DR Konga: siostry zakonne walczą z handlem ludźmi

Porwanie pasażerów autobusu, fałszywe stypendia prowadzące do wykorzystania seksualnego i przymusowe wcielanie dzieci do grup zbrojnych – tak działają handlarze ludźmi w Demokratycznej Republice Konga. W kraju wyniszczonym wojną i ubóstwem ofiary próbuje ratować Talitha Kum, międzynarodowa sieć życia konsekrowanego przeciwko handlowi ludźmi.

Na szlakach handlarzy

Raport Departamentu Stanu USA z 2025 r. wskazuje DR Konga jako kraj pochodzenia, tranzytu i przeznaczenia ofiar handlu ludźmi. Szczególnie zagrożone są kobiety, dziewczęta, dzieci, osoby wewnętrznie przesiedlone oraz mieszkańcy terenów objętych konfliktami i okolic kopalń.

Z przestępczymi siatkami walczy m.in. s. Loredana Dalla Libera, kombonianka i koordynatorka Talitha Kum w Kinszasie. 30 lipca jest obchodzony Światowy Dzień Przeciwko Handlowi Ludźmi. 

Autobus bez przystanków

Jedna z kobiet opowiedziała siostrze zakonnej o autobusie, który w deszczowy dzień oferował wyjątkowo tanie przejazdy. Pojazd wypełnił się pasażerami, ale nie zatrzymywał się na przystankach. Gdy jeden z podróżnych próbował wysiąść, został zastrzelony. Pozostałych wywieziono do odległego obozu. Ślad po nich zaginął. Kobieta zdołała uciec dzięki pomocy jednego z porywaczy.

Pułapka fałszywych stypendiów

Innym sposobem werbowania ofiar są fałszywe stypendia zagraniczne. Dwóch studentów miało wyjechać na naukę do Kanady. Po spotkaniu poświęconym zagrożeniom związanym z handlem ludźmi ich matka poprosiła o pomoc jedną z sióstr. Dzięki współpracy z kanadyjskimi służbami ustalono, że pod adresem, pod którym mieli zamieszkać studenci, działała grupa wykorzystująca seksualnie młodych ludzi. Talitha Kum powstrzymała ich wyjazd.

Dzieci zmuszane do walki

W Kiwu Północnym, Kiwu Południowym i Ituri dzieci są przymusowo werbowane przez grupy zbrojne działające poza strukturami państwa. 

„Gwałcą, zabijają. Potem siłą zabierają ze sobą chłopców i dziewczynki” – mówi s. Dalla Libera.

Siostra poznała dwóch uwolnionych chłopców-żołnierzy. „Porwał ich pułkownik, nauczył strzelać, a po wykorzystaniu sprzedał innej, rywalizującej grupie. Te dzieci przez całe życie będą nosić w sobie traumę” – podkreśla. Według raportu ONZ, opartego na danych z lat 2021–2022, przymusowo zwerbowano w DR Konga dwa tysiące dzieci. Niektóre miały zaledwie 9–10 lat.

Karol Darmoros, Federico Piana

Za: Vatican News

Wpisy powiązane

Fatima: misjonarze z różnych państw przygotowują się do pracy duszpasterskiej w Portugalii

Rumunia: pielgrzymka relikwii św. Franciszka z Asyżu

Włochy: czy prekursor Coca-Coli pochodzi z włoskiego klasztoru?