W dniach od 29 czerwca do 13 lipca 2026 roku, nasza mała grupa 8 marianów z Polski posługujących na co dzień w Polsce, Czechach, Anglii i Kazachstanie ruszyła w trasę tzw. Camino Primitivo. To bardzo stary szlak pielgrzymkowy w Hiszpanii, prowadzący z Oviedo do Sanktuarium św. Jakuba w Santiago de Compostela. Długość trasy, to ponad 300 kilometrów prowadzących przez przepiękne, ale dosyć wymagające górskie tereny Asturii i Galicji.
Pielgrzymka odbywała się w ramach tzw. renowacji, obowiązkowego czasu odnowy duchowej, przewidzianej w ramach zakonnej formacji stałej. To nie pierwszy taki pomysł. W 2010 roku grupa 13 naszych współbraci ruszyła do Santiago tzw. drogą francuską licząca ok. 800 km. Ich opowieści o tym cennym doświadczeniu krążą do dziś.
Nie ma co kryć, że camino, to w pierwszej kolejności wysiłek fizyczny. Od strony duchowej natomiast, każdego dnia renowacji mieliśmy czas na wspólną Mszę św., modlitwę, konferencję wprowadzającą w tematykę dnia oraz późniejsze dzielenie swoim doświadczeniem. Była okazja do pogłębienia naszych braterskich relacji. Wiele radości dały spotkania z innymi pielgrzymami, pochodzącymi z różnych zakątków świata. Był też czas na wyciszenie i milczenie.
Ponadto camino jest doświadczeniem niesamowicie formacyjnym, pomagającym w codziennym życiu. Nie da się bowiem uciec przed zmaganiem, trudnościami, konfrontacją ze swoimi słabościami. Z drugiej strony pielgrzymowanie daje poczucie niesamowitej wolności i radości. Uczy cieszenia się każdym dniem, wdzięczności, doceniania nawet najmniejszych rzeczy. Specyfiką pielgrzymowania jest to, że każdy z uczestników niesie swój ciężki plecak, do którego trzeba spakować wszystko, co jest niezbędne. Trzeba więc nauczyć się równowagi między zapobiegliwością, a zaufaniem Bożej Opatrzności. Były momenty, w których podczas pielgrzymowania trzeba po prostu coś zostawić, z mniejszym lub większym bólem serca i portfela. To konieczne, żeby w lepszej kondycji i z lżejszym plecakiem sprawniej iść do celu.
Ponadto każdy musiał znaleźć swój własny rytm marszu, zadbać we właściwym momencie o odpoczynek i posiłek. Pielgrzymka uczy, że obok są inni, którzy też idą do tego samego celu, ale każdy swoim tempem. Były momenty, gdy trzeba było poczekać na tego, który idzie wolniej lub ma po prostu słabszy dzień. Uczyliśmy się też uważności, aby nie zboczyć z trasy. Zdarzyło się niektórym z nas zgubić albo pomylić szlak. To bardzo cenna nauczka, jak pielgrzymowanie domaga się nieustannej uwagi, posłuszeństwa znakom, aby dojść do celu. Wróciliśmy z camino bogatsi o bardzo cenne doświadczenie, umocnieni duchowo, a do grobu św. Jakuba zanieśliśmy wiele intencji, które nam powierzono. Bogu niech będą dzięki za ten błogosławiony czas!
Za: marianie.pl