Opat benedyktyński w Jerozolimie: mam nadzieję, że rozsądek i dialog zwyciężą

Mam nadzieję, że rozsądek i dialog zwyciężą, a konflikt nie będzie eskalował, czego wielu się obawia. Tak powiedział opat niemieckojęzycznego opactwa Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny w Jerozolimie o. Nicodemus Schnabel w wywiadzie dla niemieckiej rozgłośni katolickiej domradio.de o “agresji z zapowiedzią” po w dużej mierze odpartym ataku Iranu na cele w Izraelu. 

Atak Teheranu z soboty na niedzielę był odpowiedzią na izraelską akcję wojskową przeciwko ambasadzie Iranu w stolicy Syrii Damaszku w dniu 1 kwietnia. O. Schnabel i jego współbracia byli na to przygotowani. “To był atak z przesłaniem. Istnieją różne grupy na WhatsApp, wiedzieliśmy o tym i było to bardzo punktualne: irańskie drony przybyły o 1.41 czasu lokalnego i było bardzo głośno, ponieważ wszystkie zostały przechwycone nad Jerozolimą. Właściwie nie spaliśmy. Wszyscy dobrze to znieśli. I dzięki Bogu, tak naprawdę nic się nie stało. Zostało jedno ranne beduińskie dziecko, któremu życzę szybkiego powrotu do zdrowia, i pewne uszkodzenia bazy wojskowej. Ostatecznie wszystko dobrze się skończyło” – powiedział o. Schnabel.

Pytany czy atak Iranu może to doprowadzić do eskalacji konfliktu o. Schnabel stwierdził: “Cóż, zawsze jestem nieco bardziej optymistyczny. Wynika to również z mojego zaufania do Boga, ponieważ jestem modlącym się człowiekiem. Mam nadzieję, że to będzie koniec. Mam nadzieję, że zwycięży rozsądek i chęć dialogu”.

Zakonnik zwrócił uwagę, że Iran mógł zaatakować w zupełnie inny sposób, a Hezbollah z Libanu nie wykorzystał okazji i nie doszło do dalszej eskalacji. “Mogli wystrzelić niezliczoną ilość rakiet z Libanu. Hezbollah tego nie zrobił. Są to oznaki, które – mimo że wielu graczy ma problemy – moim zdaniem mogą świadczyć o tym, że wciąż istnieje rozsądek i niechęć do totalnej eskalacji” – stwierdził benedyktyn.

O. Schnabel pytany, gdzie tkwi sedno konfliktu, odpowiedział: “Myślę, że linia konfliktu przebiega między tymi, którzy mają prawdziwą wizję wspólnego życia. Mówiąc konkretnie, chodzi o państwa, które twierdzą, że Izrael nie istnieje, ale mówią tylko o syjonistycznym podmiocie – tak, nie osiągniemy tam pokoju. I odwrotnie, jeśli w polityce Izraela istnieją środowiska, które nie wypowiadają słowa Palestyna, ale mówią tylko o Arabach i odmawiają Palestyńczykom prawa do istnienia i prawa do własnego państwa, to pokój również się nie powiedzie. Naprawdę uważam, że bardzo ważne jest, aby ludzie powiedzieli `tak` Izraelowi jako państwu i `tak` Palestynie jako państwu”.

Benedyktyn zapewnił o nieustannej modlitwie w intencji pokoju. “Jesteśmy naprawdę wierni w modlitwie. Modlimy się bardzo szczególną modlitwą o pokój w każdej porze obiadowej – można ją również znaleźć na naszej stronie internetowej, gdzie zapraszamy do przyłączenia się. Można również do nas napisać, zawsze jesteśmy bardzo szczęśliwi, że możemy włączyć troski ludzi do naszych modlitw, to jest nasze główne zadanie i jest to również ważne dla mnie. Oczywiście z jednej strony chodzi tutaj o pokój, ale wiele osób ma również swoje osobiste zmartwienia, losowe wypadki – i jesteśmy również otwarci na ich wysłuchanie” – powiedział opat niemieckojęzycznego opactwa Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny w Jerozolimie.

tom/KAI

Wpisy powiązane

Monte Cassino: Msza św. z udziałem prezydenta RP i weteranów walk o klasztor

Papież Franciszek zatwierdził kult Gwidona z Montpellier, założyciela Zakonu Ducha Świętego

Rzym: Generał oblatów członkiem Dykasterii ds. Ewangelizacji