signore, za brata Franciszka, żywy obraz Chrystusa, Twojego Syna, który wciąż ukazuje nam oblicze odwiecznego Ojca, pomaga nam dostrzegać Jego obecność i pełnić Jego wolę” – mówił kard. Zuppi.

Wskazywał na główne przesłanie życia Biedaczyny z Asyżu – aby każdy był bratem, aby nikt nie był nikomu nic winien, prócz miłości, aby nikt nie został utracony i by w pełnej wolności podążać za Chrystusem.

„Brat Franciszek nadal przemawia do naszych serc, nie poprzez uczone wykłady ani precyzyjne i bezlitosne sądy, lecz poprzez swoje życie, swoje gesty i swoje liczne słowa” – wskazał kard. Zuppi.

Przypomniał, że Franciszek ogołocił się ze wszystkiego, aby być bezbronny, ale nie z powodu pobłażliwości, lecz po to, aby rozbroić wilka, nazwać go bratem – dla dobra miasta Gubbio, ale i dla samego wilka, który je terroryzował.

Wojna nie jest przeznaczeniem

„W naszych czasach jesteśmy kuszeni i uwodzeni przez kulturę siły – wulgarną, nachalną i zwodniczą – będącą także owocem źle ukierunkowanych akcentów i bezczelnych, ogromnych interesów ekonomicznych, nacjonalizmów, które niszczą narody” – wskazał przewodniczący Episkopatu Włoch.

I podkreślił, że Franciszek również żył w czasach naznaczonych „straszliwym szaleństwem” wojen, jednak swoją pokorą rozbrajał arogancję możnych, a jego wiara nie była przeciwko nikomu, lecz miłością do wszystkich.  

„Laudato si’, bracie Franciszku, ponieważ przypominasz nam, że wojna nie jest przeznaczeniem, a pokój zaczyna się od nas i jest jedyną możliwą przyszłością” – dodał kardynał. 

Hierarcha przypomniał zachwyt Franciszka nad pięknem boskiego stworzenia. Franciszek „niczego nie posiada, ponieważ wszystko kocha.”

Być z ubogimi, aby w pełni kochać

„Nigdy nie będziemy dobrze się czuli, jeśli będziemy posiadać, lecz tylko wtedy, gdy będziemy dawać, ponieważ wszystko jest nasze, jeśli kochamy” – wskazał kard. Zuppi, dodając, że kochać należy ubogich, bez względu na ich przeszłość. Związanie się z ubogim nie jest poświęceniem, ale doświadczeniem miłości. Tylko w ten sposób żyjemy tym, czego nie można kupić ani sprzedać – miłością.

Zachęcając do naśladowania Biedaczyny z Asyżu, kard. Zuppi przypomniał, że nie bał się on spotykać ze wszystkimi – nie z mieczem, lecz z dialogiem, jako brat, bez wyniosłości i dystansu, bowiem tylko wtedy, gdy pokój obejmuje wszystkich, staje się prawdziwie pokojem.

W jedności wokół Następcy Piotra

A miłość Franciszka nie jest niejasną ideą, ale postawą bycia dla wszystkich „zakorzenioną w prawdziwym bezpieczeństwie, którym jest Chrystus.”

Hierarcha wezwał, by u kresu franciszkańskiego roku jubileuszowego przyjąć za wzorem Franciszka „wyzwalające i pewne jarzmo Jezusa, który wyzwala, ponieważ kocha, budując dom Boga i miasto ludzi, w jedności wokół papieża, który przewodniczy komunii.”

Wojciech Rogacin – Watykan

Za: Vatican News

Wpisy powiązane

Leon XIV: Bóg nigdy nie odrzuca naszego życia

Leon XIV: klasztory powinny być oazami milczenia, a nie miejscami walki o przetrwanie

Generał Franciszkanów: List do całego Zakonu w uroczystość św. Franciszka 2026 r.