2010.09.18 – Sewilla – Abp Angelo Amato SDB, Homilia prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych wygłoszona podczas Mszy Świętej Beatyfikacyjnej Marii od Niepokalanego Poczęcia

 

Abp Angelo Amato SDB

HOMILIA PREFEKTA KONGREGACJI SPRAW KANONIZACYJNYCH WYGŁOSZONA PODCZAS MSZY ŚWIĘTEJ BEATYFIKACYJNEJ MARII OD NIEPOKALANEGO POCZĘCIA

Sewilla, 18 września 2010 r.

 

Eminencje,
Księże Arcybiskupie Sewilli Juanie José Asenjo Pelegrino,
Ekscelencje,
Czcigodni Kapłani,
Czcigodne Siostry Towarzystwa Krzyża,
Bracia i Siostry zakonni,
Przedstawiciele władz cywilnych i wojskowych,
Drodzy Wierni!

Kiedy nasza Błogosławiona była przełożoną w Las Minas, potrzebny był człowiek do pracy przy dużym ogrodzie należącym do domu, ponieważ siostry zajmowały się opieką nad chorymi. Zatrudniła ubogiego człowieka, który nigdzie nie mógł znaleźć pracy. Poprosiła jedną z sióstr, aby nauczyła go tego, co było konieczne. Kiedy popełniał błędy, zawsze go usprawiedliwiała. Dzięki niej człowiek ten na starość mógł mieć niewielki dom i skromną emeryturę.

Jej zaangażowanie w pracę było częścią praktykowania cnoty ubóstwa. Pewnego razu, gdy jako Przełożona Generalna wizytowała dom w Reggio Calabria we Włoszech, z całą naturalnością wybrała dla siebie sprzątanie łazienek. Kiedy pewnego dnia jedna z sióstr posprzątała je wcześniej, Matka zapytała: „Kto odebrał mi moje zajęcie?”.

Ale czyniła tak już wcześniej. Jedna z sióstr opowiada, że kiedy nasza Błogosławiona była przełożoną domu w Las Minas, czuć było od niej zapach wybielacza. Zapytała więc siostrę furtiankę, dlaczego przełożona tak pachnie. Odpowiedziała jej: „Droga siostro, Przełożona wykonuje najmniej przyjemne prace w domu”. Matka Maria od Niepokalanego Poczęcia zwykła mawiać, że w domu Bożym nie ma prac niskich, wszystkie są wzniosłe.

1. Beatyfikacja Matki Marii od Niepokalanego Poczęcia od Krzyża jest nowym darem, jaki Ojciec Święty ofiarowuje Archidiecezji Sewilli po kanonizacji św. Anieli od Krzyża. Jesteśmy Mu za to bardzo wdzięczni i zapewniamy Go o naszej modlitwie w intencji Jego niestrudzonej służby całemu Kościołowi.

Sewilla zawsze była miastem wydającym wielu świętych i bohaterów: Leandra, Izydora, Ferdynanda. Z tego miasta wyruszały do nieznanych krajów zastępy nieustraszonych misjonarzy Jezusa Chrystusa, aby głosić Ewangelię. Ponadto Sewilla znana jest na całym świecie ze swojej monumentalnej katedry, z Giraldy oraz z przepełnionych wiarą i pobożnością procesji Wielkiego Tygodnia.

Ze św. Anielą od Krzyża i Błogosławioną Matką Marią od Niepokalanego Poczęcia od Krzyża udajemy się jednak na Calle Alcázares, dzisiejszą Calle Santa Ángela de la Cruz, aby usłyszeć Jezusowe błogosławieństwa i podziwiać dwie pobożne kobiety, które towarzyszą Ukrzyżowanemu na Kalwarii. Te dwie kobiety rzeczywiście niosły Krzyż Chrystusa ulicami Sewilli, każdego dnia przez całe swoje życie, przyjmując go jako powołanie do świętości i apostolstwa na rzecz najuboższych i najbardziej potrzebujących, ukrytych w bolesnym wnętrzu tego pięknego miasta. Dwie Siostry Towarzystwa Krzyża, pod szerokimi czarnymi welonami, dyskretnie rozdawały żywność i potrzebne rzeczy ubogim rodzinom. W ten sposób pomagały Sewilli melodią swoich dobrych uczynków, wypraszając dla wszystkich rodzin miasta błogosławieństwo z nieba. Są to dwie święte kobiety, ale także dwie wielkie dobrodziejki Sewilli. „Miasto łaski” staje się dzięki nim „miastem łaski Bożej”.

2. Wielu spośród was, jestem tego pewien, znało osobiście Błogosławioną Matkę Marię od Niepokalanego Poczęcia, zmarłą w 1998 roku. I wielu z was mogłoby dać świadectwo o jej świętości. Nawiązując do liturgii dzisiejszego dnia, ograniczę się do podkreślenia kilku jej rysów.

Matka Maria od Niepokalanego Poczęcia od Krzyża, namaszczona Duchem Pana, została posłana między nas, aby głosić dobrą nowinę i pocieszać zasmuconych (por. Iz 61,1-3a). Spośród wielu świadectw jej miłości wybiorę tylko kilka.

Młoda kobieta, Manuela Carmona Reina, przez osiem lat towarzyszyła Matce podczas odwiedzin ubogich w niewielkiej miejscowości Las Minas, gdzie mieszkało wielu ludzi starszych i chorych, potrzebujących opieki. Opowiada ona, że pewnego dnia towarzyszyła Matce w odwiedzinach u starszej kobiety imieniem Bárbara. Kobieta ta znajdowała się w stanie całkowitego opuszczenia, unieruchomiona w łóżku i pokryta licznymi ranami. Brud był tak wielki, że wszędzie biegały myszy, nawet po jej ciele. Kiedy Matka zobaczyła tę sytuację, powiedziała: „Manoli, zostań na zewnątrz, bo to nie jest przyjemny widok”. Wtedy sama opatrzyła rany Bárbary, posprzątała dom i pozbyła się gryzoni. Jej postawa wobec tej chorej była prawdziwie heroiczna, tym bardziej że sama odczuwała lęk przed myszami. Od tego dnia starsza pani Bárbara dziękowała Bogu za to, że posłał jej anioła.

Ta sama Manuela opowiada, że pewnego lipcowego dnia, w największym upale, około pierwszej po południu, spotkała Matkę wracającą z odwiedzin i zaprosiła ją do swojej furgonetki. Towarzysząca jej siostra usiadła z przodu, obok prowadzącej Manueli, a Matka zajęła miejsce z tyłu, między workami. Niedługo potem spotkały dwie kobiety idące pieszo w palącym słońcu. Matka poprosiła, aby zatrzymać furgonetkę, wysiadła razem z siostrą, a obu kobietom kazała wsiąść na ich miejsce. Same zaś wróciły do klasztoru pieszo, w lipcowym skwarze, ubrane w habity z grubego materiału.

Godna podziwu była również jej miłość wobec sióstr, zwłaszcza tych, z którymi współżycie było najtrudniejsze. Upominała je z dobrocią i stanowczością, zachęcając, aby pozostały wierne powołaniu. Zdumiewały cierpliwość i miłość, jakie Matka okazywała siostrom, które popełniły błędy; nadal darzyła je macierzyńskim zaufaniem. Jej postawa zaskakiwała je, głęboko poruszała i utwierdzała w dobrych postanowieniach.

3. Obok miłości praktykowała heroiczne męstwo, zwłaszcza w latach, gdy kierowała Instytutem. Umocniona słowem Pana, który nazywa błogosławionymi tych, którzy cierpią i są prześladowani dla sprawiedliwości (por. Mt 5,1-12), w trudnym okresie posoborowym pozostała wierna zdrowej tradycji, wskazując swoim siostrom drogę świętości i służby wyznaczoną przez świętą Założycielkę, a odrzucając przemijającą modę na zewnętrzne zmiany, pozbawione apostolskiej skuteczności. Nasza Błogosławiona jest wymownym przykładem owocności posłuszeństwa charyzmatowi założycielskiemu: stać się ubogimi z ubogimi, aby pozyskać Chrystusa.

Właśnie dzięki jej zdolności do zachowania nienaruszonego ducha Instytutu jej wspólnota rozkwitła w sposób naprawdę niezwykły. Jeden ze świadków stwierdza: „Nie możemy zapominać, że podczas gdy większość instytutów cierpi dzisiaj z powodu braku powołań, do tego stopnia, że wiele naszych klasztorów i domów zakonnych przypomina domy starców, Instytut Sióstr Krzyża nadal cieszy się naprawdę znaczną liczbą powołań”.

Matka Maria od Niepokalanego Poczęcia żyła swoim powołaniem z głębokim przekonaniem, zgodnie z duchem św. Anieli od Krzyża: całkowicie zapominać o sobie, aby oddać się Bogu i ubogim, oraz gorąco pragnąć naśladować Chrystusa Ukrzyżowanego. Blask jej przykładnego życia pobudza wiele młodych kobiet do poświęcenia się Panu wśród Sióstr Krzyża.

Jako Przełożona Generalna co trzy lata odwiedzała domy Instytutu, z uwagą i zainteresowaniem słuchając wszystkich swoich sióstr i zachęcając je do wierności duchowi Założycielki. W ten sposób zapewniała im solidną formację doktrynalną i duchową w czasach, gdy wierność Kościołowi zdawała się słabnąć. Jedna z sióstr daje o tym następujące świadectwo: „Był to okres, w którym przez życie zakonne przetaczała się potężna fala zmian i niemal wszystkie zgromadzenia zmieniały nie tylko habit, lecz nawet charyzmat zgromadzenia. Ona natomiast niezmiennie twierdziła, że nic nie stoi nam na przeszkodzie, abyśmy nadal nosiły taki strój jak w czasach naszej świętej Założycielki i zachowały właściwy nam charakter, mocno strzegąc naszego charyzmatu, abyśmy nie oddaliły się od tego, czym według naszej Świętej Matki miał być nasz Instytut. Broniła tego, walczyła o to i osiągnęła swój cel, pomimo ironicznych uśmiechów przedstawicieli innych instytutów zakonnych i kapłanów, którzy nas wyśmiewali”.

Ta spokojna roztropność w czasach wielkiego zamętu ideowego przyczyniła się do umocnienia ducha i charyzmatu Założycielki. Pomimo nurtów podważających podstawy życia konsekrowanego potrafiła zachować jedność swoich sióstr dzięki wiernemu przestrzeganiu Świętej Reguły i pielęgnowaniu ducha modlitwy: „Troszczyła się o życie duchowe Instytutu jak matka o swoje dzieci, dbając o to, aby nauczanie kapłanów, którzy przybywali do Domu Macierzystego, by prowadzić rekolekcje i spowiadać, było zdrowe pod względem teologicznym i wymagające w praktykowaniu cnót, zgodnie z naszym duchem”.

Pragnęła, aby jej Instytut pozostał wierny autentycznym źródłom życia konsekrowanego: Regule i duchowi Założycielki oraz uległości i posłuszeństwu Kościołowi i jego Magisterium. Podczas gdy wokół niej można było obserwować smutne zjawisko rozluźnienia w dziedzinie doktryny i obyczajów, ona z heroiczną stanowczością troszczyła się o rozwój życia wewnętrznego swoich sióstr, przywiązując wielką wagę do życia duchowego karmionego modlitwą, milczeniem, posłuszeństwem, miłością i służbą ubogim.

Jedna z sióstr opowiada o upokorzeniach, których musiały doświadczać, kiedy uczęszczały na wykłady z teologii: „Przychodziłyśmy na zajęcia z naszymi niebieskimi tekturowymi teczkami, w znoszonych butach i z wielkim parasolem, gdzieniegdzie podartym. Kiedy szukałyśmy miejsca, czułyśmy pełne dezaprobaty spojrzenia niektórych zakonnic, które szeptały: «Już przyszły te ze Starego Testamentu». Było mi przykro i patrzyłam na nią, ona jednak wobec tych uwag pozostawała uśmiechnięta i pogodna”.

Ks. Gaspar Bustos, przez dwadzieścia lat wikariusz biskupi do spraw życia konsekrowanego w diecezji Kordoby, stwierdza: „Wydaje mi się, że beatyfikacja Matki Marii od Niepokalanego Poczęcia może być wspaniałym przykładem wierności Kościołowi i własnemu charyzmatowi oraz tego, jak przeprowadzić prawdziwą odnowę Instytutu zakonnego z poszanowaniem przeszłości i teraźniejszości”.

4. Ta wierność pozwoliła Instytutowi rozkwitać pomimo ubóstwa i surowości jego Reguły, wyrażających się w postach, spaniu na drewnianych pryczach oraz znoszeniu trudów i niedostatków. Matka w pełni żyła ewangelicznym błogosławieństwem ubóstwa: być ubogim, aby pomagać ubogim. Głęboko przyswoiła sobie dewizę św. Anieli od Krzyża: „ubodzy są naszymi panami”.

W dostępnym źródle tekst homilii urywa się w tym miejscu

 

Tłumaczenie OKM
Za: www.es.gaudiumpress.org


Copyright © Dicastero delle Cause dei Santi

 

 

 

 

Wpisy powiązane

2012.11.25 – Rzym – Benedykt XVI, Gdy Bóg będzie wszystkim we wszystkich. Rozważanie przed modlitwą Anioł Pański po beatyfikacji s. Marii Troncatti

2012.11.24 – Macas – Kardynał Angelo Amato SDB, Homilia Prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, wygłoszona podczas Mszy Świętej Beatyfikacyjnej Siostry Marii Troncatti FMA

2012.11.21 – Rzym – Benedykt XVI, «Vita in sequela Christi». List Apostolski, w którym przyznaje się godność Błogosławionych Czcigodnej Służebnicy Bożej Marii Troncatti