Siostra Wolfers: w czasach kryzysu radość ma siłę społeczno-polityczną

W czasach naznaczonych wojnami, kryzysem klimatycznym, konfliktami geopolitycznymi, podziałami społecznymi, niesprawiedliwością i lękami o przyszłość, sama wiedza nie wystarczy. Dalekosiężne zmiany ekologiczne lub ekonomiczne wymagają radości, która przekształca „powinniśmy” w „chcemy” – wyjaśniła s. Melanie Wolfers przed publikacją swojej nowej książki. Niemiecka salwatorianka, teolożka, filozofka i osobowość medialna pracuje w Austrii.

W swojej nowej książce „Freude. Das Leben ins Herz schliessen” ( „Radość. Zamknąć życie w sercu”) opisuje radość jako siłę społeczno-polityczną, która motywuje nas do pracy na rzecz dobrobytu innych i przyszłości, w której warto żyć. „Radość pozwala nam wierzyć w możliwości życia. Rozwija pozytywne spojrzenie na świat i wzmacnia nas w radzeniu sobie z wyzwaniami, zarówno dużymi, jak i małymi” – mówi autorka bestsellerów i filozofka.

Radość nie jest luksusem

Zachowywanie w sobie radości, nawet w czasach kryzysu, nie jest ani naiwne, ani cyniczne. Radości nie należy postrzegać jako „luksusu”, z którego rezygnujemy w pierwszej kolejności w czasach kryzysu. Jest ona pilnie potrzebna każdemu człowiekowi i całemu społeczeństwu. Radość staje się „naszym najważniejszym czynnikiem odporności” zwłaszcza w chwilach, gdy jest zagrożone zdrowie psychiczne – mówi doktor etyki, zakonnica salwatorianka od 2004 roku. 

Radość wzmacnia poczucie własnej skuteczności i gotowość do „zakasania rękawów i wzięcia się do pracy”, przekonuje zakonnica. „Podtrzymuje wolę życia, gdy nic już nie sprawia przyjemności, a nawet gdy tracimy zapał do życia”. Odkładanie radości na przyszłość, w której problemy społeczne staną się mniej palące lub wszystkie zadania zostaną wykonane, oznacza odkładanie jej w nieskończoność – i byłoby błędnym podejściem. 

„Strach przed szczęściem” zabójca radości

Wiele osób pod wpływem czynników zewnętrznych i wewnętrznych, a w szczególności tzw. mediów społecznościowych, traci możliwość prowadzenia sensownego i szczęśliwego życia. W swojej książce zakonnica dzieli się między innymi osobistymi historiami i praktycznymi wskazówkami na co dzień, jak na nowo odkryć zdolność do odczuwania radości. Do najpotężniejszych źródeł radości zalicza: przyrodę, muzykę, ciszę i wystarczającą ilość snu.

Poczucie winy, lęk przed utratą szczęścia, nieumiejętność uchwycenia chwili i odsuwanie spraw na później to jedne z największych zabójców radości w życiu codziennym. Życie to nie próba generalna, a radość to nie premia rozdawana na koniec – przekonuje s. Wolfers, apelując o to, by radość znalazła miejsce w teraźniejszości.

Książka „Radość. Zamknąć życie w sercu” ukaże się 1 września nakładem wydawnictwa bene! Verlag w Monachium. Siostra Wolfers, filozofka i teolożka, jest autorką wielu książek (m.in. „Zdecyduj się i żyj! Sztuka dokonania mądrego wyboru”) oraz cenioną postacią medialną. Prowadzi m.in. podcast „Quite Courageous”, moderuje kościelny talk-show „Ganz schön Mutig” (To bardzo odważne) w niemieckiej telewizji ZDF i publikuje w różnych periodykach.

ts/KAI

Wpisy powiązane

Leon XIV zachęca młodych do lepszego poznania św. Edyty Stein

Śladami historii ku 500 rocznicy: szlak kapucynów

Br. Ayub Mwenda OFMConv z nagrodą „Przyjaciel Polski i Polonii”