Leon XIV spotkał się z augustianami i Kościołem Pawii: tutaj jesteś w domu

Po poruszającym spotkaniu z chorymi dziećmi i ich rodzinami w Krajowym Centrum Hadronoterapii Onkologicznej, Leon XIV udał się Bazyliki św. Piotra w „Złotym Niebie”, gdzie znajduje się grób świętego Augustyna. Modlitwa w tym miejscu była głównym motywem pielgrzymki do Pawii, którą papież augustianin doskonale zna, gdyż bywał tam wielokrotnie jako zakonnik i przełożony generalny Zakonu Świętego Augustyna. 

Na dziedzińcu klasztoru augustianów papieża powitała brawami i okrzykami: „Papa Leone!”, „Viva Papa!” grupa wiernych oraz współbracia i biskupi. Leon XIV zwracając się do zgromadzonych powiedział: „Święty Augustyn uczy nas żyć tym, czego nauczył nas Jezus Chrystus: kochać Boga, kochać naszych braci i siostry. Pytany, co jest ważniejsze, odpowiada, zgodnie z tym, co jest napisane, kochać Boga. Ale nie wiemy, czy kochamy Boga, jeśli nie kochamy naszych braci, dlatego miłość braterska  jest bardzo ważna, miłość do wszystkich, która dziś jest przesłaniem św. Augustyna Jezusa Chrystusa, bardzo ważnym dla świata, abyśmy wszyscy byli prawdziwie tym znakiem miłości i miłosierdzia w świecie, abyśmy umieli żyć przebaczeniem, pojednaniem, pokojem. Niech Bóg was wszystkich błogosławi, dziękuję za waszą obecność, miło was powitać”. Ojciec Święty udzielił zgromadzonym błogosławieństwa.  

Dziś jest czas świadectwa

Po spotkaniu ze współbraćmi, papież przewodniczył Liturgii Słowa, na którą przybyli przedstawiciele lokalnego Kościoła: biskupi, kapłani, diakoni, zakonnicy i siostry zakonne oraz przedstawiciele laikatu. 

Po wejściu do Bazyliki, przy głównym ołtarzu Leon XIV modlił się przed relikwiami św. Augustyna.

Miejscowy ordynariusz  witając papieża podkreślił, że papież doskonale zna tę bazylikę, w której od 1300 lat przechowywane są relikwie św. Augustyna. „Tutaj jesteś w domu i czujesz się jak w domu” – podkreślił bp Corrado Sanguineti. Wskazał, że Leon XIV staje się w tym miejscu „pielgrzymem pokoju” i „przychodzi, by złożyć w ręce i sercu wielkiego świętego pasterza posługę, którą Pan mu powierzył, w służbie Kościoła powszechnego, pokoju i dobra całej rodziny ludzkiej”.

Biskup przypomniał bogatą historię Kościoła Pawii, którego pierwszym biskupem był święty Syrus w IV wieku, a przed nim istniała już wspólnota chrześcijańska w tym starożytnym mieście o rzymskich korzeniach. „Nasz Kościół jest żywy, obecny w tkance miejskiej i na terenie diecezji, gdzie kapłani pełnią swoją posługę w bliskim kontakcie z ludźmi” – podkreślił bp Sanguineti.

Wskazał na znaczenie lokalnych wspólnot zakonnych oraz stowarzyszeń i ruchów, które starają się być obecne i nawiązywać kontakt z rzeczywistością ludzi i terytorium. Biskup wymienił zaangażowanie Kościoła w życie społeczne, rodzinne, uniwersyteckie, a także jego obecność w rosnących społecznościach migrantów, w realiach ubóstwa i marginalizacji, w więzieniu. „Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek jest to czas świadectwa” – podkreślił biskup Pawii. 

Mamy św. Augustyna za ojca, a Kościół za matkę

W 2007 roku ojciec Robert Prevost witał w tym miejscu Benedykta XVI, wielkiego czciciela i znawcę Augustyna. Dziś papieża Leona, a zarazem swego współbrata powitał ojciec Joseph L. Farrell, przeor generalny. Wskazał on, że obecność Ojca Świętego ma nieocenione znaczenie dla augustianów, ponieważ są i czują się – zarówno historycznie, jak i duchowo – dziećmi Kościoła i dziećmi św. Augustyna. 

„Mamy św. Augustyna za ojca, a Kościół za matkę; jesteśmy spadkobiercami duchowości biskupa z Hippony” – powiedział ojciec Farell, cytując słowa, jakie ojciec Prevost skierował w tym miejscu do Benedykta XVI. Zakonnik wskazał, że dziś ta obecność nabiera jeszcze większego znaczenia, ponieważ obecny papież jest duchowym synem Augustyna i członkiem tej samej rodziny zakonnej. Ojciec Farrell podkreślił, że „wiara Augustyna w Jezusa Chrystusa, podobnie jak nauczanie i mądrość, które pozostawił Kościołowi i światu, nadal inspirują ludzi wszystkich epok”. Modlił się również, by Doktor Łaski wciąż inspirował papieża Prevosta i prowadził go w posłudze Następcy Piotra. 

Chrystus w centrum 

W homilii Leon XIV zauważył, że „najważniejsze jest życie z Chrystusem i głoszenie Jego Ewangelii”. Przywołał aktualność nauczania swego poprzednika, odwołując się do adhortacji „Evangelii gaudium”, gdzie papież Franciszek wskazywał, iż „spojrzenie wiary zdolne jest rozpoznać światło, które Duch Święty zawsze wnosi pośród mroków”. Leon XIV podkreślił, że najważniejsze w stawianiu czoła dzisiejszym wyzwaniom jest „trwanie w jedności z Chrystusem”.

Wskazał, że w życiu trzeba być realistami, bo we wspólnotach parafialnych oraz w życiu diecezji istnieje wiele pilnych spraw i zobowiązań, które wymagają naszej obecności i różnorodnych działań. „Chodzi jednak o to – powiedział papież – by wszystko sprowadzić do centrum i budować, wychodząc od kamienia węgielnego, którym jest Chrystus”. Podkreślił, że w praktyce oznacza to, iż „musimy nauczyć się być wspólnotami chrześcijańskimi skupionymi na tym, co istotne, nawet jeśli miałoby to oznaczać rezygnację z niektórych struktur i pewnych zabezpieczeń z przeszłości”. „Najważniejsze jest życie z Chrystusem, a głoszenie Jego Ewangelii jest tym, co musi leżeć nam na sercu” – powiedział Leon XIV. 

Duszpasterstwo misyjne

Papież wskazał, że przylgnięcie do Chrystusa, pozwala zmierzyć się również z dzisiejszymi problemami dotyczącymi przekazywania wiary. „W czasie, w którym wiele osób wydaje się tracić duchową radość lub z różnych powodów nie potrafi już dostrzec atrakcyjności propozycji wiary chrześcijańskiej dla swojego życia, jesteśmy powołani przede wszystkim do głoszenia Ewangelii” – powiedział papież. Podkreślił, że dzisiaj coraz bardziej potrzebne jest towarzyszenie ludziom na drodze wiary lub w jej odkrywaniu. W tym kontekście Leon XIV ponownie zacytował adhortację papieża Franciszka: „Duszpasterstwo w kluczu misyjnym koncentruje się na tym, co istotne, na tym, co jest piękniejsze, większe, bardziej pociągające i jednocześnie najbardziej potrzebne”. Papież dodał, że na tej drodze doskonałym przykładem jest postać św. Augustyna. „Jego myśl, historia nawrócenia, duchowość przypominają nam o wartości i prymacie życia wewnętrznego” – podkreślił duchowy syn świętego z Hippony. 

Z Bazyliki św. Piotra w „Złotym Niebie” papież pojechał na Plac Vittoria na spotkanie z mieszkańcami miasta i przedstawicielami władz. 

Przed wizytą w bazylice Leon XIV odwiedził Narodowe Centrum Androterapii Onkologicznej (CNAO) w Pawii.Papież spotkał się z kierownictwem, z pracownikami medycznymi oraz kilkorgiem dzieci leczonych w ośrodku oraz z ich rodzicami. CNAO jest  prywatną fundacją non-profit i światowym liderem w leczeniu raka.

Święty Augustyn zmarł w 430 roku w Afryce Północnej, na terenie dzisiejszej Algierii. Był to czas, kiedy Wandalowie zaczęli najeżdżać jego diecezję i miasto, niszcząc wszystko, co było chrześcijańskie. Dlatego, choć pierwotnie został pochowany w Hipponie, to biskupi zebrali jego ciało oraz książki i pisma, by przewieźć je statkiem na Sardynię. Tam doczesne szczątki świętego pozostały aż do roku 723–725, gdy przez króla Longobardów zostały sprowadzone do Pawii i złożone w bazylice wzniesionej prawdopodobnie na miejscu pochówku Boecjusza.

Świątynia, którą od XIV wieku opiekują się augustianie, nosi nazwę Bazyliki św. Piotra w „Złotym Niebie”. Nad szklanym relikwiarzem, w którym są kości św. Augustyna, wznosi się marmurowa arka, która jest ozdobiona rzeźbami i reliefami przedstawiającymi sceny z życia świętego. W tym właśnie miejscu w 2007 ojciec Robert Prevost jako przełożony generalny augustianów, witał Benedykta XVI, który był zafascynowany postacią i nauczaniem Doktora Łaski.

Kard. Robert Prevost ostatni raz przebywał w Pawii w 2024 roku, aby 28 lutego w kościele San Pietro in Ciel d’Oro zamknąć uroczystości z okazji 1300. rocznicy przeniesienia relikwii św. Augustyna z Cagliari.  

Przed Leonem XIV grób św. Augustyna nawiedzili: św. Jan Paweł II w 1984 roku i Benedykt XVI w 2007 roku.  

jol, tom/KAI

Wpisy powiązane

Papież przy grobie św. Augustyna: musimy towarzyszyć ludziom na drodze odkrywania wiary

O. Wojciech Popielewski OMI nowym przewodniczącym oblackiego regionu Europy

Elżbietanki z Czarnomorska: tak niebezpiecznie nie było od początku wojny