1982.10.31 – Rzym -Jan Paweł II, Bulla Kanonizacyjna ogłaszająca Błogosławioną Małgorzatę Bourgeoys Świętą Kościoła

 
Jan Paweł II

BULLA KANONIZACYJNA OGŁASZAJĄCA BŁOGOSŁAWIONĄ MAŁGORZATĘ BOURGEOYS ŚWIĘTĄ KOŚCIOŁA

Rzym, 31 października 1982 r.

 

 

Jan Paweł Biskup Sługa Sług Bożych na wieczną rzeczy pamiątkę

W dziejach rozszerzania się Kościoła, ilekroć odkrywano nowe ziemie, wiele dusz słyszało to samo wezwanie, które niegdyś usłyszał Abraham: «Pan rzekł do Abrama: Wyjdź z twojej ziemi, z twojej rodziny i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę. Uczynię z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i rozsławię twoje imię, a ty staniesz się błogosławieństwem» (Rdz 12, 1-3).

Wśród tych wszystkich, którzy rozpoznali to wewnętrzne wezwanie i za nim poszli, wyróżnia się Małgorzata Bourgeoys — wzór godny ukazania całemu Kościołowi do naśladowania i czci — która zasłużyła na miano «Matki tamtejszego regionu i Kościoła».

Gdy ogromny kontynent amerykański został odkryty, a następnie stopniowo poznawany, zdobywany i ewangelizowany przez chrześcijańską Europę, mniej więcej sto lat później Małgorzata Bourgeoys przyszła na świat w mieście Troyes, w licznej rodzinie skromnej i chrześcijańskiej; jej rodzicami byli Abraham Bourgeoys i Wilhelma Garnier. Urodziła się 17 kwietnia i tego samego dnia została ochrzczona. O pierwszych dwudziestu latach jej życia wiemy niewiele. Ona sama, niemal jako jedyna, w późnych latach życia — pragnąc dziękować Bogu — wspomina dobro, jakie otrzymała w wychowaniu od rodziców oraz od kapłanów, którzy wcześnie skierowali ją na drogę pobożności i ku takiemu stylowi życia, który już przypominał życie kobiety konsekrowanej żyjącej w świecie.

Do dzieł miłosierdzia pobudziły ją nieszczęścia wojny: «Służyć ubogim było jej największą troską» — napisała jedna z jej krewnych.

Gdy miała dziewiętnaście lat i utraciła matkę, ojciec powierzył jej prowadzenie domu oraz wychowanie młodszego rodzeństwa. Nic nie zapowiadało, że podejmie drogę duchową wykraczającą poza zwyczajne formy.

Została jednak wezwana do większej ofiarności i całkowitego oddania — jak sama wyznała, Najświętsza Maryja Panna dała jej to poznać, gdy miała dwadzieścia lat, podczas procesji ku czci Świętego Różańca. Mówiła bowiem, że została dotknięta, przemieniona i nie poznawała już samej siebie, gdy patrzyła na wizerunek Dziewicy Maryi. Natychmiast więc, porzuciwszy swoje «marności», postanowiła oddalić się od świata, aby całkowicie oddać się służbie Bożej.

Oddała się zatem wychowaniu dzieci, trosce o ubogich chorych, o umierających i o zmarłych, a nade wszystko wytrwale korzystała z sakramentów pokuty i Eucharystii. Nosiła w sercu pragnienie życia zakonnego; jednak Najświętsza Maryja Panna, przez kierownika duchowego, dała jej do zrozumienia, że nie jest jej wolą, aby żyła jako mniszka w klauzurze, lecz że jej życie ma być «w drodze». I rzeczywiście, po kilku latach rozeznawania, w maju 1653 roku gubernator Kanady zachęcił ją, aby udała się za nim i dołączyła do kobiet, które już tam przebywały, aby wraz z nimi troszczyć się o chorych i dzieci oraz przyjmować «ludy dzikie i nieokrzesane», pragnące się nawrócić.

Po widzeniu Najświętszej Dziewicy, która powiedziała jej: «Idź, nie opuszczę cię», podjęła decyzję.

Ufając temu zapewnieniu, Małgorzata opuściła swoje rodzinne miasto raz na zawsze dnia 6 lutego 1653 roku, bez pieniędzy, mając jedynie mały tobołek, który mogła nieść pod ramieniem.

Dnia 16 listopada 1653 roku, po dziewięciu miesiącach podróży morskiej, zeszła na ląd w Marianopolis — tak bowiem wówczas nazywano Montréal.

Pierwszym jej pragnieniem było ponowne wzniesienie na wzgórzu krzyża, który Irokezi zburzyli. Tym gestem chciała zarówno wyrazić głęboki sens wiary, jak i błagać Chrystusa, aby prowadził ją pośród trudów. Od 1653 do 1658 roku służyła niezliczonym osadnikom, otaczając szczególną troską matki i ich dzieci, tak że zasłużyła na miano «Matki kolonii». Podjęła wysiłek gromadzenia dzieci, aby je wychowywać, uczyć wiary chrześcijańskiej i przygotowywać do prostych prac życia. Niosła również pomoc chorym oraz wspierała inne kobiety, które się nimi opiekowały, lecz których było zbyt mało. Każdego dnia, oprócz wielu innych potrzeb, a niekiedy także w obliczu niebezpieczeństw związanych z napadami zbrojnymi, trzeba było podejmować trud zakładania nowych domów i znajdowania osób do tych dzieł.

Małgorzata Bourgeoys siedem razy udawała się do Francji, skąd za każdym razem przyprowadzała pobożne kobiety, które były pobudzane jej przykładem do podjęcia trudów na nowych ziemiach i do oddania się Bogu. W ten sposób powstała Kongregacja Najświętszej Maryi Panny w Marianopolis, którą król Francji zatwierdził w 1671 roku, a biskup w 1676. Od tego czasu «Córki świeckie» przemierzały «po dwie» brzegi rzeki Świętego Wawrzyńca, «jak Maryja w swoim Nawiedzeniu», aby wychowywać dziewczęta na dobre chrześcijanki, a następnie na dobre matki rodzin, zgodnie z zasadniczą wizją Służebnicy Bożej. Pierwsze kandydatki kanadyjskie lub irokeskie zaczęły wstępować do nowicjatu, a na prośbę biskupa lub proboszczów powstawały stałe misje.

W roku 1678 Służebnica Boża ujrzała ukończone dzieło, do którego skłaniała ją od 1657 roku pobożność maryjna: budowę Kaplicy Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki, która była pierwszym miejscem pielgrzymkowym ku czci Matki Bożej w regionie Marianopolis.

Jeśli chodzi o Kongregację, gdy była już dostatecznie ukształtowana, biskup — spełniając pragnienie Służebnicy Bożej — zwolnił ją z urzędu przełożonej. Długie lata pracy — prawdziwa noc ducha — oczyściły ją wewnętrznie; siedem lat spędzonych w zamknięciu w szpitalu uczyniło ją podobną do «Dobrego Mistrza». Nie przestała jednak czuwać nad Kongregacją: to, czego nie mogła już przekazać słowem, zapisywała, a jej pisma stały się jakby skarbem, z którego jej córki czerpią aż do dziś.

Dnia 24 czerwca 1698 roku podpisała przyjęcie Reguł Instytutu Córek Świeckich Kongregacji Najświętszej Maryi Panny, zatwierdzonych przez biskupa Quebecu, de Saint-Valier. Następnie złożyła publiczną profesję ślubów zakonnych, które już od czterdziestu lat praktykowała. Wówczas mogła prawdziwie powiedzieć: «Teraz, Panie, pozwól odejść».

I rzeczywiście zmarła dnia 12 stycznia 1700 roku, ofiarowawszy swoje życie za uzdrowienie młodej siostry, znajdującej się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Małgorzata Bourgeoys oraz kobiety, które za nią poszły, nie były zakonnicami związanymi ślubami, chociaż ich wspólnota była już nazywana «Kongregacją». W ten sposób powstały swego rodzaju wspólnoty wielkodusznych świeckich, którzy, umocnieni łaską chrztu, starali się ukazywać Chrystusa, którego spotkali, lub którym Chrystus się objawił, aby posłać ich do niesienia Jego imienia na cały świat.

Jest to wielki przykład, który Małgorzata Bourgeoys nam pozostawiła: przykład duszy wielkiej i radosnej, którą Najświętsza Maryja Panna pociągnęła, aby przynieść Jej Syna ludziom nowych ziem.

Starania o jej kanonizację podjęto jednak dopiero w 1851 roku. Następnie Leon XIII ogłosił Dekret o wprowadzeniu sprawy dnia 19 grudnia 1878 roku. Dnia 19 czerwca 1910 św. Pius X uznał heroiczność jej cnót, a Pius XII zaliczył ją w poczet Błogosławionych dnia 12 listopada Roku Świętego 1950.

Pobożność wiernych wobec nowo ogłoszonej Błogosławionej z dnia na dzień wzrastała, a Bóg za jej wstawiennictwem udzielał licznych łask, wśród których były także cuda przypisywane jej wstawiennictwu. Dlatego dnia 16 marca 1960 roku, za aprobatą św. Jana XXIII, wznowiono proces kanonizacyjny i przedstawiono Stolicy Apostolskiej cudowne — jak uważano — uzdrowienie, aby doprowadzić sprawę do końca.

Chodziło o uzdrowienie Lisy Gauthier, mającej dwadzieścia dwa lata, z nowotworu złośliwego jelita grubego, bardzo ciężkiej postaci raka, po uprzednim wezwaniu wstawiennictwa Błogosławionej przez rodziców chorej oraz przez siostry Instytutu Błogosławionej Małgorzaty Bourgeoys, a także po przyłożeniu relikwii.

W przeprowadzonym procesie kanonicznym badano ten domniemany cud i zakończono badanie pomyślnie zarówno podczas szczególnego zgromadzenia Ojców Konsultorów dnia 19 listopada 1981 roku, jak i podczas zebrania plenarnego Kardynałów w Pałacach Watykańskich dnia 12 stycznia 1982 roku, przy referowaniu sprawy przez Najczcigodniejszego Kardynała Francesco Carpino. Ich pozytywną opinię uznaliśmy i dekretem ogłoszonym dnia 2 kwietnia 1982 roku stwierdziliśmy, że uzdrowienie Lisy Gauthier dokonało się w sposób cudowny. W związku z tym podczas Świętego Konsystorza, który odbył się dnia 24 maja 1982 roku, postanowiliśmy zaliczyć Błogosławioną Małgorzatę Bourgeoys w poczet Świętych.

„W tym więc szczęśliwym dniu, z największą radością Naszego serca i całego Ludu Bożego, w Patriarchalnej Bazylice Świętego Piotra w Watykanie, do której przybyli liczni pielgrzymi z różnych części świata oraz gdzie obecni byli liczni Kardynałowie Świętego Kościoła Rzymskiego, Arcybiskupi, Biskupi i Prałaci Kurii Rzymskiej, przyjęliśmy prośbę Naszego Czcigodnego Brata Pietro Palazzini, Prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, który prosił Nas, abyśmy przyznali Błogosławionej Małgorzacie Bourgeoys cześć Świętych. A zatem, po wezwaniu pomocy wszystkich Świętych i zanoszeniu modlitw do Ducha Świętego, mocą najwyższego urzędu, który pełnimy jako Nauczyciel całego Kościoła i Zastępca Chrystusa na ziemi, ogłosiliśmy i postanowiliśmy: «Na chwałę Świętej i Nierozdzielnej Trójcy, dla wywyższenia wiary katolickiej i pomnożenia życia chrześcijańskiego, mocą władzy naszego Pana Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą, po dojrzałym rozważeniu i częstym wzywaniu pomocy Bożej oraz po zasięgnięciu rady licznych Naszych Braci, ogłaszamy i orzekamy, że Błogosławiona Małgorzata Bourgeoys i Błogosławiona Joanna Delanoue są Świętymi i wpisujemy je do katalogu Świętych, postanawiając, że w całym Kościele mają być pobożnie czczone wśród Świętych. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen”.

Po wypowiedzeniu tych słów poleciliśmy sporządzić i wydać niniejszy Dekret. Następnie wraz z obecnymi złożyliśmy Bogu dziękczynienie, wygłosiliśmy przemówienie o nowych Świętych i ich godnych podziwu cnotach oraz dziełach, wezwaliśmy ich niebiańskiego wstawiennictwa i uroczyście sprawowaliśmy Najświętszą Ofiarę ku ich czci. Dlatego, po najdokładniejszym przeprowadzeniu wszystkich badań i rozważań, ogłaszamy teraz całemu Kościołowi to wszystko, co zostało powyżej przedstawione, nakazując, aby odpisom niniejszego Dekretu, także drukowanym, byleby były podpisane ręką notariusza i opatrzone pieczęcią, przysługiwała ta sama wiara, jaka przysługiwałaby niniejszemu dokumentowi, gdyby został okazany.

Dano w Rzymie, u Świętego Piotra, dnia trzydziestego pierwszego października roku Pańskiego 1982, w piątym roku Naszego Pontyfikatu.

JA, JAN PAWEŁ
Biskup Kościoła Katolickiego

Iosephus Del Ton, protonotariusz apostolski

Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va


Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana

 

 

 

Wpisy powiązane

2005.04.01 – Watykan – Jan Paweł II, Zawierzam Maryi Ojczyznę, Kościół i siebie samego. List do Generała Paulinów z okazji 350. rocznicy cudownej obrony Klasztoru Jasnogórskiego

2005.03.10 – Rzym – Jan Paweł II, Przesłanie do uczestników Kapituły Generalnej Zgromadzenia Księży Marianów

2005.02.14 – Watykan – Jan Paweł II, Pozostała wierna swemu posłannictwu. List do biskupa Coimbry po śmierci S. Łucji dos Santos, OCD.