2001.03.27 – Watykan – Orędzie do przełożonej generalnej Sióstr Franciszkanek Szpitalnych Niepokalanego Poczęcia

 

Jan Paweł II

ORĘDZIE DO PRZEŁOŻONEJ GENERALNEJ SIÓSTR FRANCISZKANEK SZPITALNYCH NIEPOKALANEGO POCZĘCIA

Watykan, 27 marca 2001 r.

 

Przewielebna Siostra Maria Isilda de Freitas Przełożona Generalna Franciszkanek Szpitalnych Niepokalanego Poczęcia

Sto dwadzieścia pięć lat temu Błogosławiony Papież Pius IX wyraził zgodę na aprobatę dla tego Zgromadzenia. Wyraził to przez papieskie potwierdzenie w dekrecie „ Sanctissimus Dominus” z dnia 27 marca 1876 r. Ta znacząca rocznica daje mi okazję dania świadectwa o mym głębokim szacunku dla tej wspaniałej drogi ewangelicznej, jaką otwarła dla Rodziny zakonnej Siostra Klara do Menino Jesus poprzez tych wielu lat wielorakiej posługi miłości. Nie zawiodła ona nadziei, jaką okazał mój czcigodny Poprzednik.

W drugiej połowie dziewiętnastego wieku wiały przeciwne i gwałtowne wiatry historii. Chciały one unicestwić nadzieje wielu i plany dobrego Boga. Postanowił On posłać do rozbitków „kamizelki ratunkowe”: i taką była Siostra Maria Klara. Urodzona w 1843 r., na chrzcie nadano jej imię Libahia do Carmo. W pierwszych latach żyła w swoim środowisku błogim i szlachetnym w pełnym tego słowa znaczeniu; gdy miała siedem lat epidemia, jaka wybuchła, odebrała jej mamę, a gdy miała lat trzynaście, straciła ojca. Pozbawiona rodziców, została wraz z innymi zabrana do sierocińca „Asilo da Ajuda”, gdzie mogła doznawać i podziwiać macierzyńską troskę Córek Miłości świętego Wincentego a Paulo, poświęcającym się dziełu niesienia pomocy we wzroście tych młodych latorośli przerażonych sytuacją życia. Gdy niespodziewanie przyszło prześladowanie religijne, a owe Siostry zostały wydalone z Portugalii, Libania dostrzegła, jak się zaczął chylić ku upadkowi ów „dach rodziny”, którego tam strzegła.

Znalazła więc schronienie w pałacu pewnej zaprzyjaźnionej rodziny. Była tam świadkiem luksusu i rozkoszy życia światowego, które jej wydało się równie hałaśliwe i puste; w pustce, jaką tam zostawiła, Libania słyszała coraz mocniejszy tajemniczy głos, niczym szept w głębi swego serca. Gdy miała około 25 lat, po pokonaniu rozmaitych przeciwności, poświęca się służbie Bożej w Pensjonacie „San Patricio”. Narodziło się ono w apostolskim sercu Don Raimondo dos Anjos Beir, ale z podwójnym celem: wspierania wychowania młodzieży i wychodzenia naprzeciw biedzie z powodu braku środków ekonomicznych. Zwróciła się do pobliskiego klasztoru Kapucynek Naszej Pani od Poczęcia. Powstały one w 1710 r. w charakterze Sióstr Tercjarek św. Franciszka z Asyżu; wśród zadań, jakie miały, było szerzenie publicznie, zwłaszcza wyznawanie Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej i Pani. Libania została przyjęta do wspólnoty, otrzymując imię Marii Klary do Menino Jesus.

Podczas trwających w Portugalii prześladowań, które zakazywały wyznawania wiary, Maria Klara razem z dwoma współsiostrami udała się do Francji, aby rozpocząć nowicjat w domu III Zakonu Regularnego św. Franciszka z Asyżu, który znajdował się w Calais. „Po rozeznaniu i poznaniu wielkich dzieł miłości”, które tutaj się dokonywały, Siostra Maria Klara i jej towarzyszki wkrótce po powrocie do Portugalii „postanowiły dostosować tę Regułę, te same zwyczaje, a także taki sam strój w możliwie sposób najdoskonalszy”. Te słowa przytacza prośba o zatwierdzenie, przedstawiona przez Założycielkę Stolicy Apostolskiej. I prośba została z życzliwością przyjęta, powierzając Siostrom Szpitalnym „te same duchowe przywileje, którymi cieszy się wyżej wymieniona kongregacja franciszkańska” (Dekret papieski).

W oczach prawa portugalskiego, chorego na krótkowzroczność, nowe zgromadzenie jawiło się tylko jako „dobroczynne stowarzyszenie” i to najwyżej. Z punktu jednak Bożego widzenia jest ono „miłosną i zbawczą obecnością Chrystusa, (…) pewnym przedłużeniem Jego człowieczeństwa (por. Adhortacja posynodalna Vita consecrata, 76) i dlatego „Osoby, które idą za Chrystusem drogą rad ewangelicznych, także dzisiaj pragną iść tam, dokąd poszedł Chrystus i czynić to, co On czynił” (tamże, nr 75). A co czynił Jezus? – „przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło” (Łk 19,10) i uczynił to kosztem własnego życia. Ten odwieczny plan, który trwa w ciągu następujących po sobie ludzkich pokoleń, staje się widzialny w charyzmacie gościnności okazanej wobec ubogich i opuszczonych: uciętych pędów, które pragną życia.

W Piśmie świętym są takie strony, które przedstawiają czasy Patriarchów. Strony te można odczytywać jako jedną przypowieść (opis) misji Sióstr Szpitalnych, jako odbicie itinerarium (drogi życia) charyzmatu Siostry Marii Klary. Czytamy w Księdze Rodzaju: Jzaak powrócił do kraju i zaczął oczyszczać studnie, które niegdyś wykopano za życia Abrahama, jego ojca, a które Filistyni po śmierci Abrahama zasypali […]. A gdy słudzy Izaaka, kopiąc w owej dolinie studnię, natrafili na bijące źródło, pasterze z Geraru wszczęli sprzeczkę z nimi Izaak przeniósł się więc na inne miejsce i wykopał jeszcze inną studnię […] i dał jej nazwę Rechobot, mówiąc:

„Teraz dał nam Pan swobodną przestrzeń, abyśmy się rozmnażali w tym kraju” (tamże, 26,18-22).

Ten tekst nasuwa myśl o mocy Boga, która pobudziła Siostrę Marię Klarę, aby wyrwać ze stanu odrętwienia, w którym znajdowała się wspólnota Kapucynek naszej Pani Niepokalanego Poczęcia i do ich przekształcenia w Instytut zakonny „w tym celu, aby jeszcze ściślej zjednoczyć się z Bogiem, który je wezwał do większych rzeczy” (Prośba o zatwierdzenie 28 XI 1875 r.). Mogła też – gdyby zgromadzenie zechciało – podjąć na nowo jako nazwę i także jako wezwanie do świętości zadanie przyjęte przez wspomniane Kapucynki: to jest wyznawać Niepokalane Poczęcie, które w swoim łonie nosiło Słowo Boga; albo też gdy umrze ostatnia Siostra trynitarka w „Klasztorze Świętej Trójcy” (Convento das Trinas). Siostra Maria Klara mogła walczyć niestrudzenie, aby widzieć ponownie uznanie własności owych nieruchomości, co skądinąd wiele lat wcześniej obiecało Państwo i stać się następnie drugim Domem Macierzystym Zgromadzenia. I w końcu, gdy w Goa w Indiach ospa siała przerażenie wśród ludności miasta, nie pozostawało nic więcej jak tylko opuścić Szpital Królów Magów, gdyż wszyscy, którzy się przybliżyli, zostali zarażeni. Wtedy nikt nie odważył się przybliżyć do zarażonych, ale tylko Siostry Szpitalne, które dobrowolnie zgłosiły się do miejscowego Gubernatora, aby posługiwać tym nieszczęsnym; uczyniły tak dlatego, bo były posłuszne zasadzie, która została im dana: „Gdzie tylko będziecie mogły czynić dobro, tam je czyńcie”.

Ta nieograniczona ufność w Opatrzność Ojca niebieskiego niech podtrzyma pokój serca Sióstr Franciszkanek Niepokalanego Poczęcia, zaangażowanych dzisiaj, podobnie jak to było wczoraj, do naprawiania „ludzkich studni”, których życie zostało okaleczone. One wiedzą, że Bóg chciał tych „studni” otwartych ku Niebu i pragnie, by „miały życie i miały je w obfitości” (por. J 10,10). W obliczu licznych i pilnych problemów, które niekiedy wydają się kompromitować i wręcz doprowadzać do ruiny życie konsekrowane, córki Siostry Marii Klary niech starają się „podjąć odkrywanie głębokiego sensu zamysłów Opatrzności Bożej. Wzywa On życie konsekrowane do szukania nowych odpowiedzi na nowe problemy współczesnego świata. Tylko ludzie nawykli do szukania we wszystkim woli Boga potrafią właściwie zrozumieć te Boże wskazania, a potem odważnie je realizować poprzez działania zgodne z pierwotnym charyzmatem, a zarazem odpowiadające potrzebom określonej sytuacji historycznej” (por. Vita consecrata, 73). Wśród sprzyjających okazji dla takiej lektury są Kapituły generalne, a dla was zbliżająca się data XXIV (Kapituły) waszego Zgromadzenia. Proszę dla wszystkich Sióstr kapitulnych o obfite dary i światła z Góry, mając na uwadze waszą siostrzaną, odważną i owocną pracę w duchu Bożym.

Gdy dziękuję Panu za bezmierne dobro, które On zasiał w ciągu tych stu dwudziestu pięciu lat poprzez Siostry Franciszkanki Szpitalne Niepokalanego Poczęcia, ponawiam zaufanie Następcy Piotra i udzielam każdej z waszych członkiń i tych, którzy są przedmiotem waszej pieczy, mojego Apostolskiego Błogosławieństwa.

Jan Paweł II, Papież

Dano w Watykanie, 27 marca 2001 r.

(Tłum z j. włoskiego O. Gracjan Majka OFMCap, Tekst opublikowany w „L’Osservatore Romano” [wyd. tygodniowe] nr 31/2001, 3 VIII 2001, s. 4).

Za: Studia Franciszkańskie 12(2002) s. 9- 12


Copyright © Konferencja Episkopatu Polski

Wpisy powiązane

2005.04.01 – Watykan – List do Generała Paulinów z okazji 350. rocznicy cudownej obrony Klasztoru Jasnogórskiego. Zawierzam Maryi Ojczyznę, Kościół i siebie samego

2005.03.10 – Rzym – Przesłanie do uczestników Kapituły Generalnej Zgromadzenia Księży Marianów

2005.02.14 – Watykan – List do biskupa Coimbry po śmierci S. Łucji dos Santos, OCD. Pozostała wierna swemu posłannictwu