Włochy: karmelitanka zginęła ratując współsiostry z fal morskich

Screenshot

Sycylia żegna dziś 45-letnią siostrę Nadir Santos da Silvę. Utonęła ona w morzu na południu Katanii, po tym, jak ruszyła na ratunek swoim współsiostrom, które znalazły się w niebezpieczeństwie pośród fal. „Jej gest pośpieszenia z pomocą, oddaje całe jej życie, które było nieustannym darem” – powiedział arcybiskup Katanii na wieść o jej śmierci.

Według ustaleń policji, która interweniowała na miejscu, siostra Nadir Santos da Silva wraz z trzema innymi karmelitankami spacerowała w wodzie, niedaleko od brzegu. Niewidoczny uskok w piasku spowodował, że siostry, które prawdopodobnie nie umiały pływać, wpadły do głębokiej wody i zostały pokryte falami. Siostra Nadir bez wahania rzuciła się im na ratunek. Trzem siostrom pomogła wydostać się na brzeg, podczas gdy sama utonęła w wyniku wyczerpania i zachłyśnięcia się wodą morską. Jedna z uratowanych sióstr próbowała jej pomóc, wyciągając ją z wody, ale siostra Nadir była już nieprzytomna.

Nie zadowalała się przeciętnością, poszukiwała pełni

Siostra Nadir pochodziła z Brazylii. Należała do zgromadzenia Karmelitanek Posłanniczek Ducha Świętego i pełniła posługę we wspólnocie San Giovanni La Punta, gdzie wiadomość o jej śmierci szybko rozeszła się wśród wiernych, księży i parafian, wywołując ogromne poruszenie. Jej kierownik duchowy wspomina ją jako osobę, która nie zadowalała się półśrodkami. „Była kobietą niezdolną do pogodzenia się z przeciętnością, nieustannie poszukującą pełni i unikającą powierzchowności. Jej poszukiwanie Boga było szczere i naznaczone autentycznością: niepozbawione zmagań, cierpień czy sprzeczności, ale zawsze ożywione pragnieniem prawdy” – mówi ks. Bruno Lins. Wspomina, że historia życia karmelitanki, jest ikoną Bożego miłosierdzia. „W młodości była daleka od wiary, określała siebie zbuntowanym punkiem i anarchistką. Jednak moc Ducha Świętego doprowadziła ją do głębokiej przemiany, przekształcając jej dawny bunt w całkowite oddanie się Bogu w Karmelu” – podkreśla ks. Lins. Za motto swej profesji zakonnej karmelitanka wybrała słowa Jana Pawła II: „Miłość pozwoliła mi wszystko zrozumieć”.

Ostatni gest miłości

Arcybiskup Katanii przypomina, że siostra Nadir była przełożoną sióstr, którym pośpieszyła na ratunek. „To był jej ostatni gest miłości” – podkreśla abp Luigi Renna. Wskazuje, że przeorysza wspólnoty karmelitańskiej była bardzo lubiana w lokalnej społeczności. Potrafiła przyciągać do siebie ludzi. Diecezja Katanii napisała, że śmierć siostry Nadir choć bolesna, pozostawia ślad światła. Jej przejście z tego świata do wieczności było pieczęcią życia, które było głębokim zanurzeniu w tajemnicy Miłości. Siostra Nadir odeszła, pozostawiając świadectwo miłości bliźniego aż do końca, radykalnie żyjąc nauczaniem Jezusa: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15,13).

rj, SIR, Avvenire/KAI

Wpisy powiązane

Hiszpania: siostry ze Zgromadzenia Boskiego Serca opuszczają Huelvę

Tunezja, między charyzmatem a kulturami: życie konsekrowane wezwane do odnowienia więzi i misji

Towarzyszenie w nowicjacie: formować serce, rozeznawać, towarzyszyć