Monte Cassino: Msza św. z udziałem prezydenta RP i weteranów walk o klasztor

– Polska i Europa byłyby bezpieczniejsze, gdyby panowały w nich posłuszeństwo Bogu, solidarność międzyludzka, ofiarność na rzecz dobra wspólnego, te dążenia i przekonania, którymi kierowali się żołnierze 2 Korpusu – mówił podczas Mszy św. na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino bp Wiesław Lechowicz. Ordynariusz wojskowy przewodniczył Mszy św. w 80. rocznicę zdobycia klasztornego wzgórza. List do uczestników uroczystości skierował papież Franciszek We Mszy św. uczestniczyli m. in. prezydent Andrzej Duda z małżonką, weterani walk i liczne delegacje.

List papieża Franciszka

Eucharystia rozpoczęła się od odegrania Mazurka Dąbrowskiego. Odczytany został list papieża Franciszka skierowany do uczestników uroczystości. Papież przypomniał, że zdobycie Monte Cassino zostało okupione ogromną ofiarą krwi polskich i alianckich żołnierzy. „W modlitewnej zadumie, razem z wami wpatruję się w rzędy białych krzyży i odczytuję wykute w kamieniu słowa, którymi zwracają się do nas Polegli: »Przechodniu powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie«, »Za naszą i waszą wolność my żołnierze polscy oddaliśmy Bogu ducha, ciało ziemi włoskiej, a serca Polsce«”.

Papież zwrócił też uwagę na słowa dewizy Wojska Polskiego: Bóg, Honor, Ojczyzna. „Są wyhaftowane na waszych sztandarach i wyryte w kamieniu pomników, ale przede wszystkim niech będą zapisane w waszych sercach, a wasze czyny niech dają o nich żywe świadectwo dla narodów Europy i świata. Przypominajcie o nich wszystkim, zwłaszcza młodym pokoleniom, dajcie świadectwo jak zachować wiarę, pamięć o historii i tradycji, tożsamość chrześcijańską i narodową, z właściwą hierarchią wartości: Bóg niech będzie zawsze na pierwszym miejscu!”, zachęcał Franciszek.

Zdaniem Ojca Świętego uroczystości rocznicowe powinny być apelem o pokój.  „Zaprzestańcie prowadzić wojny! Nigdy więcej szaleństwa wojny, agresji, nienawiści i pogardy dla drugiego człowieka! Niech zapanuje pokój! Spójrzcie na napis wyryty nad wejściem do Opactwa na Monte Cassino: Pax! Niech to będzie główną intencją waszej dzisiejszej modlitwy, do której i ja pragnę się dołączyć. Modląc się za Poległych, tym żarliwiej modlę się o pokój. Niech Boża Opatrzność darzy Polskę, Europę i świat pokojem! Z serca udzielam wszystkim Apostolskiego Błogosławieństwa”, napisał Franciszek.

Homilia bp. Wiesława Lechowicza

W kazaniu bp Lechowicz przywołał fragmenty Listu Pasterskiego, napisanego po zdobyciu Monte Cassino przez abp. Józefa Gawlinę, ówczesnego biskupa polowego, który w czasie bitwy pełnił posługę kapelana i sanitariusza w 5 Sanitarnym Ośrodku Ewakuacyjnym: „Oczy całego świata zwrócone były na tę twierdzę, którą nieprzyjaciel uważał za symbol swego honoru wojskowego. Przed nami inni zdobywali tę górę żelaza i betonu, jej minami zasiano zbocza i zdruzgotał ją dopiero oręż polski. Chylą się dziś przed Wami sztandary polskie i gdziekolwiek żyją Polacy, żyje Wasza sława, zdobywców klasztoru Monte Cassino”. – Dzisiaj, w 80. rocznicę bitwy o Monte Cassino, nie tylko sztandary chylą czoła, ale my wszyscy tutaj obecni. Zgromadziła nas wdzięczność za bohaterską postawę żołnierzy 2 Korpusu Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa. Zgromadziło nas też przekonanie, że kultywowanie pamięci służy naszej osobistej i narodowej pamięci, a zatem i naszej tożsamości. Tym samym decyduje o naszej teraźniejszości i przyszłości – przekonywał bp Lechowicz.

Jak podkreślał bp Lechowicz „sprawując Najświętszą ofiarę Jezusa na miejscu przesiąkniętym krwią walczących o wolność żołnierzy, dostrzegamy ich podobieństwo do Jezusa”. – On dobrowolnie oddał swoje życie, aby nas wyzwolić z niewoli śmierci, grzechu i szatana. Żołnierze spod Monte Cassino też oddawali swoje życie za wolność. Ze wzruszeniem ich wspominamy, a na żyjących jeszcze z podziwem spoglądamy. Macie prawo do dumy, a my mamy obowiązek, by czerpać z Waszego przykładu i być gotowymi do uczynienia wszystkiego, co w naszej mocy, by wolność i niepodległość naszej Ojczyzny zachować dla obecnych i przyszłych pokoleń! – powiedział.

Biskup przytoczył obszerny fragment listu swego poprzednika, w którym abp Gawlina wskazuje, że źródłem odwagi i poświęcenia żołnierzy 2 Korpusu Polskiego były „cnota religijna i żołnierska”. „Wszyscy podporządkowaliście swoje własne „ja” woli Bożej i tak spełniliście wiernie Wasz obowiązek w najwyższym duchu ofiary, który nie jest niczym innym, jak duchem miłości Bożej. Łączyła Was wszystkich miłość społeczna, dowódców z żoł­nierzami, a żołnierzy między sobą. Szeregowi byli pełni uznania dla swych oficerów, a wielu składało na moje ręce podziękowanie dla swoich dowódców za ich troskliwość i ofiarność”, przeczytał fragmenty listu bp Lechowicz. Jego zdaniem „dzisiaj, w warunkach pokoju, ale i realnego zagrożenia, nasza Ojczyzna potrzebuje takich właśnie religijnych i żołnierskich cnót”. – O ileż Polska byłaby bardziej bezpieczna, gdyby panowały w niej posłuszeństwo Bogu, przejawiające się w uszanowaniu i respektowaniu Bożych przykazań, solidarność międzyludzka oraz ofiarność na rzecz dobra wspólnego, gotowa do pohamowania żądzy władzy i posiadania – mówił ordynariusz wojskowy. I dodał, że także Europa „byłaby bardziej bezpieczna, gdyby rządziły nią podobne dążenia i przekonania, którymi kierowali się żołnierze spod Monte Cassino”.

Nawiązując do uroczystości Zesłania Ducha Świętego biskup polowy przypomniał, że jako naród „też mieliśmy swoje zesłanie Ducha Świętego, kiedy Jan Paweł II w 1979 roku modlił się Warszawie, by Duch Święty przemienił oblicze naszej ziemi”. – Dostrzegając tę przemieniającą moc Ducha Świętego, wzywajmy Go, by przemieniał nasze serca i umysły oraz tych wszystkich, którzy w czasach obecnych sieją zamęt i niepokój. Przyjdź Duchu Święty i odnów oblicze każdej ziemi przesiąkniętej krwią toczącej się wojny! – powiedział.

Biskup Lechowicz zwrócił uwagę, że zesłanie Ducha Świętego miało miejsce w Wieczerniku, w którym apostołowie przebywali razem. – Wspólnota, jak wskazuje Pismo święte, to uprzywilejowane „miejsce” działania Ducha Świętego. Dlatego tak ważna jest zgoda, pojednanie, solidarność, współpraca, wzajemny szacunek. Te wszystkie cechy pomogły alianckim żołnierzom w odniesieniu zwycięstwa na Monte Cassino. One też  są i dzisiaj konieczne, ponieważ tworzą środowisko sprzyjające działaniu Ducha Świętego – powiedział. Dodał, że Monte Cassino to „jak najbardziej odpowiednie miejsce, by stąd wzniosła się modlitwa do Ducha Świętego, byśmy stawali się wspólnotą ludzi solidarnych i odpowiedzialnych za los naszej Ojczyzny i za bezpieczeństwo Europy!”.

Jak podkreślał bp Lechowicz uroczystość zesłania Ducha Świętego powinna skłaniać i mobilizować do aktywności, w głoszeniu Ewangelii.  – Duch Święty sprawił, że apostołowie zaczęli mówić językiem zrozumiałym przez przedstawicieli innych nacji. Co to był za język? Jeden jest tylko język zrozumiały przez wszystkich. To język miłości. Nie mogli inaczej mówić apostołowie, skoro byli pełni Ducha Świętego, a więc Boga, który jest miłością. Kiedy dzisiaj mamy tyle trudności w naszej Ojczyźnie i w Europie z dogadaniem i z porozumiewaniem się prośmy Ducha Świętego, aby pomógł znaleźć nam właściwy język i skuteczny sposób wyzwolenia nas z tego, co nas ogranicza i dzieli – powiedział.

Mszę św. koncelebrowali kapelani Ordynariatu Polowego, duchowni z Polski i Włoch. We Mszy św. uczestniczył prezydent RP Andrzej Duda z małżonką, ambasador RP we Włoszech Anna Maria Anders, kombatanci, parlamentarzyści, generałowie, oficerowie i żołnierze, poczty sztandarowe, licznie przybyli przedstawiciele Polonii, wojsko, harcerze i mieszkańcy miasta Cassino.

Po zakończeniu Mszy św. odbędzie się uroczystość z udziałem prezydentów Rzeczpospolitej Polskiej Andrzeja Dudy i Republiki Włoskiej Sergio Mattarelliego. Odmówiona zostanie modlitwa międzyreligijna i złożone zostaną kwiaty na grobie gen. Władysława Andersa. Przemówienie wygłoszą prezydenci oraz ambasador Anna Maria Anders, córka dowódcy 2. Korpusu Polskiego.

***

Zdobycie masywu Monte Cassino wraz ze znajdującym się na szczycie wzgórza opactwem benedyktynów w maju 1944 r. przez żołnierzy 2. Korpusu Polskiego pozwoliło przełamać niemieckie umocnienia obronne, zwane linią Gustawa i otworzyć aliantom drogę do Rzymu. Zwiększyło też zasięg samolotów alianckich, startujących z Półwyspu Apenińskiego. Podczas walk zginęło 923 żołnierzy polskich, niemal 3000 zostało rannych, a 345 uznano za zaginionych.

Na przełomie lat 1944–1945 decyzją gen. Władysława Andersa w miejscu bitwy powstał Polski Cmentarz Wojenny, na którym spoczęło ponad tysiąc polskich żołnierzy. W jego centralnym punkcie znajduje się grób dowódcy 2. Korpusu Polskiego, który zmarł w 1970 r. w Londynie.

40 lat później obok gen. Andersa spoczęła także jego żona Irena. W 1965 r. na Monte Cassino przeniesiono także ciało abp. Józefa Feliksa Gawliny, biskupa polowego w latach 1933–1947, a po wojnie protektora Polaków mieszkających poza Ojczyzną. Abp Gawlina był obecny w czasie walk o Monte Cassino, pełnił posługę sanitariusza i kapelana liniowego w czasie bitwy.

kos/KAI

List Ojca świętego Franciszka do uczestników uroczystości 80. Rocznicy Bitwy o Monte Cassino

Publikujemy listu papieża Franciszka:

Do Czcigodnego Brata Jego Ekscelencji Biskupa Wiesława Lechowicza Biskupa Polowego Wojska Polskiego

Osiemdziesiąt lat temu, 18 maja, zakończyła się jedna z największych batalii lądowych Europy, uważana za „Bitwę narodów II wojny światowej”. W tym dniu, bohaterscy żołnierze 2 Korpusu Polskiego i innych jednostek zdobyli Monte Cassino, otwierając bramy wolności dla Polski i Europy. Okupione to zostało najwyższą ceną krwi ponad tysiąca żołnierzy polskich oraz wielu tysięcy alianckich.

Łączę się z najwyższymi przedstawicielami Narodu i Wojska Polskiego, oraz Narodu i Włoskich Sił Zbrojnych, weteranami i wszystkimi zebranymi na Cmentarzu, gdzie spoczywają polscy żołnierze razem ze swoim Dowódcą Gen. Władysławem Andersem i Biskupem Polowym Abp. Józefem Gawliną.

W modlitewnej zadumie, razem z wami wpatruję się w rzędy białych krzyży i odczytuję wykute w kamieniu słowa, którymi zwracają się do nas Polegli: „Przechodniu powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie”. „Za naszą i waszą wolność my żołnierze polscy oddaliśmy Bogu ducha, ciało ziemi włoskiej, a serca Polsce”.

Także ja chcę się dołączyć do ich apelu i przypomnieć tak drogie wam od wieków wartości: Bóg, Honor, Ojczyzna. Są wyhaftowane na waszych sztandarach i wyryte w kamieniu pomników, ale przede wszystkim niech będą zapisane w waszych sercach, a wasze czyny niech dają o nich żywe świadectwo dla narodów Europy i świata. Przypominajcie o nich wszystkim, zwłaszcza młodym pokoleniom, dajcie świadectwo jak zachować wiarę, pamięć o historii i tradycji, tożsamość chrześcijańską i narodową, z właściwą hierarchią wartości: Bóg niech będzie zawsze na pierwszym miejscu!

To miejsce i ta uroczystość, upamiętniające wielką bitwę i bohaterów, którzy za Boga, Honor i Ojczyznę oddali swe młode życie, niech będą wołaniem słyszanym do krańców ziemi: Zaprzestańcie prowadzić wojny! Nigdy więcej szaleństwa wojny, agresji, nienawiści i pogardy dla drugiego człowieka! Niech zapanuje pokój! Spójrzcie na napis wyryty nad wejściem do Opactwa na Monte Cassino: Pax! Niech to będzie główną intencją waszej dzisiejszej modlitwy, do której i ja pragnę się dołączyć. Modląc się za Poległych, tym żarliwiej modlę się o pokój. Niech Boża Opatrzność darzy Polskę, Europę i świat pokojem! Z serca udzielam wszystkim Apostolskiego Błogosławieństwa.

Rzym, u Świętego Jana na Lateranie, dnia 8 maja 2024 r., w uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika, patrona Polski.

/Franciscus/


Kazanie wygłoszone przez biskupa polowego Wiesława Lechowicza podczas obchodów 80. rocznicy bitwy o Monte Cassino

Publikujemy treść kazania:

Monte Cassino, 18 maja 2024 r. – Wigilia Zesłania Ducha Świętego

Pozwólmy dzisiaj, w tym wyjątkowym dniu i miejscu, przemówić słowu najpierw świadka tamtych dni, a następnie osoby najważniejszej, to znaczy samego Boga.

Wspomnianym świadkiem jest spoczywający na tym cmentarzu abp Józef Gawlina, kapelan Wojsk Polskich i świadek naoczny walk o zdobycie klasztoru na Monte Cassino. Tak mówił do walczących tutaj żołnierzy:

Bóg dał zwycięstwo. Na Monte Cassino powiewa sztandar polski. Oczy całego świata zwrócone były na tę twierdzę, którą nieprzyjaciel uważał za symbol swego honoru wojskowego. Przed nami inni zdobywali tę górę żelaza i betonu, jej minami zasiano zbocza i zdruzgotał ją dopiero oręż polski. Chylą się dziś przed Wami sztandary polskie i gdziekolwiek żyją Polacy, żyje Wasza sława, zdobywców klasztoru Monte Cassino.

Dzisiaj, w 80-rocznicę bitwy o Monte Cassino, nie tylko sztandary chylą czoła, ale my wszyscy tutaj obecni. Zgromadziła nas wdzięczność za bohaterską postawę żołnierzy 2 Korpusu Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa. Zgromadziło nas też przekonanie, że kultywowanie pamięci służy naszej osobistej i narodowej pamięci, a zatem i naszej tożsamości. Tym samym decyduje o naszej teraźniejszości i przyszłości.

Walczyliście nie tylko o ruiny opactwa, nie tylko o dro­gę Aliantów do Rzymu, ale odnieśliście zwycięstwo w walce o wolność i niepodzielność Polski. W szeregu naszych wielkich historycznych bitew zwycięstwo przez Was wywalczone zajmie zaszczytne miejsce, a każdy z Was z dumą będzie mógł powie­dzieć: „I ja walczyłem o Monte Cassino”.

To kolejne słowa abp Gawliny. Sprawując Najświętszą ofiarę Jezusa na miejscu przesiąkniętym krwią walczących o wolność żołnierzy, dostrzegamy ich podobieństwo do Jezusa. On dobrowolnie oddał swoje życie, aby nas wyzwolić z niewoli śmierci, grzechu i szatana. Żołnierze spod Monte Cassino też oddawali swoje życie za wolność. Ze wzruszeniem ich wspominamy, a na żyjących jeszcze z podziwem spoglądamy. Macie prawo do dumy, a my mamy obowiązek, by czerpać z Waszego przykładu i być gotowymi do uczynienia wszystkiego, co w naszej mocy, by wolność i niepodległość naszej Ojczyzny zachować dla obecnych i przyszłych pokoleń! Jeszcze raz oddajmy głos abp. Gawlinie:

 Nieprzyjaciel nazywał Was armią wycieńczoną, korpusem malarycznym i szydził z Waszej liczby. Na czym więc polega tajemnica Waszej dzielności? Widzę ją w Waszych cnotach religijnych i żołnierskich.

Wszyscy podporządkowaliście swoje własne „ja” woli Bożej i tak spełniliście wiernie Wasz obowiązek w najwyższym duchu ofiary, który nie jest niczym innym, jak duchem miłości Bożej.

Łączyła Was wszystkich miłość społeczna, dowódców z żoł­nierzami, a żołnierzy między sobą. Szeregowi byli pełni uznania dla swych oficerów, a wielu składało na moje ręce podziękowanie dla swoich dowódców za ich troskliwość i ofiarność.

Księgi zapisać będzie można przykładami męstwa Waszego, wielkoduszności, ambicji żołnierskiej i wytrwałości, zarówno w bezpośredniej walce z nieprzyjacielem, jak i w pracy wszyst­kich naszych służb.

Jakże i dzisiaj, w warunkach pokoju, ale i realnego zagrożenia, nasza Ojczyzna potrzebuje takich właśnie religijnych i żołnierskich cnót. O ileż Polska byłaby bardziej bezpieczna, gdyby panowały w niej posłuszeństwo Bogu, przejawiające się w uszanowaniu i respektowaniu Bożych przykazań, solidarność międzyludzka oraz ofiarność na rzecz dobra wspólnego, gotowa do pohamowania żądzy władzy i posiadania. O ileż Europa byłaby bardziej bezpieczna, gdyby rządziły nią podobne dążenia i przekonania, którymi kierowali się żołnierze spod Monte Cassino?! Lekcja dana przez nich wciąż czeka na odrobienie!

Czas już, by głos oddać Bogu. W Kościele przeżywamy dziś i jutro uroczystość Zesłania Ducha Świętego, dlatego słowo Boże koncentruje się na tym wydarzeniu. Jako naród polski też mieliśmy swoje zesłanie Ducha Świętego, kiedy Jan Paweł II w 1979 roku modlił się Warszawie, by Duch Święty przemienił oblicze naszej ziemi. Pierwszymi jednak, którzy doświadczyli niezwykłej przemiany dzięki Duchowi Świętemu byli apostołowie. Duch Święty sprawił, że z przelęknionych uczniów Jezusa stali się odważnymi Jego wyznawcami, nie lękającymi się nawet stanąć twarzą w twarz przed tymi, którzy skazali ich Mistrza na śmierć i którzy gotowi byli także ich pozbawić życia.

Dostrzegając tę przemieniającą moc Ducha Świętego, wzywajmy Go, by przemieniał nasze serca i umysły oraz tych wszystkich, którzy w czasach obecnych sieją zamęt i niepokój. Przyjdź Duchu Święty i odnów oblicze każdej ziemi przesiąkniętej krwią toczącej się wojny!

Zesłanie Ducha Świętego miało miejsce w Wieczerniku, w którym apostołowie przebywali razem. Wspólnota, jak wskazuje Pismo święte, to uprzywilejowane „miejsce” działania Ducha Świętego. Dlatego tak ważna jest zgoda, pojednanie, solidarność, współpraca, wzajemny szacunek. Te wszystkie cechy pomogły alianckim żołnierzom w odniesieniu zwycięstwa na Monte Cassino. One też  są i dzisiaj konieczne, ponieważ tworzą środowisko sprzyjające działaniu Ducha Świętego. Monte Cassino to jak najbardziej odpowiednie miejsce, by stąd wzniosła się modlitwa do Ducha Świętego, byśmy stawali się wspólnotą ludzi solidarnych i odpowiedzialnych za los naszej Ojczyzny i za bezpieczeństwo Europy!

Zesłaniu Ducha Świętego towarzyszył szum wiatru. Wiatr to symbol siły, która porusza, która nie pozwala na bierność i godzenie się ze status quo. Dzięki Duchowi Świętemu apostołowie opuścili swoje rodzinne strony i udali się na krańce świata, by go zmieniać głoszeniem Ewangelii i świadectwem życia. Opis więc zesłania Ducha Świętego mobilizuje nas do aktywności; z nadzieją na lepsze jutro i z przekonaniem wyrażonym przez poetę: „Nie jesteś jednak tak bezwolny, a choćbyś był jak kamień polny, lawina bieg od tego zmienia po jakich toczy się kamieniach” (Czesław Miłosz).

Duch Święty sprawił, że apostołowie zaczęli mówić językiem zrozumiałym przez przedstawicieli innych nacji. Co to był za język? Jeden jest tylko język zrozumiały przez wszystkich. To język miłości. Nie mogli inaczej mówić apostołowie, skoro byli pełni Ducha Świętego, a więc Boga, który jest miłością. Kiedy dzisiaj mamy tyle trudności w naszej Ojczyźnie i w Europie z dogadaniem i z porozumiewaniem się prośmy Ducha Świętego, aby pomógł znaleźć nam właściwy język i skuteczny sposób wyzwolenia nas z tego, co nas ogranicza i dzieli.

Przybywaj Duchu Święty,

Nadziejo nieogarniona

Zawsze obecna i zawsze nadchodząca.

Przybywaj Boże, Zaczynie człowieczeństwa

I uczłowiecz  człowieka, jak uczłowieczyłeś siebie

        /Roman Brandstaetter, Litania do Ducha Świętego/

 

bp Wiesław Lechowicz
Biskup Polowy

Wpisy powiązane

Hiszpania: zbuntowane klaryski z Belorado odeszły z Kościoła katolickiego i będą ekskomunikowane

Pożegnania: Abp. Gianfranco Agostino Gardin OFMConv

Rzym: zmarł spowiednik papieża Franciszka