Jan Paweł II
KSZTAŁTOWAĆ UCZCIWYCH OBYWATELI I DOBRYCH CHRZEŚCIJAN. LIST DO WIKARIUSZA TOWARZYSTWA SALEZJAŃSKIEGO ŚWIĘTEGO JANA BOSKO W ZWIĄZKU
Z XXIV KAPITUŁĄ GENERALNĄ
Watykan, 31 stycznia 1996 r.
Najczcigodniejszy Ksiądz
Giovanni E. Vecchi
Wikariusz Towarzystwa Salezjańskiego
św. Jana Bosko
1. Z prawdziwą radością kieruję do Księdza i do wszystkich współbraci salezjanów, a szczególnie do tych, którzy są zgromadzeni na XXIV Kapitule Generalnej Zgromadzenia, moje serdeczne pozdrowienie i najlepsze życzenia.
Jakże nie myśleć w tej chwili przede wszystkim o śp. księdzu Egidio Viganò, który przez wiele lat był Przełożonym Generalnym Zgromadzenia Salezjańskiego? Do niego kieruję z wzruszeniem moją wdzięczną myśl, wspominając zaangażowanie, z jakim szerzył odnawiającą mądrość Soboru Watykańskiego II, zarówno w Towarzystwie św. Franciszka Salezego, jak i w szerszych kręgach Kościoła, biorąc czynny udział przy różnych okazjach w ważnych i wielkich zgromadzeniach kościelnych.
Wspominając jego wierną służbę Kościołowi, modlę się do Pana, aby dał mu pokój w swoim Królestwie i tchnął w całe Zgromadzenie odnowionego ducha apostolskiego i misyjnego w obliczu już bliskiego trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa.
2. W perspektywie Wielkiego Jubileuszu należy widzieć także obecną Kapitułę Generalną, etap o podstawowym znaczeniu w życiu Zgromadzenia. Każda Kapituła Generalna ma zawsze podwójny cel: z jednej strony spojrzeć na minione sześciolecie, aby ocenić zaangażowanie poszczególnych wspólnot w realizację tego, co zostało postanowione przez poprzednią Kapitułę, z drugiej zaś zaplanować, w świetle pierwotnego charyzmatu, życie Zgromadzenia na nowe sześciolecie, które się rozpoczyna. Nigdy bowiem nie wolno tracić z oczu charyzmatu początków.
W tym kontekście szczególne powołanie wychowawcze i duszpasterskie Zgromadzenia Salezjańskiego, w tych latach wielkich i szybkich przemian społecznych i kulturowych, znajduje w Kapitule okazję i narzędzia, do działania na rzecz młodzieży oraz całej wspólnoty chrześcijańskiej, która oczekuje nowego impulsu ewangelicznego i misyjnego. To wielka odpowiedzialność! Dlatego, modląc się o owocną pracę dla uczestników Kapituły, pragnę przypomnieć, że temat wybrany na obrady ma szczególnie pilny charakter w kontekście współczesnego świata.
3. Z realizmem wychowawcy i dalekowzrocznością świętego ksiądz Bosko wskazał swoim synom jasno określony cel apostolski: „kształtować uczciwych obywateli i dobrych chrześcijan”. Zgromadzenie Salezjańskie wielokrotnie podejmowało refleksję nad znaczeniem tego sformułowania, aż stało się ono swoistym hasłem. Przypomina ono wychowawcom drogę, którą mają podążać, a młodym — korzystającym z wychowania salezjańskiego w różnych środowiskach — stawia wyzwanie zdolne nadać sens ich życiu.
Owoce takiej wizji wychowawczej potwierdza historia licząca już ponad sto lat. Salezjanie mogą liczyć na licznych przyjaciół księdza Bosko rozsianych po całym świecie — noszących różne nazwy, lecz wszystkich związanych ze Świętym młodzieży. Mogą liczyć na wielu byłych wychowanków, którzy nadal patrzą na Ojca i Mistrza swojej młodości jako na ważny punkt odniesienia w życiu rodzinnym i społecznym. Mogą liczyć także na Współpracowników, którzy urzeczywistniają zamysły swego Założyciela w dziedzinie wychowania i ewangelizacji, podtrzymując i szerząc autentycznego ducha księdza Bosko oraz duchowość salezjańską.
4. Odniesienie do tych, którzy proszą księdza Bosko i jego salezjańskich synów o pomoc w życiu jako „uczciwi obywatele i dobrzy chrześcijanie”, prowadzi mnie teraz do bardziej bezpośredniej refleksji nad tematem obecnej Kapituły: relacją między salezjanami a świeckimi.
Rzeczywistość ludzi świeckich przyciągała w ostatnich latach szczególną uwagę Magisterium Kościoła, a także liczne były moje wypowiedzi na ten temat — zarówno przed Synodem Biskupów poświęconym „powołaniu i misji świeckich w Kościele i w świecie”, jak i po nim. W adhortacji apostolskiej Christifideles laici starałem się uporządkować potrzeby i perspektywy, jakie zrodziły się w tych latach w Kościele, aby „wspaniała «teoria» o laikacie wyrażona przez Sobór mogła stać się autentyczną «praktyką» kościelną” (nr 2).
Wskazując na zagrożenia, na jakie narażone jest świadectwo świeckich we współczesnym świecie, pisałem: „Wypada tu przypomnieć przede wszystkim dwie pokusy, którym świeccy nie zawsze umieli stawić czoła: pokusa tak wielkiego angażowania się w posługi i zadania kościelne, że prowadziło to często do zaniedbywania w praktyce specyficznych powinności na polu zawodowym, społecznym, gospodarczym, kulturalnym i politycznym, oraz pokusa usprawiedliwiania niedopuszczalnego oddzielania wiary od życia, przyjęcia Ewangelii od konkretnych działań w sferze różnego rodzaju rzeczywistości doczesnych i ziemskich.” (tamże).
5. W szkole księdza Bosko — który pragnął „uczciwych obywateli i dobrych chrześcijan” — można pomóc wiernym świeckim przezwyciężyć te dwa zagrożenia. Tradycja salezjańska zawiera bowiem skuteczne środki, które pozwalają wprowadzać harmonię i równowagę między różnymi wymaganiami współczesnego życia.
Chciałbym przypomnieć w szczególności trzy elementy.
Pierwszy: zdolność towarzyszenia wychowawczego. Niezależnie od tego, czy określa się ją jako asystencję, animację, ducha rodzinnego czy inaczej, zawsze chodzi o urzeczywistnianie „obecności wśród ludzi i świeckich”, która staje się „bodźcem do wzrostu osoby w jej konkretnej sytuacji” i prowadzi do „wspólnego poszukiwania” drogi życia. Stąd pilna potrzeba wspólnot salezjańskich bogatych zarówno liczebnie, jak i duchowo, gotowych towarzyszyć wszystkim, odpowiadając na potrzeby i oczekiwania. Współpraca między salezjanami a świeckimi powinna prowadzić do tworzenia „wspólnot wychowawczych”, w których dary poszczególnych osób są dzielone dla dobra wszystkich. Któż mógłby zapomnieć niezwykłą zdolność księdza Bosko do jednoczenia wokół siebie tylu ludzi we wspólnocie ducha i celu?
Drugi element stanowi dynamiczna i sprawna organizacja sił: osób skupionych w grupach zainteresowań, w stowarzyszeniach zaangażowanych społecznie i religijnie oraz w szerokim ruchu wychowawczym i duchowym. Przypomnę to, co już wcześniej powiedziałem: „kościelna skłonność do apostolatu zrzeszonego ma bez wątpienia źródło nadprzyrodzone w «miłości» rozlanej w sercach przez Ducha Świętego (por. Rz 5, 5), ale jej wartość teologiczna odpowiada również wymogowi socjologicznemu, który w świecie współczesnym prowadzi do jednoczenia i organizowania sił dla osiągnięcia wyznaczonych celów. (…) Chodzi o łączenie działań tych, którzy pragną kształtować mentalność ludzi duchem Ewangelii. Chodzi o realizację ewangelizacji zdolnej oddziaływać na opinię publiczną i instytucje; a to wymaga działania zespołowego i dobrze zorganizowanego” (Audiencja ogólna z 23 marca 1994, nr 2). Ksiądz Bosko był prawdziwym mistrzem w organizacji sił: od każdego wymagał tego, co mógł dać, a wszystkich prowadził ku celom konkretnym, praktycznym i widocznym.
Trzeci element to propozycja duchowa, która wyrasta z doświadczenia księdza Bosko w Valdocco i przekroczyła granice wspólnoty salezjańskiej. Współcześni świeccy potrzebują głębokiego życia duchowego. Domagają się tego zadania, jakie mają do spełnienia. Wraz ze wzrostem obowiązków oraz trudności w budowaniu Królestwa Bożego coraz wyraźniej ujawnia się potrzeba pogłębionej duchowości apostolskiej. Dzisiejsza kultura potrzebuje wierzących przekonanych i aktywnych, którzy będą zaczynem dobra w świecie. Dlatego formacja świeckich powinna być jednym z głównych priorytetów wspólnoty. Pomaga ona odkryć powołanie, daje środki do stałego dojrzewania i wprowadza na drogi Ducha Pańskiego. Buduje ona „jedność, która naznacza ich jako członków Kościoła i obywateli społeczności ludzkiej” (Christifideles laici, nr 59). „Wiara, która nie staje się kulturą, jest wiarą nie w pełni przyjętą, nie do końca przemyślaną i niewiernie przeżywaną” (tamże).
6. Ksiądz Bosko kładł wielki nacisk na formację duchową, rozumianą jako zdolność przeżywania całego życia — we wszystkich jego wymiarach — w obecności Boga i w aktywnym budowaniu Jego Królestwa. Taka formacja przygotuje świeckich nowych czasów do odpowiedzi na nowe wyzwania naszej epoki i do budowania przyszłości pełnej nadziei dla całej ludzkości.
Prace niedawnego Synodu Biskupów poświęconego życiu konsekrowanemu jasno ukazały związek między duchowością instytutu zakonnego a duchowością świeckich, którzy czerpią z niego inspirację w swoim życiu i działalności. W tej perspektywie należy widzieć refleksję Kapituły, która niewątpliwie wytyczy drogi współpracy apostolskiej między osobami konsekrowanymi a świeckimi, powołanymi do tego, by być w świecie odważnymi świadkami Ewangelii.
Powierzam prace Kapituły Maryi Wspomożycielce, która nieustannie czuwa nad marzeniami i dążeniami synów księdza Bosko, często działających — nieraz z narażeniem życia — na terenach pierwszej ewangelizacji. Tam szczególnie możliwa jest owocna współpraca także ze świeckimi, którzy nie należą do Kościoła katolickiego, jeśli tylko potrafi się w pełni przeżywać doświadczenie księdza Bosko i w całej jego integralności przekazywać zarówno jego system wychowawczy, jak i ducha apostolskiego.
Wzywając nad wszystkimi, którzy poświęcają się tej pięknej i wymagającej misji, opieki księdza Bosko i świętych salezjańskich, z serca udzielam — jako wyraz uznania i ufności — szczególnego Błogosławieństwa Apostolskiego Księdzu, uczestnikom Kapituły Generalnej, wszystkim współbraciom w różnych wspólnotach oraz całej Rodzinie Salezjańskiej.
Z Watykanu, 31 stycznia 1996 roku, we wspomnienie świętego Jana Bosko.
JAN PAWEŁ PP. II
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana