Benedykt XVI
«PERTRANSIIT BENEFACIENDO». BULLA KANONIZACYJNA, W KTÓREJ KAROL
OD ŚW. ANDRZEJA HOUBEN ZOSTAJE WPISANY DO KATALOGU ŚWIĘTYCH
Rzym, 03 czerwca 2007 r.
Benedykt XVI, Biskup, Sługa Sług Bożych, na wieczną rzeczy pamiątkę.
„Przeszedł On, dobrze czyniąc […], dlatego że Bóg był z Nim” (Dz 10, 38).
Słowa te ukazują i trafnie charakteryzują postać bł. Karola od św. Andrzeja, tak dobrze znaną Irlandczykom oraz mieszkańcom innych krajów.
Jan Andrzej Houben — takie bowiem było jego imię świeckie — urodził się 11 grudnia 1821 roku w miejscowości Munstergeleen, w diecezji Roermond w Niderlandach, jako czwarte z dziesięciorga dzieci zamożnego miejscowego piekarza Petera Josepha Houbena i Johanny Elisabeth Luijten. Tego samego dnia został obmyty zbawczymi wodami chrztu i otrzymał imiona Jan Andrzej. Pobożny i z natury skromny, od dzieciństwa pragnął kapłaństwa. 26 kwietnia 1835 roku przystąpił po raz pierwszy do Eucharystii, a 28 czerwca tego samego roku przyjął sakrament bierzmowania. Kształcił się w Sittard, a następnie w Broeksittard; w 1840 roku przerwał naukę, aby podjąć pracę zarobkową. Podczas służby wojskowej w Bergen-op-Zoom w 1841 roku po raz pierwszy usłyszał o Zgromadzeniu Męki Jezusa Chrystusa od jednego z żołnierzy, którego brat był pasjonistą.
Po odbyciu służby wojskowej i ukończeniu nauki poprosił o przyjęcie do tego Zgromadzenia. Jego prośbę przyjął bł. Dominik Barberi. 5 listopada 1845 roku rozpoczął nowicjat w Ere koło Tournai, a w grudniu przywdział habit Zgromadzenia, przyjmując imię Karol od św. Andrzeja. Po ukończeniu kanonicznego roku nowicjatu 10 grudnia następnego roku złożył śluby zakonne. Po ukończeniu studiów filozoficznych i teologicznych 21 grudnia 1850 roku przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa Tournai, Labisa.
Zaraz potem został wysłany do Anglii, gdzie członkowie Zgromadzenia Męki Jezusa Chrystusa założyli trzy klasztory. Przez pewien czas był pomocnikiem mistrza nowicjuszy w Broadway, a także pełnił zwyczajną posługę kapłańską zarówno w parafii św. Wilfryda, jak i w okolicznych miejscowościach, aż w 1856 roku został przeniesiony do nowego klasztoru Mount Argus pod Dublinem.
Błogosławiony Karol Houben niemal całą resztę życia spędził skromnie w tym zacisznym miejscu. Irlandczycy, którym okazywał swoją miłość, darzyli go głębokim uczuciem, do tego stopnia, że choć był Holendrem, lud nazywał go ojcem Karolem z Mount Argus.
Był niezwykle pobożnym kapłanem, wyróżniającym się posłuszeństwem, ubóstwem, pokorą i prostotą, a przede wszystkim nabożeństwem do Męki Pańskiej.
Jego wiara oraz czuła i czysta miłość do Boga wyrażały się między innymi w tym, że zawsze nosił przy sobie mały krucyfiks, niemal ukryty w dłoni, aby nieustannie rozważać Mękę Pańską. Mszę Świętą sprawował z wielką żarliwością i poświęcał na jej celebrację dłuższy czas.
Ponieważ nie znał dobrze języka angielskiego, nie był właściwie kaznodzieją; ze szczególną roztropnością oddawał się natomiast kierownictwu duchowemu, zwłaszcza przez sakrament pojednania oraz zwyczajnej posłudze kapłańskiej.
Wieść o jego cnotach szybko przyciągnęła do klasztoru wielu wiernych, którzy prosili go o błogosławieństwo. Pewnego razu, gdy odwiedzał wiejską parafię, chorych wyniesiono z domów i ułożono przy drodze, aby mógł ich pobłogosławić. Często wzywano go do chorych, aby udzielał im błogosławieństwa, a zachowały się wiarygodne świadectwa niezwykłych uzdrowień, dzięki którym zyskał opinię cudotwórcy.
Z powodu tej sławy, która rozeszła się po całej Wielkiej Brytanii, a także dotarła do Ameryki i Australii, w 1866 roku przeniesiono go do Anglii, aby mógł zaznać nieco spokoju. Przebywał tam w klasztorach w Broadway, Sutton i Londynie. Również tam z wielkim zaangażowaniem kontynuował swoje dotychczasowe apostolstwo, zarówno w klasztorze, jak i poza nim, nieustannie służąc katolikom i niekatolikom.
W 1874 roku powrócił do Dublina i pozostał tam aż do śmierci. Około 1880 roku jego zdrowie zaczęło się pogarszać, także wskutek surowego trybu życia i praktyk pokutnych, lecz całkowicie pokładając nadzieję w Bogu, nigdy nie uskarżał się na swoje dolegliwości. 12 kwietnia 1881 roku powóz, którym podróżował, uległ wypadkowi, a on złamał prawą stopę i biodro. Nigdy już nie odzyskał w pełni zdrowia; pojawiła się gangrena. Od 9 grudnia następnego roku był przykuty do łóżka i cierpiał ogromne bóle, które znosił w milczeniu i ofiarowywał Ukrzyżowanemu. Zmarł o świcie 5 stycznia 1893 roku.
Podczas jego niezwykle uroczystego pogrzebu, na który przybył lud z całej Irlandii, wyraźnie ujawniła się powszechna cześć, jaką otaczano go za życia. Ówczesna prasa pisała: „Nigdy wcześniej, jak sięga ludzka pamięć, uczucia religijne i głęboka cześć nie objawiły się z taką siłą, jak przy doczesnych szczątkach ojca Karola”. Przełożony klasztoru napisał do jego rodziny: „Lud już ogłosił go świętym”.
Opinia świętości, jaką ojciec Karol cieszył się za życia, sprawiła, że Zgromadzenie Męki Jezusa Chrystusa rozpoczęło jego sprawę beatyfikacyjną.
Po przeprowadzeniu czynności przewidzianych prawem Nasz czcigodny Poprzednik Jan Paweł II 16 października 1988 roku zaliczył go do grona Błogosławionych.
21 grudnia 2007 roku zezwoliliśmy na ogłoszenie dekretu o cudzie. Po zasięgnięciu opinii Ojców Kardynałów i Biskupów zgromadzonych na Konsystorzu 23 lutego tegoż roku 2007 postanowiliśmy, że obrzęd kanonizacji odbędzie się w Rzymie 3 czerwca tegoż roku.
Dzisiaj zatem, podczas uroczystej celebracji na placu św. Piotra, wypowiedzieliśmy następującą formułę:
„Na cześć Świętej i Niepodzielnej Trójcy, dla wywyższenia wiary katolickiej i wzrostu życia chrześcijańskiego, mocą władzy naszego Pana Jezusa Chrystusa, Świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Naszej, po dojrzałym namyśle i częstym wzywaniu Bożej pomocy, za radą wielu Naszych Braci, orzekamy i stwierdzamy, że Jerzy Preca, Szymon z Lipnicy, Karol od św. Andrzeja Houben i Maria Eugenia od Jezusa Milleret są Świętymi, i wpisujemy ich do katalogu Świętych, postanawiając, że w całym Kościele będą oni pobożnie czczeni jako Święci. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.”
Pragniemy wysławić niezwykłą miłość tego wybitnego zakonnika, dla którego Chrystus był ponad wszystkim i który, kierując się umiłowaniem Jego Męki, przez swoją posługę w szczególny sposób poświęcał się prowadzeniu dusz, odwiedzaniu chorych i czynieniu dobra wszędzie, zawsze mając przed oczyma nakazy Ewangelii. Pragniemy zatem, aby przykład i wstawiennictwo tego Świętego pobudzały ludzi naszych czasów do naśladowania jego życia, łączącego modlitwę z działaniem, oraz do czynienia dobra, bez przywiązywania się do tego, co przemijające, i z nieustannym dążeniem do tego, co Boże.
To zaś, co postanowiliśmy w niniejszym Liście, niech pozostanie ważne i niezmienne, teraz i w przyszłości, niezależnie od wszelkich przeciwnych postanowień.
Dan w Rzymie, u Świętego Piotra, w uroczystość Najświętszej Trójcy, dnia 3 czerwca roku Pańskiego 2007, w trzecim roku Naszego Pontyfikatu.
Benedykt
Biskup Kościoła Katolickiego
Marcellus Rossetti, protonotariusz apostolski
Tłumaczenie OKM
AAS C/2008, nr 4, s. 209-212
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana