Jan Paweł II
«II QUI». LIST APOSTOLSKI W KTÓRYM CZCIGODNEJ SŁUŻEBNICY BOŻEJ WIRGINII CENTURIONE BRACELLI, ZAŁOŻYCIELCE ZGROMADZENIA SIÓSTR MATKI BOŻEJ OD SCHRONIENIA, PRZYZNAJE SIĘ GODNOŚĆ BŁOGOSŁAWIONYCH
Genua, 22 września 1985 r.
Na wieczną rzeczy pamiątkę. – Ci, którzy żyją w świecie, „tam są powołani przez Boga, aby wykonując właściwe sobie zadania, kierowani duchem ewangelicznym przyczyniali się do uświęcenia świata na kształt zaczynu, od wewnątrz niejako, i w ten sposób przykładem zwłaszcza swego życia promieniując wiarą, nadzieją i miłością, ukazywali innym Chrystusa.” (Lumen gentium, 31). To właśnie, co ogólnie zostało powiedziane o powołaniu ludzi świeckich, łatwo można stwierdzić, że już od wielu wieków w Kościele rzeczywiście urzeczywistniało się w życiu niezliczonych wdów. One bowiem, wsłuchując się w głos Boga, nie tylko w najwyższym stopniu przyczyniały się do ukazywania Chrystusa ludziom przez życie i dzieła, lecz także pracowały nad uświęceniem świata i samych siebie: prowadząc pobożnie swoje domy i oddając należną cześć rodzicom, pokładając nadzieję w Bogu oraz trwając wytrwale w prośbach i modlitwach dniem i nocą (por. 1 Tm 5, 4–6). Ponieważ zaś do ich grona bez wątpienia należy już teraz zaliczyć Służebnicę Bożą Wirginię Centurione Bracelli, która – jak uboga wdowa pochwalona w Ewangelii – oddała wszystko, co miała, i kierując się tym samym duchem przeżyła całe życie święcie, dlatego słuszne jest i ze wszech miar właściwe, aby właśnie o niej tutaj mówić.
Urodziła się w Genui z małżonków Giorgio Centurione i Lelia Spinola, ze starego i szlachetnego rodu tego miasta, dnia 2 kwietnia 1637 roku, a dwa dni później została tam obmyta wodą chrztu. Od początku była wychowywana w głębokiej i autentycznej pobożności i już jako dziewczynka skłaniała się ku życiu zakonnemu; jednak wobec stanowczej woli ojca była zmuszona, mając zaledwie piętnaście lat, poślubić młodzieńca Gaspare Bracelli, który chociaż pochodził ze znakomitego rodu, skłonny był do ulegania przyjemnościom i hazardowi. Wady tego rodzaju po zawarciu małżeństwa jeszcze wyraźniej wyszły na jaw, i – niestety – doszło do tego, że w ciągu pięciu lat całkowicie się wyniszczył, umierając z dala od domu, w skrajnym niebezpieczeństwie życia.
Wtedy wielkość ducha Wirginii zaczęła jaśnieć. Ona bowiem, która nigdy nie przestała darzyć męża gorącą, a zarazem łagodną i wyrozumiałą miłością, szczególnie była przy nim w chwili śmierci i tak oddziaływała na jego duszę, że łagodząc jego cierpienie, doprowadziła go do pełnego pojednania z Bogiem, który jest jedynym Zbawicielem wszystkich.
Po jego śmierci Wirginia, mając dwadzieścia lat, składając nieodwołalny ślub czystości, całkowicie i na zawsze poświęciła się Bogu. Stanowczo odrzuciwszy ponowne małżeństwo, które proponował jej ojciec, oddała się modlitwie i pokucie, a także trosce o wychowanie dwóch córek, które urodziła w małżeństwie. Czas wolny przeznaczała na działalność apostolską, której następnie, gdy córki wyszły za mąż, poświęciła wszystkie swoje siły.
Najpierw gorliwie podjęła „Dzieło na rzecz ubogich świątyń wiejskich”, a wkrótce, kierując swoją uwagę i działalność ku ubogim, założyła cztery szkoły dla chłopców, aby wychowywać ich do dobrych obyczajów i pracy; następnie zaczęła troszczyć się także o starców i chorych; wreszcie, wskutek klęsk wojny, trudności żywnościowych i epidemii, gdy do Genui napływali uchodźcy i inni dotknięci nieszczęściami, ta Służebnica Boża, coraz bardziej rozwijając swoją miłość, zorganizowała grupę kobiet zwanych «Pomocnicami Pań Miłosierdzia” i odpowiednio nimi kierowała. Następnie zgromadziła także „Sto Pań Miłosierdzia, Opiekunek Ubogich Chrystusa”, które wspierały potrzebujących w ich domach.
Ona sama, słusznie nazywana „Panią Miłosierdzia”, nie zaniedbywała odwiedzania najuboższych dzielnic miasta, wchodziła na statki pełne nieszczęśliwych ludzi, aby im służyć; udawała się także do szpitali, gdzie głosiła Ewangelię, prowadziła katechezę i wspólnie z ludem odmawiała modlitwy różańcowe. Jej autorytet był wysoko ceniony zarówno przez władze cywilne, jak i kościelne, które często z błahych powodów pozostawały ze sobą w sporach. Doprowadziła szczęśliwie do tego, że Najświętsza Maryja Panna została ogłoszona Królową Genui; przyczyniła się także do wprowadzenia przez arcybiskupa genueńskiego nabożeństwa czterdziestogodzinnego oraz do głoszenia misji ludowych, a także do powstania w tym celu misjonarzy św. Karola; była również zwiastunką pokoju między zwaśnionymi stronnictwami.
Wszystkie te dzieła, zmierzające ku jednemu celowi, stopniowo doprowadziły do powstania „Dzieła Schronienia”, które zrodziło się jako miejsce dla opuszczonych i zagrożonych dziewcząt. Najpierw przyjmowała je do własnego domu, następnie – gdy ich liczba wzrosła – przeniosła je do wynajętego budynku, potem do kolejnych miejsc, aż w końcu zbudowała własny dom, który stał się główną siedzibą nowego Instytutu „Sióstr Matki Bożej od Schronienia”. Do dziś istnieją dwa zgromadzenia wyrosłe z tego dzieła: jedno z siedzibą w Genui – „Siostry Matki Bożej od Schronienia na Górze Kalwarii”, drugie zaś – „Córki Matki Bożej na Górze Kalwarii” – mające siedzibę w Rzymie.
Służebnica Boża, o której tu pokrótce wspomnieliśmy, zmarła dnia 15 grudnia 1651 roku w Genui, opłakiwana przez cały lud oraz przez czcigodnego Stefana Durazzo, arcybiskupa genueńskiego, który miał w niej cenną pomoc w swojej posłudze pasterskiej. Chociaż po śmierci opinia świętości zawsze towarzyszyła pamięci o niej, to jednak dopiero 15 grudnia 1931 roku w Archidiecezji Genui dnia rozpoczęto proces informacyjny w sprawie jej beatyfikacji, który trwał aż do roku 1957; w tym samym roku, dnia 20 stycznia, wydano Dekret o wprowadzeniu sprawy beatyfikacyjnej do rozpoznania przez Stolicę Apostolską.
Następnie, po przeprowadzeniu badania i dyskusji nad heroicznymi cnotami Służebnicy Bożej w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, zarówno konsultorzy i prałaci zgromadzeni dnia 18 października 1983 roku, jak i czcigodni Ojcowie Kardynałowie dnia 20 marca następnego roku, podczas zwyczajnego zgromadzenia Kongregacji, odpowiedzieli twierdząco na postawione pytanie o te cnoty. O wyniku tym zostaliśmy powiadomieni i przyjmując zgodne stanowisko Kardynałów, dnia 7 kwietnia 1984 roku ogłosiliśmy, że Służebnica Boża Wirginia Centurione Bracelli rzeczywiście praktykowała cnoty chrześcijańskie w stopniu heroicznym.
Jeśli zaś chodzi o znak nadzwyczajny wymagany do beatyfikacji, przedstawiono uzdrowienie, które – za wstawiennictwem Służebnicy Bożej – miało zostać dokonane przez Boga, mianowicie uzdrowienie siostry Domeniki Cabutto. Zakonnica ta, wzywając Służebnicę Bożą, dnia 18 listopada 1951 roku w Genui została nagle, całkowicie i trwale uzdrowiona z ciężkiego zapalenia zwanego „meningite tubercolare”, a także z innych poważnych dolegliwości. Ponieważ eksperci uznali to uzdrowienie za przekraczające prawa natury, a Kardynałowie wyrazili jednomyślną zgodę, dnia 6 lipca 1985 roku ogłosiliśmy w Dekrecie, że cud ten został dokonany przez Boga za wstawiennictwem czcigodnej Wirginii Centurione Bracelli.
Ponieważ zaś pragnęliśmy, aby podczas naszej podróży apostolskiej do Genui w tym samym roku, w miejscu narodzin i śmierci Służebnicy Bożej, odbyła się jej uroczysta beatyfikacja, przeto w wyznaczonym dniu, rano, na wielkim placu genueńskim zwanym „Piazza della Vittoria”, wobec licznie zgromadzonego duchowieństwa i wiernych, podczas celebracji liturgicznej wypowiedzieliśmy następującą formułę beatyfikacyjną:
„Przyjmując pragnienie naszego brata, Jego Eminencji Kardynała Giuseppe Siri, arcybiskupa Genui, wielu innych braci w biskupstwie oraz licznych wiernych, po zasięgnięciu opinii Świętej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, mocą naszej władzy apostolskiej oświadczamy, że czcigodna Służebnica Boża Wirginia Centurione Bracelli może odtąd nazywać się Błogosławioną oraz że jej wspomnienie może być obchodzone, w miejscach i według zasad określonych przez prawo, każdego roku dnia 15 grudnia, w dniu jej narodzin dla nieba. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.
To wszystko, co niniejszym Listem postanowiliśmy, niech pozostaje na zawsze w mocy, bez względu na jakiekolwiek przeciwne postanowienia.
Dan w Genui, u św. Piotra, pod pierścieniem Rybaka, dnia 22 września 1985 roku, w siódmym roku naszego pontyfikatu.
AUGUSTINUS Kard. CASAROLI
sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana