Jan Paweł II
NAUCZYŁ WIDZIEĆ JEZUSA W UBOGICH. LIST DO PRZEŁOŻONEGO GENERALNEGO SŁUG MIŁOŚCI Z OKAZJI 150. ROCZNICY URODZIN BŁOGOSŁAWIONEGO ALOJZEGO GUANELLI
I KAPITUŁY GENERALNEJ
Watykan, 25 czerwca 1993 r.
Umiłowanemu Synowi
Księdzu Pietro Pasquali,
Przełożonemu Generalnemu Sług Miłości
150. rocznica urodzin błogosławionego Alojzego Guanelli daje mi miłą sposobność nie tylko skierowania do Księdza oraz do Ojców Kapitulnych, uczestników XVI Kapituły Generalnej, mojego serdecznego pozdrowienia, ale także wyrażenia głębokiego uznania dla cennego dzieła, jakie całe Zgromadzenie „Sług Miłości” pełni w Kościele i w świecie.
W naszych czasach, naznaczonych kontrastem między dostatkiem części ludzkości a ogromną rzeszą ubogich, często pozostawionych w nieludzkich warunkach wskutek zawinionej obojętności, potrzebny jest wstrząs miłości, który poruszy sumienia i skłoni instytucje do bardziej hojnego wypełniania przykazania miłości.
W obliczu tak pilnej potrzeby Słudzy Miłości są wezwani przez sam swój charyzmat i – w pewnym sensie – przez samą swoją nazwę do stania w pierwszej linii. Ta świadomość jest zresztą wśród nich żywa, o czym świadczy fakt, że w ostatnich latach, mimo niewielkich sił, otworzyli oni granice swego dzieła na różne kraje Ameryki Łacińskiej, Azji i Afryki.
Zgromadzenie Kapitulne pozwoli jeszcze bardziej pogłębić zaangażowanie apostolskie tej Rodziny zakonnej, aby dostosować je do wymagań czasów, tak by dawać świadectwo miłości, wychodząc naprzeciw ubogim, aby wyzwalać ich z niedostatków materialnych, ewangelizować i prowadzić do pełni życia nadprzyrodzonego.
Ksiądz Alojzy Guanella nauczył widzieć Chrystusa w ubogich; zarazem wskazywał im Chrystusa jako pełną odpowiedź na ich najgłębsze potrzeby.
Niech ten charyzmat będzie zawsze wiernie strzeżony przez jego duchowych synów.
Czuła i czynna miłość wobec cierpiących braci, wyrażana z tą delikatnością, na jaką zasługuje samo Ciało Chrystusa, będzie jaśnieć jako „żywa Ewangelia” i uwalniać dobroczynną energię zdolną głęboko poruszać serca. Niewiele znaczą działania sporadyczne, które chwilowo łagodzą cierpienie, lecz nie zmierzają do trwałego wyzwolenia ubogich z niedostatku. Dlatego członkowie Zgromadzenia, którzy pragną być „wyspecjalizowani” w miłości, poddają okresowej ocenie swoją posługę, planując ją w sposób odważny i proroczy.
Jednak niezbędne konkretne działania nigdy nie mogą być oddzielone od odwagi, która charakteryzowała błogosławionego Alojzego Guanellę i która dziś pobudza jego duchowych synów do wielkodusznego wychodzenia ku nowym obszarom cierpienia.
Sekret tej niewyczerpanej i twórczej miłości znajduje się w codziennym nawróceniu, w życiu wewnętrznym, w uważnym praktykowaniu wszystkich cnót ewangelicznych. Wyraża się w rzeczywistym dzieleniu życia ubogich.
Ubóstwo ewangeliczne, zanim stanie się warunkiem życia, jest wyborem wiary. Jezus był prawdziwym wzorem ubogiego, ponieważ całkowicie powierzył swoje życie w ręce Ojca. W ten sposób Jego ubóstwo stało się ogołoconą przestrzenią, w której Bóg mógł działać w pełnej wolności.
Wybrane z miłości ubóstwo staje się znakiem bardzo cenionym przez „naszych współczesnych, którzy z szczególną natarczywością zwracają się do osób zakonnych” (Evangelica testificatio, 16).
Konieczne jest nieustanne odzyskiwanie ducha ewangelicznych błogosławieństw, opierając się wszelkiej podstępnej pokusie czysto ludzkiej skuteczności. Ubóstwo ewangeliczne, dalekie od pomniejszania zasobów miłości, raczej je pomnaża, a zarazem zapewnia ten styl pokory, prostoty i wspólnoty, który sprawia, że ubodzy nie czują się jedynie odbiorcami pomocy, lecz braćmi mającymi prawo do naszej miłości.
Ksiądz Alojzy Guanella pragnął, aby „Słudzy Miłości” byli jak doświadczeni żeglarze na morzu cierpienia, aby wydobywać z goryczy bólu to ziarno błogosławieństwa, zdolne „rodzić miłość” i „przemieniać całą cywilizację ludzką w cywilizację miłości” (Salvifici doloris, 30).
Św. Paulin z Noli, święty ubóstwa i miłości, śmiało mówił, że ubogich należy uważać za „patronów” („patroni animarum nostrarum pauperes”: Epistola 13,11, a Pammachio), ze względu na duchową korzyść, jaką przynoszą, gdy okazuje się im ludzką i chrześcijańską solidarność. To, co dają, jest większe od tego, co otrzymują. Trzeba nauczyć się służyć im nie tylko z oddaniem, ale także z wdzięcznością.
Do takiej nadprzyrodzonej wrażliwości prowadzi ubóstwo ewangeliczne. Niech więc będzie ono starannie pielęgnowane przez Sługi Miłości, pamiętających o haśle „Modlić się i cierpieć”, które błogosławiony Założyciel pozostawił im jako testament. W krótkich, lecz wymownych słowach nakreślił on swoim synom styl i tajemnicę służby bliźniemu: „Będziecie czynić cuda dobra, jeśli pokochacie niedogodności bardziej niż wygody… w służbie potrzebującym braciom” (Konstytucje, 15).
Maryja, Matka Bożej Opatrzności, opiekunka zgromadzenia guanelliańskiego, niech kieruje refleksjami i decyzjami Kapituły Generalnej i towarzyszy tym, którzy zostaną powołani do podjęcia odpowiedzialnego zadania kierowania nim w nadchodzącym sześcioleciu.
Dla wszystkich wypraszam obfite wylanie darów Ducha Świętego, aby odnowa Instytutu stała się źródłem umocnienia i nadziei dla wielu cierpiących.
Tobie, Ojcom Kapitulnym, jak również każdemu członkowi tej Rodziny zakonnej, z radością udzielam upragnionego błogosławieństwa apostolskiego.
Watykan, 25 czerwca 1993 roku.
JAN PAWEŁ PP. II
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana