Wśród pięciu więźniów uwolnionych dziś przez władze Białorusi znalazł się również polski karmelita br. Grzegorz Gaweł. Został on zatrzymany we wrześniu ub.r. za rzekome szpiegostwo. Przez organizację Wiasna, działającą na rzecz obrony praw człowieka na Białorusi, został uznany za więźnia politycznego.
Białoruskie KGB aresztowało br. Gawła na parkingu w Lepelu, w obwodzie witebskim, oskarżając go o posiadanie dokumentów opatrzonych klauzulą „tajne”, a dotyczących rosyjsko-białoruskich manewrów wojskowych „Zapad-2025”. Za szpiegostwo na Białorusi grozi kara od 7 do 15 lat pozbawienia wolności.
Przedstawiciele polskich władz, m.in. premier Donald Tusk, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Paweł Wroński oraz wiceszef tego resortu Marcin Bosacki jednoznacznie stwierdzili wówczas, że traktują zatrzymanie polskiego zakonnika na Białorusi jako kolejną prowokację reżimu Alaksandra Łukaszenki, która wpisuje się w szerszy kontekst napiętych relacji między Warszawą a Mińskiem. A szef MSZ Radosław Sikorski zapowiedział, że polska dyplomacja będzie podejmować działania w obronie swojego obywatela.
Brat Gaweł złożył śluby wieczyste 19 marca 2025 roku. Ukończył studia na Papieskim Uniwersytecie Jana Pawła II w Krakowie. Na początku lipca ub.r. obronił pracę magisterską o rodzinie Ulmów, pomagającej Żydom w czasie niemieckiej okupacji.