Jan Paweł II
«ESTOTE MISERICORDES». LIST APOSTOLSKI W KTÓRYM CZCIGODNEMU SŁUDZE BOŻEMU BENEDYKTOWI MENNI PRZYZNAJE SIĘ GODNOŚĆ BŁOGOSŁAWIONYCH
Rzym, 23 czerwca 1986 r.[i]
Na wieczną rzeczy pamiątkę. – „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny” (Łk 6, 36): temu poleceniu Pana, zapominając o sobie, byli posłuszni liczni wybitni mężczyźni i kobiety, którzy pełnili dzieła miłości wobec bliźnich; dzięki nim Kościół szczególnie jaśnieje jako najczulsza Matka ubogich, chorych i wszelkiego rodzaju cierpiących.
W tym zaszczytnym gronie zajmuje miejsce Benedykt Menni, członek Zakonu Szpitalnego św. Jana Bożego.
Urodził się on w Mediolanie dnia 11 marca 1841 roku jako piąte z piętnaściorga dzieci i na chrzcie otrzymał imiona Angelo Ercole. Jego rodzice, prowadzący działalność w branży drzewnej, odznaczali się prawdziwymi cnotami życia rodzinnego i od nich nauczył się modlitwy, uczciwości, wytrwałości i męstwa.
Po ukończeniu nauki w szkołach średnich podjął pracę w pewnym banku, lecz po krótkim czasie z niej zrezygnował, ponieważ powierzano mu zadania sprzeczne z jego poczuciem sprawiedliwości i uczciwości.
W roku 1859, gdy przewoził rannych żołnierzy ze stacji kolejowej w Mediolanie do szpitala prowadzonego przez wspomniany Zakon Szpitalny, poczuł, że jest przez Boga powołany do służby chorym. Mając dziewiętnaście lat, wstąpił do tego Zakonu, porzucając uciechy świata i przyjął imię Benedykt.
Po złożeniu ślubów zakonnych podjął studia filozoficzne i teologiczne w seminarium w Lodi, które następnie ukończył w Rzymie; tam też dnia 14 października 1866 roku przyjął święcenia kapłańskie.
Z polecenia przełożonych w roku 1867 udał się do Hiszpanii, aby odnowić swój zakon, który na skutek zamieszek politycznych tam wygasł. Czcigodny Sługa Boży papież Pius IX, Nasz Poprzednik, żegnając go, powiedział: „Idź, synu mój, do Hiszpanii, wsparty błogosławieństwem nieba, aby odnowić swój zakon w miejscu jego narodzin”.
Dnia 14 grudnia tego samego roku otworzył w Barcelonie niewielki szpital dla dzieci dotkniętych deformacjami ciała i chorobami skrofulicznymi. Podczas wojny domowej, wraz z kilkoma współbraćmi, towarzyszył rannym, nie czyniąc żadnej różnicy między stronami konfliktu. W roku 1877 założył w miejscowości Ciempozuelos zakład dla osób chorych psychicznie; następnie utworzył wiele podobnych domów, przeznaczonych głównie dla osób cierpiących na choroby psychiczne oraz dla chorych dzieci. Aby jeszcze bardziej rozwinąć swoją działalność, założył Zgromadzenie Sióstr Szpitalnych Najświętszego Serca Jezusa dla opieki nad kobietami chorymi psychicznie oraz dziewczętami dotkniętymi chorobami i deformacjami; zgromadzenie to zostało zatwierdzone przez Stolicę Apostolską w roku 1901.
Jeśli chodzi o opiekę nad chorymi, Benedykt był w Hiszpanii pionierem i niejako przewodnikiem w tej dziedzinie. W istocie, założony przez niego mały szpital dla dzieci był pierwszym tego rodzaju w tym kraju. Pozostając wierny tradycji swojego zakonu, potrafił roztropnie korzystać także z nowych środków, jakie przynosiła epoka.
Zebrał więc obfite owoce swojej pracy: w roku 1903 istniało już piętnaście domów jego Zakonu Szpitalnego oraz dziewięć domów sióstr, których był założycielem i prawodawcą. W trudnym czasie, jaki przeżywał wtedy Zakon Szpitalny św. Jana Bożego, Benedykt został wezwany do Rzymu i najpierw mianowany wizytatorem zakonu, a następnie, w roku 1911, jego przełożonym generalnym.
W całej tej rozległej działalności nie zapominał jednak o pierwotnym duchu swojego zakonu, który obejmuje troskę o całego człowieka — zarówno o ciało, jak i o duszę. Jego działalność zewnętrzna opierała się na głębokim zjednoczeniu z Bogiem, pokorze, ufności wobec miłosiernego Serca Jezusa oraz szczerej pobożności wobec Najświętszej Maryi Panny. „Mój Jezu — zwykł mawiać — nie ufam sobie, ufam Twojemu Sercu i Tobie się powierzam”.
Pod koniec życia, „jak srebro i złoto doświadcza się w ogniu” (por. Prz 17, 3), tak i on został dotknięty ciężkimi cierpieniami — zarówno fizycznymi, jak i przede wszystkim duchowymi, gdy niesłusznie spotkały go poważne zarzuty. Z pokorą i wiarą znosił to wszystko w milczeniu, dojrzewając do nieba: dnia 24 kwietnia 1914 roku zmarł pobożnie w mieście Dinan we Francji.
Gdy jego sława świętości coraz bardziej się rozszerzała i była — jak się wydawało — potwierdzana znakami, rozpoczęto proces beatyfikacyjny; po przeprowadzeniu procesów zwyczajnych w kurii diecezji madryckiej w latach 1945–1947, dnia 26 lutego 1964 roku Nasz Poprzednik, papież Paweł VI, podpisał dekret o wprowadzeniu sprawy.
Po zakończeniu badań apostolskich rozpatrzono cnoty teologalne, kardynalne i z nimi związane cnoty moralne czcigodnego Benedykta Menni; po ich dokładnym zbadaniu ogłosiliśmy dnia 11 maja 1982 roku, że praktykował je w stopniu heroicznym. Następnie, po rozpatrzeniu cudów przypisywanych jego wstawiennictwu, dnia 14 grudnia 1984 roku orzekliśmy, że jeden cud został dokonany — jak tego wymaga prawo. Wyznaczyliśmy potem dzień uroczystej beatyfikacji, mianowicie 23 czerwca bieżącego roku.
Gdy nadszedł ten dzień, sprawując liturgię w Bazylice św. Piotra, wobec licznego zgromadzenia kardynałów i biskupów, przedstawicieli Kurii Rzymskiej, członków Zakonu Szpitalnego św. Jana Bożego oraz sióstr zgromadzenia przez niego założonego, kapłanów, osób zakonnych i licznych wiernych, wysłuchawszy próśb o zaliczenie Benedykta Menni i Piotra Friedhofena w poczet błogosławionych, wypowiedzieliśmy te oczekiwane przez wszystkich słowa:
„My, spełniając życzenia naszych braci: Angela Suquia Goicoeche, arcybiskupa Madrytu, Hermanna Iosepha Spital, biskupa Trewiru, oraz wielu innych braci w biskupstwie i licznych wiernych, za radą Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, naszą władzą apostolską zezwalamy, aby czcigodni słudzy Boży Benedykt Menni i Piotr Friedhofen byli odtąd nazywani błogosławionymi, a ich wspomnienie mogło być obchodzone co roku w miejscach i w sposób przewidziany prawem: Benedykta Menni dnia 24 kwietnia, Piotra Friedhofena dnia 21 grudnia. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.
Następnie wezwaliśmy nowych błogosławionych w modlitwie, wysławialiśmy ich życie i przedstawialiśmy ich przykład wszystkim do rozważania.
To zaś, co postanowiliśmy w niniejszym liście, niech pozostaje na zawsze ważne i nienaruszone, bez względu na wszelkie przeciwne postanowienia.
Dano w Rzymie, u św. Piotra, pod pierścieniem Rybaka, dnia 23 czerwca 1986 roku, w dziewiątym roku Naszego pontyfikatu.
AUGUSTINUS Kard. CASAROLI
Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej
[i] Na stronie www.vatican.va błędnie podano rok wydania listu (1983) przyp. tłumacza
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana