Misja małych sióstr ubogich w Algierii: dyskretna służba starszym i odrzuconym muzułmanom

Przy Bazylice Świętego Augustyna w Annabie, która jest celem drugiego dnia wizyty papieża w Algierii, posługuje wspólnota małych sióstr ubogich. „Służymy ludziom ubogim, starszym, porzuconym, dając świadectwo Ewangelii swoim życiem” – mówi siostra Philomena. Jak dodaje, miłość bliźniego jest najlepszą formą dialogu życia ze wspólnotą muzułmańską, która stanowi 98 proc. populacji Algierii. 

„Obecnie w naszym domu gościmy 31 osób starszych. Wszyscy są muzułmanami, z wyjątkiem naszego kapelana, ojca Paula Desfargesa, emerytowanego arcybiskupa Algieru, oraz dwóch osób świeckich. W kraju, gdzie osoby starsze są zazwyczaj pod opieką rodzin, oznacza to, że te przyjęte przez nas żyją w sytuacji wielkiej biedy i samotności” – mówi przełożona wspólnoty. Druga podobna placówka prowadzona jest przez siostry w Oranie.

Dom, a w nim kaplica i meczet

Placówka w Annabie prowadzona jest przez pięć sióstr, które przy wsparciu personelu i wolontariuszy opiekują się pensjonariuszami. Dom, w którym znajduje się mały meczet i kaplica, funkcjonuje również dzięki braterskiej dobroczynności mieszkańców Annaby. Siostry starają się prowadzić dom na wzór rodzinny, dążąc do tego, by podopieczni czuli się przyjęci i kochani. Osoby starsze, które tego pragną, uczestniczą również w życiu domu, pomagając w kuchni, pralni lub w ogrodzie. Siostra Philomena podkreśla, że ich cicha obecność na algierskiej ziemi to dawanie chrześcijańskiego świadectwa: „Staramy się dawać świadectwo Ewangelii nie tyle słowami, ile życiem. Nasze podejście duszpasterskie opiera się na pełnej miłości i bezinteresownej służbie w codziennym życiu”. Misjonarka wyznaje, że siostry starają się szanować i honorować święta muzułmańskie. Jak mówi, podczas ramadanu wszystko zorganizowane jest tak, aby każdy mógł przeżyć ten czas zgodnie ze swoimi tradycjami. „Ponadto różne stowarzyszenia z dzielnicy często zapraszają naszych seniorów na wspólny wieczorny posiłek z okazji przerwania postu” – opowiada.

Życie z jałmużny

Siostra Philomena podkreśla, że podobnie jak wszystkie inne domy zgromadzenia, także ich domy w Algierii żyją z jałmużny. „W Algierii nie możemy wychodzić na ulice, aby prosić o datki, ale to Opatrzność przychodzi do nas. Otrzymujemy żywność, produkty higieniczne i wiele potrzebnych rzeczy dla seniorów. Ta hojność Algierczyków głęboko nas wzrusza” – mówi misjonarka. Wyznaje, że solidarność jest wzajemnym darem. „Oferujemy gościnność osobom starszym, ale w zamian otrzymujemy gościnność i hojność ludzi. Często ci, którzy do nas przychodzą, powierzają nam również intencje modlitewne – mówi. – W tym dzieleniu się radościami i trudami dostrzegamy obecność Boga Miłości w sercu każdej osoby”.

Konkretna i bezinteresowna miłość

Siostra Philomena wyznaje, że wspólnota z wielką radością czeka na spotkanie z Leonem XIV. „Nasi podopieczni muzułmanie są ciekawi, jakim jest człowiekiem” – mówi misjonarka. Wspomina wizytę kard. Taurana, który był w Annabie w 2013 roku z okazji inauguracji Bazyliki Świętego Augustyna. „Specjalny wysłannik papieża Franciszka, przebywał na naszym dziedzińcu. Kiedy podano mu coś do jedzenia, zobaczył naszą małą siostrę klęczącą u stóp starszego mężczyzny, która opatrywała mu nogę. Powiedział: «To jest Kościół Algierii»” – wspomina misjonarka. Siostra Philomena podkreśla, że „jest to obraz, który dobrze podsumowuje naszą posługę: konkretna i bezinteresowna miłość, przypominająca obmywanie nóg. To właśnie pokażemy również papieżowi Leonowi”.

Małe siostry ubogich

Małe siostry ubogich kontynuują na całym świecie dzieło rozpoczęte w 1839 roku przez świętą Joannę Jugan w Bretanii. Charyzmatem zgromadzenia jest pokorna służba ubogim osobom starszym, bez względu na kulturę czy wyznanie, towarzyszenie im z szacunkiem i godnością aż do końca ich życia. Obecnie siostry są obecne w 31 krajach na pięciu kontynentach. W Algierii działają od 1868 roku, gdzie prowadzą domy w Annabie i Oranie. Zgromadzenie zaprosił do Algierii kard. Charles Lavigerie, gdy pod koniec XIX wieku nabył ziemię, aby wznieść Bazylikę Świętego Augustyna. Od razu fragment działki przekazał Zgromadzeniu Małych Sióstr Ubogich, aby mogło założyć tam dom dla osób starszych oraz wspólnotę zakonną służącą im pomocą.

jol, SIR/KAI

Wpisy powiązane

Leon XIV w domu opieki: Bóg nie chce wojny i jest blisko pokornych

Leon XIV do chrześcijan w Annabie: trwajcie w dziedzictwie św. Augustyna

Papież w miejscu jego duchowego Ojca, św. Augustyna