Wakacje to czas, który można spędzić na różne sposoby – można wyjechać w atrakcyjne miejsce, by zwiedzać; można spędzić je na leniuchowaniu, choćby na plaży… ale można też po całorocznym biegu w codzienności, zaplanować odpoczynek z Panem Bogiem. I właśnie tą ostatnią formę spędzenia wakacji można zrealizować na WAKACJACH Z PANEM BOGIEM w Green Lake, w Wisconsin – na odpoczynku w przepięknej scenerii jeziora, w gronie ludzi, którzy na co dzień żyją wiarą, a w czasie wakacji chcą lepiej poznać Boga, spędzając wolny czas na pogłębianiu relacji z Nim.
Spotkania odbywają się od dziewiętnastu lat( wcześniej na terenie New Jersey, Nowego Jorku, Pensylwanii a obecnie zarówno na Wschodnim Wybrzeżu jak również w Chicago już od czterech lat), w drugim tygodniu czerwca i w pierwszym tygodniu lipca. Ich pomysłodawcą i organizatorem jest redemptorysta o. Waldemar Łątkowski-proboszcz parafii Matki Boskiej Częstochowskiej w Cicero IL i Katarzyna Pawka. W tym roku od 7 do 13 czerwca 2026, pod hasłem PEŁNIJMY WOLĘ BOŻĄ, inspirowanym osobą i życiem św. Gerarda Majelli, świętego redemptorysty z XVIII w., w grupie 80 osób, składającej się z kilkunastu polskich rodzin z dziećmi, z Chicago i okolic, korzystaliśmy z dobrodziejstwa wspólnych wakacji.
Tegoroczne spotkanie rozpoczęliśmy od świętowania w niedzielnej Eucharystii (7 czerwca) połączonej z procesją Bożego Ciała. Prostota, a zarazem piękno czterech ołtarzy stworzonych na tę okazję, kroczenie za eucharystycznym Jezusem przy dźwiękach pieśni, słuchanie słów Ewangelii, fantastycznie wprowadziły nas w klimat całego spotkania. Plan dnia jest tak ułożony, by oprócz czasu na modlitwę, nie zabrakło możliwości spotkań w gronie rodzinnym i zabaw z rówieśnikami. Więc każdy może naprawdę się nacieszyć i Bogiem, i ludźmi.
Żeby dobrze rozpocząć wspólny czas Wakacji z Bogiem, od poniedziałkowego poranka zaczęliśmy poznawać postać św. Gerarda – Jego młodość, powołanie i poświęcenie życia Bogu i ludziom najbiedniejszym. Dodatkową pomocą w tym zaprzyjaźnianiu się ze św. Gerardem była piosenka, specjalnie przetłumaczona i przygotowana na nasze wakacje, która stała się hymnem śpiewanym przy każdej okazji. W kolejne dni, wpatrzeni w osobę świętego redemptorysty, przyglądaliśmy się kolejno sakramentom: kapłaństwa, małżeństwa, pokuty i pojednania, oraz namaszczenia chorych. Była to dobra okazja, by pogłębić swoją wiedzę o danym sakramencie, ale również dopytać o coś, czego nie rozumiemy, albo zwyczajnie jesteśmy ciekawi. O kapłaństwie szczegółowo mówił nam Ojciec Waldemar, o małżeństwie dali świadectwo rodzice, obecni na wakacjach. Ponieważ katechezy są głoszone w grupach wiekowych, więc każdy mógł usłyszeć treści dostosowane do swoich możliwości. Jest to też dobra okazja, aby zawiązać nowe relacje lub pogłębić już wcześniej zawarte – rozmawiając na tematy wiary praktykowanej na co dzień. Dla najmłodszych uczestników Campu katechezy prowadziła Renata Obacz. Za prowadzenie katechez starszych dzieci i młodzieży, były odpowiedzialne siostry Benedyktynki Misjonarki, które na co dzień pracują jako katechetki w Nowym Jorku, Chicago i Polsce: s. Katarzyna, s. Antonia i s. Maura. Siostry prowadziły codzienne modlitwy poranne, śpiew i pomagały nam przeżywać wspólne nabożeństwa.
Codziennie sprawowana Eucharystia była pięknym momentem, kiedy mogliśmy zanieść do ołtarza nasze troski i zmagania, wraz z wdzięcznością za tyle dobra, którego doświadczamy na co dzień. Była również codziennie możliwość spowiedzi i rozmowy z Ojcem, na tematy nurtujące, a jednocześnie niekończenie rozważane na głos, w grupie. Takie wakacje, to dobry czas do przemyśleń i zrobienia swoistego rachunku sumienia z życia wiarą w prozaicznych chwilach dnia. Zawsze warto zatrzymać się chociaż na chwilę, by popatrzeć, czy idziemy w dobrym kierunku, czy nie powinniśmy czegoś w życiu zmienić, czy wręcz naprawić?! Dobrym czasem było codzienne spotkanie rodziców obecnych na Campie z Ojcem, a w tym czasie dzieci i młodzież, pod opieką Sióstr Benedyktynek, miały chwile śpiewu i tańca. Codziennie wszyscy byli obdarowywani przez Organizatorów niezwykłymi darami, które zawdzięczamy hojności sponsorów. Ale sami siebie też obdarowywaliśmy nawzajem: każdy miał cichego przyjaciela, za którego modlił się codziennie i przygotowywał drobiazgi, które codziennie każdy otrzymywał.
Każdego wieczoru czekała na wszystkich nowa niespodzianka: jednego wieczoru ognisko z kiełbaskami, innego zabawy i gry zespołowe, innym razem pokaz talentów, ale i nie zabrakło nabożeństwa pojednania. Wszystko związane z tematem rozważanym kolejnego dnia. Dobrze zaplanowany czas wspólny, był przeplatany czasem wolnym, który można było spędzić całymi rodzinami nad wodą, w pracowni rękodzieła artystycznego, czy na spacerze po przepięknym terenie ośrodka Green Lake.
Niesamowity czas. Niesamowici ludzie. Niesamowity Bóg – dawca życia i dobra, dbający o nasz rozwój i wzrastanie w łasce. Tak by można podsumować czas spędzony na Wakacjach z Bogiem w Green Lake. Każdy ubogacony na swój sposób, po powrocie do domu, będzie miał czym dzielić się z innymi – nie tylko wspomnieniami. Ale również doświadczeniem wspólnoty wiary, bliskości Boga i pięknem stworzonego świata. Pozostaje tylko dziękować Bogu! Amen.
Już wkrótce, bo 28 czerwca o.Waldemar dla rodzin, dzieci i młodzieży rozpoczyna camp w Lancaster PA. Jesteśmy pewni, że zasiane ziarno wyda owoc obfity czego dowodem jest frekwencja uczestników i ich zapewnienia o gotowości spotkania w przyszłym roku a będzie to już 20 rok organizacji „Wakacji z Panem Bogiem”.
s.Maura-benedyktynka