„Nawiedzenie tej prastarej bazyliki archikatedralnej przez doczesne szczątki świętych Tereski i jej rodziców jest mobilizacją do tego, żeby uświadomić sobie, iż i my dzisiaj we współczesności, tak jak oni nieco wcześniej, jesteśmy tak samo powołani do tego, żeby swoje życie zagospodarować, żeby uczynić je szczęśliwym i żeby nadać temu życiu właściwy kształt” – mówił abp Zbigniew Zieliński w Poznaniu na zakończenie ogólnopolskiej peregrynacji ich relikwii.
W poznańskiej katedrze metropolita poznański przewodniczył z tej okazji uroczystej Mszy św., którą koncelebrowali m.in. bp Grzegorz Balcerek i ojcowie karmelici bosi.
Przed Mszą św. relikwie św. Teresy od Dzieciątka Jezus i jej św. rodziców Zelii i Ludwika Martin umieszczono w głównej nawie katedry. W homilii abp Zieliński podjął refleksję na temat stanu polskich rodzin. „W Polsce kondycja małżeństw i rodzin niestety się pogarsza i to drastycznie. Mało tego, dzisiaj jak nigdy dotąd w tak wysokim procencie zauważamy brak akceptacji dla małżeństwa” – zauważył metropolita poznański. Zwrócił uwagę na fakt, że ludzie chcą dziś często żyć bez zobowiązań, a naród polski jest narodem wymierającym. „Jesteśmy narodem, w którym każdego roku ubywa 180 tysięcy osób. Wymiera miasto wielkości Olsztyna” – mówił metropolita.
Abp Zieliński zachęcał, by nawiedzenie relikwii św. Teresy i jej św. rodziców było zachętą do przebudzenia. Podkreślił, że w rodzinie, „człowiek nie tylko przychodzi na świat, ale w niej dorasta, uczy się żyć, kochać, wierzyć”. Metropolita poznański przypomniał, że Pan Bóg dał człowiekowi małżeństwo i rodzinę, by nie był on sam. Zauważył, że dzisiaj największym problemem współczesnego człowieka jest poczucie samotności. „Wydaje się, że właśnie w rodzinie, małżeństwie, w tym niezwykłym związku kochających się osób możemy znaleźć antidotum na tę najbardziej trapiącą chorobę współczesnego człowieka – samotność” – stwierdził abp Zieliński.
Metropolita poznański podkreślił też, że rodziny są „pierwszą przestrzenią, w której nie tylko winniśmy sobie okazywać miłość, ale też i wzajemne przebaczenie, zrozumienie, wsparcie w chwilach trudnych”. „Chcemy więc dzisiaj zawołać nie tylko o świętość naszych małżeństw, nie tylko o świętość naszych rodzin, ale chcemy też wołać, by nasze małżeństwa, rodziny były płodne. By kochały nie tylko swoje życie, ale potrafiły też tym życiem dzielić się z innymi” – mówił abp Zieliński.
Podczas Mszy św. małżonkowie obecni w katedrze odnowili małżeńskie przyrzeczenia, a rodziny archidiecezji poznańskiej zawierzono wstawiennictwu św. Zelii i Ludwika.
Peregrynacji relikwii towarzyszyło hasło: „Przez ufność do miłości”. Przy relikwiach były umieszczone karteczki, na których można było wyrazić swoje dziękczynienie i prośby do świętych, które zostaną przekazane do Francji. Po Polsce pielgrzymował tzw. większy relikwiarz św. Teresy oraz relikwiarz jej świętych rodziców, który zawiera kości ze stóp, jako symbol drogi, którą małżonkowie przebyli do świętości. Relikwiarz św. Zelii i Ludwika jest w kształcie domu zdobionego ornamentami wskazującymi na koronki wyrabiane przez św. Zelię. Same relikwie spoczywają na symbolu dwóch obrączek wyściełanych oryginalną koronką wykonaną przez matkę św. Teresy, a na blacie są wypisane imiona ich dziewięciorga dzieci.
Peregrynacja relikwii św. Teresy od Dzieciątka Jezus i jej rodziców trwała od 2 lipca do 10 sierpnia. Relikwie nawiedziły kościoły i klasztory od Szczecina, przez Borne Sulimowo, Gdańsk, Sopot, Olsztyn, Wigry, Suwałki, Warszawę, Łódź, Wrocław, Kalisz, Toruń i Gniezno do Poznania. W stolicy Wielkopolski relikwie nawiedziły klasztor ss. karmelitanek oraz karmelitańską bazylikę św. Józefa. W drodze powrotnej do Lisieux relikwie na krótko zatrzymają się w Gorzowie Wlkp. i Babimoście.
Święta Teresa Martin (1873–1897), nazywana też Teresą od Dzieciątka Jezus lub Małą Tereską, urodziła się w 1873 r. w Lisieux we Francji. Jako piętnastoletnia dziewczyna wstąpiła do zakonu karmelitanek. Zmarła w 1897 r. na gruźlicę, przeżywszy zaledwie 24 lata. Pozostawiła po sobie zapiski zatytułowane „Dzieje duszy”. Dzieło rozsławiło tzw. małą drogę – duchowość prostoty, pokory i dziecięcego zaufania Bogu. W 1925 r. została kanonizowana, a w 1997 r. bł. Jan Paweł II ogłosił ją Doktorem Kościoła.
Ludwik Martin (1823-1894) i Zelia Guérin (1831-1877) zbudowali swoje małżeństwo na głębokiej wierze, wzajemnej miłości i służbie Bogu. Mieli 9 dzieci. Mimo doświadczenia śmierci czworga z nich, nie utracili zaufania do Boga, a ich dom wypełniały modlitwa, Eucharystia i rodzinne życie przeżywane w duchu Ewangelii. Pięć córek, które dożyły dorosłości, wybrało życie zakonne. Zostali kanonizowani jako pierwsze małżeństwo przez papieża Franciszka w 2015 roku.