1994.06.07 – Watykan – Jan Paweł II, Przesłanie z okazji 950-lecia Opactwa Tynieckiego

 

Jan Paweł II

PRZESŁANIE Z OKAZJI 950-LECIA OPACTWA TYNIECKIEGO

Watykan, 7 czerwca 1994 r.

 

1. W roku bieżącym Opactwo benedyktyńskie w Tyńcu obchodzi Jubileusz 950-lecia swego istnienia. Tyniec zapisał wspaniałe karty w dziejach Kościoła w Polsce, a także w dziejach kultury polskiej. Uroczystości jubileuszowe przypominają nam, iż trzeba to wielkie dziedzictwo duchowe ciągle na nowo przyjmować z poczuciem odpowiedzialności i z wdzięcznością wobec Boga, który jest Dawcą wszelkiego dobra.

Aby zrozumieć pełną wymowę tego Jubileuszu, należy sięgnąć do samych źródeł, to znaczy do postaci i dzieła św. Benedykta, ojca monastycyzmu zachodniego i patrona Europy. Na czym polegało jego wyjątkowe znaczenie? Bardzo trafną i zwięzłą odpowiedź na to pytanie daje nam liturgia brewiarzowa jego święta:

«Gdy nadszedł koniec dawnego porządku / I nowa ziemia rodziła się w bólu, / Stanąłeś, ojcze, na czasów granicy, / By chronić dobro» (Godzina czytań).

Bóg powołuje Benedykta wówczas, gdy na przełomie V i VI wieku, «na czasów granicy», nowa Europa «rodziła się w bólu», w klimacie zamętu i niepewności. Zawalił się «dawny porządek», a nowy jeszcze się nie narodził. To wówczas Benedykt staje — jak mówi liturgia — «by chronić dobro». O jakie dobro chodziło wówczas przede wszystkim? Szło o dobro Ewangelii oraz o dobro kultury europejskiej. Dobra te były szczególnie zagrożone. Benedykt staje, aby w trudnych czasach przełomu ratować to, co dla człowieka jest najważniejsze. Sformułowana przez niego zasada: Ora et labora — módl się i pracuj wytyczy zasadniczy kierunek rozwoju kultury europejskiej. W opactwie na Monte Cassino zaczęło bić serce nowej Europy. Stamtąd przez całe wieki promieniować będzie autentyczny duch europejski i tam też będzie się odradzał. Tam również, w maju roku 1944, na zgliszczach słynnego opactwa, brała początek Europa zjednoczona, która po bolesnych doświadczeniach II wojny światowej, właśnie ze swoich chrześcijańskich korzeni czerpała natchnienie i moc duchowego zmartwychwstania.

Bitwa o Monte Cassino, której rocznicę obchodziliśmy nie dawno, a w której Polacy zapisali tak chlubne karty, była w istocie walką o ducha Europy. Ten duch Europy w naszych czasach — tak jak za czasów Benedykta — bywa często i to z różnych stron zagrożony i trzeba go bronić, nawet za cenę najwyższych ofiar.

2. I oto powracamy nad Wisłę, do prastarego Opactwa benedyktyńskiego w Tyńcu, które w tym roku obchodzi swoje 950-lecie. Jest to Jubileusz niezwykle doniosły zarówno dla Kościoła w Polsce, jak i dla całej naszej Ojczyzny. Wówczas, kiedy tworzyły się zręby polskiej tożsamości narodowej i kulturowej, Opactwo Tynieckie stało się ogniskiem, z którego — dzięki modlitwie i pracy duchowych synów św. Benedykta — promieniował na młode wówczas państwo polskie i Kościół polski duch Ewangelii, chrześcijańskiej kultury, duch chrześcijańskiej Europy. Misję tę Tyniec spełniał przez stulecia i spełniają do dzisiaj. Potwierdza się w ten sposób prawda o tym, jak głęboko my, Polacy, od samego początku naszej historii, byliśmy zakorzenieni w Europie: pozwalaliśmy się jej kształtować, a równocześnie dawaliśmy do wspólnego skarbca kultury europejskiej swój twórczy wkład.

Dzisiaj trzeba o tym przypominać. Toczy się bowiem spór o tożsamość Europy. Toczy się także spór o tożsamość Polski i jej dziejów. Nie jest to spór czysto teoretyczny, gdyż chodzi tutaj wprost o człowieka: o jego wewnętrzną prawdę i jego powołanie. Chodzi także o Naród i jego prawdę. Istnieją dzisiaj siły, dysponujące potężnymi środkami, dla których duch Europy chrześcijańskiej jest niewygodny, jest kamieniem obrazy. Dlatego chcą go na wszelkie sposoby zniszczyć. Ale czy wolno nam pozwolić sobie to wielkie dziedzictwo odebrać? Czy wolno nam tak łatwo się go wyrzec — jako Europejczykom i Polakom? Jaki inny fundament może nam zapewnić oparcie i przetrwanie? Św. Paweł mówi jasno: «Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus» (1 Kor 3, 11). Tak więc ten Tyniecki Jubileusz wyprowadza nasze myśli daleko poza mury prastarego Opactwa. Każe spojrzeć w świetle wiary na Europę i na Polskę w Europie. Każe nam stanąć w szeregu tych, którzy jak Benedykt «chronią dobro».

3. Pisząc te słowa, mam przed oczyma urzekającą sylwetkę Tynieckiego Opactwa, które niczym duchowa twierdza wznosi się nad Wisłą w pobliżu Krakowa. Mam przed oczyma wspólnotę mnichów tynieckich. Wielu z nich znam osobiście z czasów mojego pasterzowania w Archidiecezji Krakowskiej. Przy rozmaitych okazjach mieliśmy możność ze sobą współpracować. Pamiętam ich wrażliwość na potrzeby duszpasterskie Kościoła. Wielkie są zasługi Tynieckiego Opactwa dla Kościoła w naszej Ojczyźnie. Po Soborze Watykańskim II Tyniec stał się niezwykle żywym centrum, z którego odnowa liturgiczna promieniowała na całą Polskę. Z Tyńcem związane jest także najnowsze polskie tłumaczenie Pisma Św. z języków oryginalnych — tak zwana «Biblia Tyniecka». Liturgia i Biblia to dwie dziedziny w których duchowość benedyktyńska znajduje swój szczególny wyraz.

W czasie Jubileuszu obejmujemy myślą całą, prawie tysiącletnią przeszłość Opactwa Tynieckiego, a także jego teraźniejszość, i wielbimy Boga w Trójcy Świętej Jedynego za Jego wielkie dzieła, jakie w ciągu wieków dokonały się w Tyńcu i poprzez Tyniec w całej naszej Ojczyźnie. Włączam się duchowo w to jubileuszowe Te Deum, a Opactwu w Tyńcu, wszystkim polskim benedyktynom oraz uczestnikom uroczystości jubileuszowych z serca błogosławię: w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

Watykan, 7 czerwca 1994 r.

JAN PAWEŁ II, PAPIEŻ

L’Osservatore Romano, wydanie polskie, 1994, nr 8 (167) s. 45-46

 


Copyright © Konferencja Episkopatu Polski

Wpisy powiązane

2005.04.01 – Watykan – Jan Paweł II, List do Generała Paulinów z okazji 350. rocznicy cudownej obrony Klasztoru Jasnogórskiego. Zawierzam Maryi Ojczyznę, Kościół i siebie samego

2005.03.10 – Rzym – Jan Paweł II, Przesłanie do uczestników Kapituły Generalnej Zgromadzenia Księży Marianów

2005.02.14 – Watykan – Jan Paweł II, List do biskupa Coimbry po śmierci S. Łucji dos Santos, OCD. Pozostała wierna swemu posłannictwu