2012.01.29 – Wiedeń – Kardynał Christoph Schönborn OP, Homilia Arcybiskupa Wiednia, wygłoszona podczas Mszy Świętej Beatyfikacyjnej Hildegardy Burjan

 

Kardynał Christoph Schönborn, OP

HOMILIA ARCYBISKUPA WIEDNIA, WYGŁOSZONA PODCZAS MSZY ŚWIĘTEJ BEATYFIKACYJNEJ HILDEGARDY BURJAN

Wiedeń, katedra Św. Szczepana, 29 stycznia 2012 r.

 

Drodzy Bracia i Siostry!

Świętość jest czymś więcej. Jest wielu ludzi wielkiego formatu. Zaangażowanych społecznie. Dobrych małżonków i rodziców. Godnych podziwu w swojej pracy zawodowej. Ludzi, którzy uczciwie i odpowiedzialnie angażują się w politykę. Jest wielu dobrych chrześcijan, ludzi, których wiara jest wiarygodna. I jest ich znacznie więcej, niż mogłoby się nam wydawać, gdy słuchamy przekazów medialnych. W naszym kraju naprawdę żyje bardzo wielu ludzi niezwykle szlachetnych. I powinniśmy być za to wdzięczni.

Ale czym jest owo „więcej”, owo szczególne „coś”, co sprawia, że ktoś zostaje świętym lub błogosławionym? Właśnie to świętujemy dzisiaj podczas tej doniosłej uroczystości beatyfikacyjnej Hildegardy Burjan, wielkiego wydarzenia nie tylko dla Caritas Socialis, lecz także dla Kościoła, dla archidiecezji wiedeńskiej i — ośmielę się powiedzieć — dla naszego kraju.

Z czego składa się „świętość”? Z jakiego tworzywa są ukształtowani święci? Właśnie przyglądając się błogosławionej Hildegardzie Burjan, doszedłem do następującego wniosku: istnieje w nich wewnętrzne źródło, siła, dynamizm, który wypływa z samego centrum i przemienia życie, coś, co nadaje życiu nowy kształt. Gdzie znajdował się ten punkt zwrotny w życiu Hildegardy?

Na podstawie wszystkiego, co mogłem o niej przeczytać i usłyszeć, sądzę, że takim centralnym wydarzeniem było pewne szczególne doświadczenie w jej życiu. 2 października 1908 roku Hildegarda, mająca dwadzieścia pięć lat i od niedawna zamężna, zostaje przewieziona do katolickiego szpitala św. Jadwigi w Berlinie. Spędza tam siedem miesięcy, poddawana bezskutecznym operacjom i terapiom, a w wigilię Wielkanocy znajduje się na granicy śmierci. Jednak następnego dnia, w poranek wielkanocny, okazuje się, że odzyskała zdrowie. Sami lekarze uznają to za cud. W ten sposób jej długie poszukiwanie sensu, jej poszukiwanie Boga, znajduje swoje dopełnienie: wiara staje się możliwa. „Teraz, kiedy zobaczyłam działanie łaski, nic nie może mnie już powstrzymać” — napisze później. I rzeczywiście nic już nie zdoła powstrzymać tej kobiety, odkąd doświadczyła, że jej Bóg — właśnie w Wielkanoc! — podarował jej nowe życie. Od tej chwili jej życie — aż do godziny śmierci, która miała nadejść 25 lat później, w uroczystość Trójcy Przenajświętszej w 1933 roku — stanie się jednym wielkim darem.

Nic nie mogło jej już powstrzymać. To nie tylko czysto ludzka siła pobudzała ją do niestrudzonego zaangażowania na rzecz ubogich, do życia jako kobieta zamężna, a jednocześnie założycielka zgromadzenia zakonnego. Działała w niej również inna siła: „Miłość Chrystusa przynagla nas” — pisze św. Paweł. I właśnie te słowa Hildegarda wybierze jako motto Caritas Socialis.

Z czego zatem składa się „świętość”? Z owego „więcej”, z trwania w miłości Chrystusa. Błogosławiona Hildegarda Burjan nigdy wiele nie mówiła o swoim życiu wewnętrznym — ona nim żyła. Ukazywała je własnym życiem, bez wielu słów. Najważniejsza była dla niej „mowa czynów”: „Potrzebujemy ludzi, którzy nie tylko idą głosić innym” — mówiła. ej ideałem była zaś «pobożność głęboko zakorzeniona w konkretnym działaniu i codziennym życiu».

Żadnej dewocji, żadnego wystawiania na pokaz własnego życia wewnętrznego, lecz umiejętność dostrzegania potrzeb, niesprawiedliwości i koniecznego działania społecznego — właśnie to przyniosło jej szacunek innych, także ponad podziałami partyjnymi. „Bóg dał nam rozum, abyśmy rozpoznawali przyczyny problemów, które pojawiają się dzisiaj, oraz środki prowadzące do ich rozwiązania”. Stąd rodziło się jej zaangażowanie polityczne: „Zainteresowanie polityką jest częścią życia chrześcijańskiego” — mówiła. I zgodnie z tym postępowała.

Hildegarda Burjan zostaje ogłoszona błogosławioną. Poprzez nią Kościół ukazuje nam dzisiaj wzór. Ale mówi nam również, w jaki sposób powinniśmy iść za jej przykładem. Uczy nas, abyśmy wstąpili „do szkoły Jezusa”. To właśnie jest program „odnowy”, którego potrzebujemy dzisiaj dla Kościoła w naszym kraju i dla archidiecezji wiedeńskiej. Błogosławiona Hildegarda Burjan pokazała, że taki sposób życia z Jezusem naprawdę może przemieniać świat i Kościół.

Beatyfikacja nie oznacza jedynie stwierdzenia: oto piękny wzór! Kościół mówi nam również, że możemy prosić błogosławionych o pomoc i wzywać ich wstawiennictwa. Hildegarda Burjan działała w czasach niezwykle trudnych pod względem społecznym. I chociaż nieustannie towarzyszyło jej cierpienie, dokonała wielkich rzeczy. Prośmy więc dzisiaj o wstawiennictwo tej wielkiej kobiety czynu, która bez wielkich słów potrafiła żyć miłością społeczną.

Błogosławiona Hildegardo Burjan, módl się za nami!

 

Tłumaczenie OKM
Za: www.causesanti.va


Copyright © Dicastero delle Cause dei Santi

 

 

 

 

Wpisy powiązane

2012.11.25 – Rzym – Benedykt XVI, Gdy Bóg będzie wszystkim we wszystkich. Rozważanie przed modlitwą Anioł Pański po beatyfikacji s. Marii Troncatti

2012.11.24 – Macas – Kardynał Angelo Amato SDB, Homilia Prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, wygłoszona podczas Mszy Świętej Beatyfikacyjnej Siostry Marii Troncatti FMA

2012.11.21 – Rzym – Benedykt XVI, «Vita in sequela Christi». List Apostolski, w którym przyznaje się godność Błogosławionych Czcigodnej Służebnicy Bożej Marii Troncatti