Wakacje dla dzieci w pallotyńskiej parafii Tenango del Aire

Dla dzieci w Meksyku 10 lipca rozpoczął się czas wakacji – potrwa ok. 6 tygodni. Trzeba było pomyśleć o dobrym zagospodarowaniu tego czasu. W parafii  Pallotynów w Tenango dzieje się sporo – jako opiekun ministrantów zorganizowałem dla dzieci i młodzieży z grupy i ich rodzeństwa wakacje w parafii – pisze w swojej relacji br. Miguel Szczygioł SAC .

Przez pięć tygodni będziemy się spotykać cztery razy w tygodniu:
wtorek, środa, czwartek i sobotę na wspólnych rozrywkach wakacyjnych. A
atrakcji przygotowałem wiele. Za nami już dwa tygodnie wakacji.

Rozpoczęliśmy we wtorek od zabaw sportowych. W środę również było dużo ruchu podczas tzw. Clase de zumba
– ćwiczeń fizycznych do muzyki nowoczesnej, prowadzonych przez
instruktorkę. Pot lał się obficie, a zabawy i śmiechu było co nie
miara.

W kolejnym dniu rozpoczęliśmy czwartkowe Clases de dibujo
– lekcje rysunku pod bacznym okiem artystki malarki Elizabeth. I tak
wyszło, że ja okazałem się największym beztalenciem. Mówi się trudno
rysuje się dalej! W soboty mamy zawsze spotkania formacyjne ministrantów – tak było i teraz, tyle że w bardzo wakacyjnym wydaniu, z przewagą …

… gier i konkursów sportowych.

Drugi tydzień wakacji w parafii również przyniósł wiele atrakcji dla dzieci. We wtorek ministranci oraz ich bracia i siostry wzięli udział w
zajęciach z dobrego wychowania i zabaw z plasteliną. Zajęcia
poprowadziła maestra Yadira.

Środa była bardzo słodka – wzięliśmy udział w zajęciach kulinarnych. A
ściślej mówiąc, udaliśmy się do zaprzyjaźnionej rodziny, która w
Tenango, a także w innych miastach, ze stolicą włącznie, słynie ze
swych piekarni i ciastkarni. Dzięki
ich uprzejmości dzieci przez trzy godziny uczyły się wyrabiać
ciasteczka, słodkie bułki i wiele innych produktów, z których słynie
Pasteleria y Panaderia de Tenando del Aire. Zajęcia poprowadziła sama szefowa wraz z mistrzami i czeladnikami. Było
świetnie i bardzo słodko ponieważ dzieci mogły do woli objadać się
wszystkimi słodkościami.

Zaś czwartek był bardzo, bardzo kolorowy. Dzieciaki miały zajęcia plastyczne. Tematem zajęć były pejzaże, malowane w plenerze – udaliśmy się do okolicznej kopalni kamieniołomu. Ja też malowałem, ale, jak w poprzednim tygodniu utwierdziłem się w moim beztalenciu malarskim. Za to dzieciaki pokazały klasę tak wysoką, że jedna z ministrantek
przez przypadek wylała na siebie farbę i była najbardziej kolorowym
dziełem tego dnia.

W sobotę tradycyjnie mieliśmy spotkanie ministrantów, oczywiście w
bardzo wakacyjnym wydaniu. Z tą różnicą, że jeszcze odbyło się
spotkanie organizacyjne, ponieważ w nowym tygodniu we wtorek wyjeżdżamy
na wycieczkę jednodniową do Puebli, do tamtejszego African Safari –
ogrodu zoologicznego.

Tak więc atrakcji czeka nas wiele.
cdn.

Br. Miguel Szczygioł SAC, Mexico

Za: Horyzonty Misyjne.

Wpisy powiązane

Niepokalanów: XXX Międzynarodowy Katolicki Festiwal Filmów i Multimediów

Piknik kapucyński w Stalowej Woli

Dziękczynienie za pontyfikat u franciszkanów w Krakowie